475 lat temu, w końcu lutego 1550 roku, a może wcześniej, budowniczy Jan Baptysta Quadro przybył do Poznaniu. Miasto ma wówczas jeszcze średniowieczny charakter, choć nowe trendy artystyczne powoli wkraczają w jego przestrzeń.
475 lat temu, w końcu lutego 1550 roku, a może wcześniej, budowniczy Jan Baptysta Quadro przybył do Poznaniu. Miasto ma wówczas jeszcze średniowieczny charakter, choć nowe trendy artystyczne powoli wkraczają w jego przestrzeń.
Prezydent Poznania, tytan pracy, wizjoner pragnący uczynić ze stolicy Wielkopolski nowoczesny organizm miejski na europejską miarę. Obchodzimy Rok Cyryla Ratajskiego (1875-1942).
Była sobie bardzo stara, średniowieczna wieś leżąca za opłotkami dużego miasta. Ceglane, zbudowane z muru pruskiego i szachulca domy, z przylegającymi do nich budynkami gospodarczymi otaczały ogrody, sady, łąki i pola uprawne z najżyźniejszymi glebami w mieście. W 1940 roku włączono ją w granice Poznania, ale jeszcze długie lata zachowała swój wiejski charakter. Na początku lat 80. XX wieku stara wieś zniknęła. Zastąpiły ją bloki z wielkiej płyty. Żegrze stawało się miastem.
Ochotnicy, garde du corps Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, pierwsi powstańcy wielkopolscy. Przypominamy Straż Ludową i jej poznańską przysięgę złożoną 23 lutego 1919 roku.
Zimą 1945 roku, na drodze nacierającej na Berlin Armii Czerwonej, były m.in. uparcie bronione przez Niemców twierdze Poznań i Kostrzyn. Bitwa o Poznań trwała do 23 lutego, kiedy skapitulowała załoga broniąca się w Cytadeli, dawnym Forcie Winiary. W 80. rocznicę zakończenia walk o Poznań rozmawiamy z Maciejem Karalusem, autorem niezwykłego przewodnika "Poznań 1945. Bitwa pancerna".
Kto by nie chciał spotykać na ulicach swojego miasta pierwszorzędnych aktorek i aktorów? Kto nie pragnąłby, żeby równie pierwszorzędni reżyserzy i ekipy filmowe kręcili wspaniałe filmowe widowiska w miejscach, które mijałoby się mimochodem? Kto nie czułby dumy, gdy na kadrach wybitnego filmu widziałby znane mu, bliskie zakątki? A jednak nie każdy cieszy się takimi przywilejami. Niektórym zostają tylko marzenia...
Prowadzenie przedsiębiorstwa to sztuka. Jeśli dodamy fakt osiągania sukcesów przez firmę zajmującą się choćby w pewnym zakresie kulturą - to już nie lada wyczyn. Czapki z głów - należałoby powiedzieć! Do jednego z takich przedsiębiorstw, którym wiodło się znakomicie, zajrzymy dzisiaj!
Organizacja wystawy to poważna sprawa. Żeby zrobić wystawę z prawdziwego zdarzenia (innych nie uznajemy) trzeba rzecz jasna posiadać obiekty, które zostaną wystawione. Również prawdziwe. Jeśli ktoś podejmuje się organizacyjnego trudu przygotowania ekspozycji z takowymi - bo inaczej tej drogi przez mękę nazwać nie można - musi liczyć się, że inni będą mu mniej lub bardziej umyślnie rzucać mu kłody pod nogi. A zaskakująca natura ludzka objawi się w pełni swej marności. Gra jest jednak warta świeczki.
Mamy w Poznaniu zamek cesarski, a właściwie mieliśmy. Zniszczenia wojenne i decyzje polityczne spowodowały, że ścięto zamkowe wieże i na miejscu majestatycznej budowli pozostała przysadzista, masywna bryła. Trochę zamek, a trochę bunkier.