Tegoroczny festiwal rozpocznie się od koncertu specjalnego. Na kilka dni przed zasadniczą częścią imprezy wystąpią polscy muzycy oraz Lee Konitz z programem Tribute To Birth Of The Cool, 65 lat później. Konitz, który skończył niedawno 87 lat, jest jedną z legend jazzowego saksofonu. Do jego najsłynniejszych dokonań należy udział w nagraniu wielkiej płyty Birth of Cool, sygnowanej przez Milesa Davisa, a uważanej za kluczowe nagranie nurtu określanego mianem cool jazz. Właśnie do niej będą się odwoływali artyści podczas koncertu. Jego pomysłodawcą jest poznański artysta Patryk Piłasiewicz, którego wspiera m.in. Maciej Fortuna. W pierwszej części wieczoru poznański nonet (z gościnnym udziałem Konitza w kilku utworach) zagra materiał z Birth of Cool. W drugiej części zagra autorski kwartet amerykańskiego saksofonisty. Co ciekawe, grający w nim perkusista George Schuller jest synem słynnego muzyka i kompozytora Gunthera Schullera, który brał udział w nagraniu legendarnej płyty, a przed laty był twórcą pojęcia "trzeci nurt", łączącego jazz i muzykę klasyczną.
Made in Chicago. Made in Poznań
Zobacz również
Sztuka spotkania
Czy wciąż legendarni?
Kultura na weekend