Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

Siostry i karzeł

W ubiegłym roku Joanna Jodełka zaryzykowała, wydając Córkę nieboszczyka, kryminał zupełnie inny niż polski standard powieści kryminalnej. Ryzyko się opłaciło i oto w tym roku autorka zaryzykowała znowu, kontynuując serię z udziałem sióstr Raj, tym razem powieścią Pamiętnik karła.

. - grafika artykułu
fot. Marek Czachorowski

Będę szczery. Coraz mniej chętnie sięgam po polską literaturę kryminalną, ponieważ stała się do bólu przewidywalna. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że będziemy mieli do czynienia z mrocznymi klimatami, hektolitrami krwi, makabrą oraz bohaterami zmęczonymi życiem.

W ubiegłym roku w rozmowie na temat Córki nieboszczyka Joanna Jodełka wyznała: "Znudzili mi się psychopaci. Trochę za dużo już miałam tego mroku, który zmęczył mnie jako czytelniczkę i jako autorkę. Chciałam napisać coś lżejszego, nie patrząc przez pryzmat brudnych, zaskórnych spraw, bo tak świat nie wygląda". Wspomniane przeze mnie ryzyko polegało na tym, że pisząc lekki kryminał, można popaść w nadmierną sielankowość, ale Jodełka wyszła z tego obronną ręką tworząc wyraziste, nieszablonowe postacie i zakręconą, szaloną intrygę.

W Pamiętniku karła mamy kontynuację tego stylu. Siostry Raj - konserwatorka dzieł sztuki Tycjana i charakteryzatorka teatralna Angelina - znowu wciągnięte zostają w intrygę kryminalną z historią w tle i skomplikowanymi sprawami rodzinnymi, areną wydarzeń pozostaje zaś jak poprzednio głównie Sołacz. Innym znajomym z pierwszej części jest były policjant Jarota, który okazuje się przydatny dzięki swoim dawnym kontaktom, lecz nie tylko z tego powodu.

Siostry wraz z Jarotą muszą rozwikłać sprawę nagłej śmierci Niny Solis, na której spadek zęby ostrzy sobie całkiem liczna rodzina. Czy jej nagłe zejście było nieszczęśliwym wypadkiem, czy ktoś jej pomógł? Do tego dochodzi jeszcze sprawa cennego pamiętnika siedemnastowiecznego celebryty, który liczył ledwie metr wzrostu. Ale w powieści pojawia się także współczesny karzeł. Kacper Solis, pasierb zmarłej, liczy sobie nieco więcej wzrostu (aż metr trzydzieści). Nie we wzroście jest jednak problem, a w zachowaniu, które od pierwszych stron książki wymyka się logicznym wytłumaczeniom. Zresztą postaci barwnych i ekscentrycznych pojawia się w powieści wiele, a odkrywanie ich życiowych tajemnic pociąga za sobą pojawianie się kolejnych.

Jodełka udowadnia po raz kolejny, że można stworzyć wciągającą intrygę bez epatowania przemocą i bestialstwem, a zło w czystej postaci nie musi być obowiązkowym punktem każdego kryminału. W Pamiętniku karła nie znajdziemy postaci z gruntu złych. Mamy ludzi ze swoimi ułomnościami, błędami z przeszłości, skrywanymi pragnieniami, większymi i mniejszymi kłamstwami, ale wszystkie one są bardziej rzeczywiste, prawdziwe niż wielu innych kultowych bohaterów kryminalnych.

Główne bohaterki Tycjana i Angelina, oprócz rozwiązywania zagadki kryminalnej, w dalszym ciągu uczą się ze sobą żyć, co nie jest łatwe w przypadku osób o tak różnych charakterach i życiowych losach. Do tego dochodzi jeszcze relacja obu sióstr z Jarotą. Przenikanie się prowadzenia śledztwa i rozwiązywania banalnych spraw życiowo-uczuciowych znajdziemy prawie na każdej stronie powieści.

Kilka lat temu na festiwalu Granda gościła rosyjska pisarka Aleksandra Marinina. Podczas spotkania z czytelnikami podzieliła się refleksją, że fabułę kryminalną we współczesnych powieściach da się streścić na dwóch stronach, reszta to powieść obyczajowa. Jak widać, cała sztuka w tym, aby opowiedzieć historię, która zainteresuje czytelnika. A zrobić to, nie używając ciężkich i przygnębiających klimatów, to jeszcze większa sztuka. Ta sztuka udała się Joannie Jodełce w kolejnej powieści z siostrami Raj. Na horyzoncie podobno już trzecia książka.

Mateusz Malinowki

  • Joanna Jodełka, Pamiętnik karła
  • Dom wydawniczy Rebis

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021