Pomysł na oba festiwale jest właściwie ten sam: umożliwić uczestnikom podróż na krańce świata, bez ruszania się z miasta... Na Szage i Śladami Marzeń wyruszamy w lutym z Poznania.
Pomysł na oba festiwale jest właściwie ten sam: umożliwić uczestnikom podróż na krańce świata, bez ruszania się z miasta... Na Szage i Śladami Marzeń wyruszamy w lutym z Poznania.
Emocjonalny i przenikliwy wokal w towarzystwie mocnych gitarowych riffów. Posthardcore'owe brzmienie z Los Angeles usłyszymy w Poznaniu w poniedziałek. W klubie Pod Minogą zagra zespół Touché Amoré.
Jakie formy języka i wyrazu pozwalają uniknąć krzywdzących stereotypów na temat przemocy seksualnej wobec kobiet? Odpowiedź na to pytanie być może przyniesie spektakl "Re_wolta", który w środę i czwartek będzie można obejrzeć w Teatrze Ósmego Dnia.
Co jest najbardziej niezwykłego w wędrowaniu? Na to pytanie odpowiadają nam poznańscy podróżnicy.
- Paradoksalnie, im ma się mniej pieniędzy, tym lepiej - uważa Anna Kautz. - Kiedy podczas pierwszej wyprawy stopem do Maroka w górach zepsuł się nam samochód, miejscowi zaprosili nas na kolację. Poczęstowali nas tadżinem - najlepszym, jaki jadłam w życiu. Podczas kolejnych wyjazdów zjadłam jeszcze sto innych tadżinów, ale żaden nie smakował tak jak ten pierwszy - wspomina.
Kapela Hałasów, Ludożercy z innej wsi, Przodki i Kapela Robocza z Roztocza to tylko niektórzy wykonawcy, jacy pojawią się w niedzielę 5 lutego w Sali Wielkiej CK Zamek. Podczas koncertu i potańcówki zbierane będą pieniądze na leczenie i rehabilitację znanego muzyka Witolda Brody, który w przeszłości występował również w Poznaniu.
Przed nami poznańska odsłona 10. Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską. Pierwszy seans już w najbliższy poniedziałek w CK Zamek.
Podczas czwartkowego koncertu poznańscy filharmonicy nie oszczędzili publiczności. Emocjonalna huśtawka - od eklektycznego utworu Friedricha Guldy do potężnie brzmiącej "Bohaterskiej" Aleksandra Borodina - była dużym wyzwaniem percepcyjnym. Rozleniwieni tematycznymi koncertami, chłonący muzykę wyłącznie XVIII i XIX wieku słuchacze zostali wyrwani z letargu. Od współczesności nie wymaga się jednego kanonu, warto więc próbować dawne dźwięki wzbogacać nowszym kontekstem. Jaki może być tego efekt?
Rozmowa ze Zbigniewem Grochalem, poznańskim aktorem i pedagogiem, świętującym 50-lecie pracy artystycznej.