Islandia przyciąga nie tylko tajemniczą atmosferą lodowców, gejzerów, lawowych wodospadów czy kolorowych wulkanicznych skał, spomiędzy których gorące źródła wyrzucają kłęby pary. Ta zamieszkała przez około 300 tys. mieszkańców wyspa jest również żywym centrum współczesnej sceny muzycznej. Krummi Björgvinsson na stronie www.muzykaislandzka.pl pisze: "mogę opisać islandzką scenę muzyczną jako tęczę - jeśli dołożysz czerń do tęczy, to będzie idealnie islandzka scena muzyczna. Bo tu jest wszystko". Islandzkie zespoły trudno zamknąć w ramach jednego gatunku, w ich muzyce obok nowoczesnej elektroniki często można odnaleźć echa folkowej tradycji. Jednym z pionierów tego brzmienia był Múm, który zagra w najbliższy wtorek w CK Zamek.
Od czasu wydania dwanaście lat temu debiutanckiego albumu "Yestarday Was Dramatic, Today is OK" Múm stał się - obok Bjork, Sigur Ros czy Gus Gus - jednym z najbardziej znanych projektów muzycznych rodem z Islandii. Zespół lubi eksperymentować. Album "Finally we are No One" został nagrany w latarni morskiej, część utworów z płyty "Sing Along To Songs You Don't Know" powstało w estońskim domu w środku lasu. Ostatni, wydany po 4 latach album "Smilewound", który ukazał się na początku września powstał w ich własnym studiu nagraniowym.
Znakiem rozpoznawczym zespołu są dźwiękowe pejzaże, w których brzmienie "żywych" instrumentów przeplata się z ambientalną elektroniką, a towarzyszą im subtelne, niemal teatralne wokalizy i rozmaite przeszkadzajki. Obok skrzypiec czy fortepianu, muzycy sięgają po mniej znane instrumenty jak: banjo, chińska harfa, wibrafon czy marimba. Melancholijne, przepełnione nostalgią kompozycje przeplatają się z energetycznymi utworami, które wyrażają czystą radość ze wspólnego grania. Jak trafnie ujął Brian Howe "muzyka Múm wprowadza w nastrój dziecięcych cudów".
Na ostatnim albumie Múm zbliża się w stronę melodyjnego popu, ale nadal zachowuje swoje charakterystyczne brzmienie i zamiłowanie do zagadkowych tekstów utworów. Jak wspomniał Örvar Smárason w wywiadzie dla music.is, przewrotny tytuł "Smilewound" powstał dzięki pomocy Sindriego z Sin Fang, który będzie specjalnym gościem wtorkowego koncertu w Zamku. Przed nami niezwykła podróż w krainę magii.
Aleksandra Glinka
- Koncert Múm, gość specjalny: Sin Fang
- 1.10. g. 20
- Sala Wielka CK Zamek
- Bilety: 69 zł