Paraliż komunikacyjny, zamknięte szkoły i zakłady pracy, lodowate kaloryfery, "poważne niedobory" energii elektrycznej, brak paliw na stacjach benzynowych i puste półki w sklepach. Taki był bilans "zimy stulecia" w Poznaniu.
Paraliż komunikacyjny, zamknięte szkoły i zakłady pracy, lodowate kaloryfery, "poważne niedobory" energii elektrycznej, brak paliw na stacjach benzynowych i puste półki w sklepach. Taki był bilans "zimy stulecia" w Poznaniu.
Równe sto lat temu, w końcu 1917 roku, przyszły poznański miłośnik fotografii Bogdan Zieliński został wydalony z gimnazjum w Münsterze. "Jako niepożądany Polak" - pisał. Określono go mianem "Nationalpole", polskiego nacjonalisty, a z wiosną 1918 wcielono do niemieckiego wojska. - To była największa trauma ojca - stwierdza jego syn Zygmunt, wieloletni wiolonczelista orkiestry Amadeus.
Krytyk czy recenzent, który jeszcze przed świętami przygotował sobie zestawienie najlepszych filmów roku, bez wątpienia jeszcze raz będzie musiał pochylić się nad swoim rankingiem. Wszystko za sprawą premiery "The Florida Project" - wspaniałej, pełnej ciepła opowieści o ludziach żyjących na obrzeżach bajkowego świata.
- Jeżeli jest gorąco, to pod dachem mamy czasem powyżej 60ºC. W zimie - mroźnie, tyle że mniej wieje. Żeby znosić tak skrajne warunki, trzeba mieć zdrowie i być pasjonatem, stąd przezwisko "Dzięcioł" - mówi Jerzy Borwiński*, badacz architektury.
O poznaniaku, który zdobył rosyjskie zamki, wspierał innowierców, choć sam pozostał katolikiem.
"8 przedpremier na 80-lecie kina Rialto" - pod takim hasłem w ostatnie dni roku Rialto zamierza świętować swoje bardzo okrągłe urodziny. Filmowo - a jakże!
"Dom, który się przebudził" Martina Widmarka i poznańskiej ilustratorki Emilii Dziubak umieszczony na półce z książkami dla maluszków na pierwszy rzut oka wygląda na żart szalonego księgarza.
Najpierw są Włochy, potem Brazylia. Do każdego z tych krajów Lotta zabiera walizkę przeszłych doświadczeń - dosłownie i w przenośni. Nie może uwolnić się od Polski, która niczym surowa, karcąca matka ciągle zwraca jej uwagę. Że jeśli je, to tylko po to, żeby się najeść. Jeśli się cieszy, za chwilę na pewno stanie się coś złego. A jeśli kocha, to bez wzajemności, bo miłość po prostu musi boleć.