Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Minęło półtora roku od śmierci Stefana Stuligrosza. Chór Chłopięco-Męski Filharmonii Poznańskiej Poznańskie Słowiki zaśpiewa w niedzielę dla uczczenia jego pamięci.

Stefan Stuligrosz - grafika artykułu
Stefan Stuligrosz

Kiedy w 1939 roku po aresztowaniu księdza Wacława Gieburowskiego przez gestapo Stefan Stuligrosz przejmował obowiązki dyrygenta w Poznańskim Chórze Katedralnym, ów liczył sobie 24 osoby. Już wtedy poznaniacy mówili o nich: Słowiki. Zaraz po wojnie pracował z już własnym, bo przekazanym mu przez księdza, Chórem Chłopięco-Męskim im. Wacława Gieburowskiego, który szybko rozrósł się do 80 członków. Pod tą nazwą zespół istniał jedynie pięć lat; ówczesne władze zmusiły chór do zrezygnowania z patrona i przeniesienia się z katedry do filharmonii. Przez 72 lata intensywnej działalności artystycznej profesora przez jego chór przewinęło się około dwóch tysięcy osób.

Powyższe liczby imponują, ale nie w statystykach tkwi sedno. Każdy bowiem z tych chłopców i mężczyzn to osobna historia, osobna wrażliwość, która - wychowana na wspólnym tworzeniu muzyki - szła z tym wychowaniem dalej w świat, rozprzestrzeniając i kontynuując dzieło Stuligrosza. Jedni prowadzili potem (lub prowadzą po dziś dzień) własne chóry czy zespoły wokalne, a te - nie bez przyczyny - prezentują w Poznaniu naprawdę godny poziom. Drudzy odkryli powołanie i talent w innych muzycznych specjalizacjach: w Poznańskich Słowikach śpiewali swego czasu chociażby pianista Andrzej Tatarski czy znakomity skrzypek Jakub Haufa.

Wielu wychowanków profesora to jednak ludzie, którzy pracują dziś w zupełnie niezwiązanych z muzyką zawodach. Bez wątpienia i oni doskonale pamiętają chłopięce lata spędzone w chórze, pełne koncertów, nagrań i wyjazdów, o których rówieśnicy mogli wówczas tylko pomarzyć. Bez wątpienia głęboko zakorzenił się w nich także szacunek dla sztuki i... pracowitość, której profesor bezwzględnie wymagał. Był dla chórzystów ojcem i mistrzem; mówili do niego: Druhu.

W półtora roku po śmierci Stefana Stuligrosza Poznańskie Słowiki decydują się w dalszym ciągu pielęgnować ideały, jakimi się kierował, a także kultywować tradycje muzyczne oraz wybitne osiągnięcia polskiej chóralistyki. Pragną również złożyć hołd swojemu mistrzowi, śpiewając w największych miastach w kraju. Koncerty "Pamięci Stefana Stuligrosza" odbędą się w listopadzie i grudniu w Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie, a patronat nad tymi wydarzeniami objęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspólnie z prezydentami miast.

W niedzielę, 17 listopada w Kościele oo. Karmelitów Poznańskie Słowiki poprowadzi Maciej Wieloch - wieloletni asystent chóralny profesora, a po jego śmierci dyrektor artystyczny zespołu. Towarzyszyć im będzie Orkiestra Kameralna Accademia dell' Arcadia, zajmująca się przede wszystkim upowszechnianiem kultury muzycznej XVII i XVIII wieku. Usłyszymy także Katarzynę Hołysz - sopranistkę, która w swojej karierze niejednokrotnie współpracowała z profesorem i Słowikami oraz organistę Macieja Bolewskiego, będącego stałym akompaniatorem chóru. Wśród dzieł największych kompozytorów różnych epok z pewnością nie zabraknie kilku spośród przeszło sześciuset utworów chóralnych, napisanych przez samego Stuligrosza.

Magdalena Lubocka

  • koncert "Pamięci Stefana Stuligrosza"
  • 17.11, g. 20
  • Kościół oo. Karmelitów, ul. Działowa 25
  • Wykonawcy:
    Katarzyna Hołysz - sopran
    Maciej Bolewski - organy
    Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej "Poznańskie Słowiki"
    Orkiestra Kameralna Accademia dell' Arcadia
    Maciej Wieloch - dyrygent
Odwiedź także: