Richard Bona to jeden z tych mistrzów drugiego planu, którzy postanowili zostać liderami - i odnieśli spory sukces. Świat znał go najpierw przede wszystkim jako basistę grającego w zespołach Joe Zawinula czy Pata Metheny'ego, choć terminował też u muzyków francuskich i afrykańskich. Ambicje Bony sięgały jednak dalej. Wydana wiosną tego roku płyta Bonafied to już dziewiąty solowy album kameruńskiego artysty. W międzyczasie zdążył zostać gwiazdą, gromadzącą na swych koncertach tłumy wielbicieli. Przepis Bony na twórczość jest tyleż prosty, co niełatwy do wykonania. Chodzi w nim o ambitną, szlachetną muzykę pop, która z jednej strony otwiera się na brzmienia soft jazzowe, z drugiej - garściami czerpie z (naturalnej przecież dla artysty) tradycji afrykańskiej. Podobną drogą próbowało iść wielu, ale nieliczni osiągali tak spektakularny sukces.
Tomasz Janas
- Koncert Richarda Bony
- Sala Ziemi MTP
- 12.10, g. 20
- bilety: 120 i 140 zł