Stowarzyszenie Miasteczko Poznań zaprasza na wystawę fotografii "Siostry Perkal. Żydowska rodzina z Chwaliszewa". Wernisaż - 17 sierpnia.
Stowarzyszenie Miasteczko Poznań zaprasza na wystawę fotografii "Siostry Perkal. Żydowska rodzina z Chwaliszewa". Wernisaż - 17 sierpnia.
"Człowiek delfin" jest przykładem sytuacji, gdy film dokumentalny mierzy się z tematem, jaki został już podjęty w produkcji fabularnej. I tak jak twórcy przekazów fikcjonalnych manipulują rzeczywistością w imię dramaturgii i przypodobania się publiczności, tak dokumentaliści burzą sztuczne, fałszywe konstrukcje.
Supermarket jako przestrzeń intymnych zachwytów i doniosłych inicjacji? Nowe spojrzenie na sklepowe półki i nocnych pracowników proponuje w swoim filmie "Walc w alejkach" Thomas Stuber.
W polskim synthpopie i muzyce elektronicznej zadomowili się na dobre. Współpracują zarówno z producentami elektroniki, jak i raperami - Xxanaxx ma szeroki wachlarz brzmieniowy. W piątek 17 sierpnia zagrają koncert nad Jeziorem Strzeszyńskim.
Późnym latem 1968 roku sprzymierzone siły pięciu państw Układa Warszawskiego (w tym Ludowe Wojsko Polskie) dokonały inwazji na Czechosłowację, kładąc tym samym kres Praskiej Wiośnie. "Co wam zrobił naród czeski?" - pytali 50 lat temu rozgoryczeni poznaniacy.
"Arktyka" Joe'ego Penny to rozpisany na jednego aktora surwiwalowy dramat, w którym samotna walka człowieka z żywiołem okazuje się tyleż testowaniem granic ludzkiej wytrzymałości, co sprawdzianem z człowieczeństwa.
"Utoya. 22 lipca" Eirka Poppe'a zgodnie oczekiwaniami wzbudza mieszane uczucia. Jest dziełem, które ogląda się w wielkim napięciu, chłonąc każdą łzę, kuląc się przy każdym wystrzale, czołgając przez błoto wraz z uciekającymi przed oprawcą. Czy jednak historia masakry dokonanej przez Andreasa Breivika nie powinna być opowiedziana z większym wyczuciem?
Najnowszy film Terry'ego Gilliama po ćwierćwieczu trafił w końcu na ekrany kin. "Człowiek, który zabił Don Kichota" to obraz sygnowany zarówno hasłem "przygoda", jak i "science fiction", choć z tym ostatnim ma zgoła niewiele wspólnego. Już bliżej mu do malowniczej baśni dla dorosłych, która moim zdaniem nie zachwyci jednak każdego.
W "Szczęśliwym Lazzaro" Alice Rohrwacher sięga do przepastnego worka włoskiej kultury filmowej. Mnoży odniesienia i tropy, tworząc wypowiedź bezsprzecznie fascynującą, ale dla polskiego widza zapewne również i w pewnym stopniu niezrozumiałą.
Matteo Garrone po wstrząsającym portrecie camorry w "Gomorra" i okrutnych, neapolitańskich baśniach dla dorosłych z "Pentameru" w "Dogman" po raz kolejny sięga po opowieść z włoskich peryferiów.