Marcel Duchamp jest autorem najsłynniejszej chyba w historii współczesnej sztuki profanacji. Słynny dadaista w 1920 r. domalował boskiej Mona Lisie Leonarda wąsiki i bródkę, a swojej pracy nadał tytuł "L.H.O.O.Q." ("Elle a chaud au cul", czyli "Ona ma gorący tyłek").
Już dziś wieczorem w startującej w kontenerach przy ul. Ewangelickiej Galerii Cargo każdy będzie mógł własnoręcznie sprofanować słynne dzieło da Vinci. Na nowych profanatorów czeka 12 reprodukcji "Mona Lisy". "Mamy nadzieję, że wystawa, temat i efekty zainspirują do dyskusji o umowności sacrum, profanum i potrzebie redefinicji granic wolności tworzenia" - tłumaczą ideę poniedziałkowej akcji w KontenerART jej pomysłodawcy.
Początek wystawy - happeningu "Urok profanacji" o godz. 21. Wystawa zmodyfikowanych obrazów następców Duchampa potrwa do 7 lipca.
sk
- Happening "Urok profanacji"
- KontenerART (ul. Ewangelicka)
- 24.06, g. 21
- Wstęp wolny