Kultura Poznań.pl

Książki

opublikowano:

Przestroga przed zagładą

W książce Życie na naszej planecie. Moja historia, wasza przyszłość charyzmatyczny dżentelmen sir David Attenborough w formie mistrzowskiej syntezy i błyskotliwego przekroju opisuje przemiany biologiczne na Ziemi. Spogląda na nie z perspektywy następujących po sobie kataklizmów - przeczuwając to, że człowiek będzie winny końcowi holocenu, w którym obecnie żyjemy. Ta pozycja ma charakter niezwykle szczerego i przejmującego świadectwa wybitnego biologa i popularyzatora wiedzy przyrodniczej, jednocześnie przerażonego wpływem człowieka na środowisko.

. - grafika artykułu
Kadr z filmu "David Attenborough: Życie na naszej planecie", fot. materiały dystrybutora

Książkę otwiera wizyta w Prypeci na Ukrainie - mieście widmie, opuszczonym po wybuchu reaktora w Czarnobylu. "Wiele osób uważa Czarnobyl za najbardziej brzemienną w skutki katastrofę ekologiczną w historii. Niestety, nie jest to prawdą. Dzieje się coś jeszcze, rozwija powoli na całej planecie od zeszłego stulecia w sposób prawie zauważalny. (...) Prawdziwą tragedią naszych czasów jest postępująca zagłada bioróżnorodności naszej planety" - spostrzega we wstępie autor. I dodaje: "W tej książce opowiem o tym, jak to się stało, że popełniliśmy nasz największy błąd, a także o tym, jak możemy go naprawić, jeśli natychmiast zaczniemy działać".

W ciągu lektury uda mu się zarazić fascynacją życiem roślin i zwierząt prawdopodobnie każdego czytelnika. Potrafi też przerazić wyobraźnię niezwykle sugestywną wizją przyszłości, w której czeka nas katastrofa i zagłada. Autor wspomina, że gdy był młody i zaczynał kręcić swoje programy popularnonaukowe, był naiwny w poczuciu, iż przebywa w dziczy i doświadcza nietkniętego ludzką ręką świata przyrody. Trwał w złudzeniu - podczas gdy dokumentowany przez niego świat stopniowo, czasem jeszcze być może trochę niedostrzegalnie, pustoszał.

Wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni

Niezwykle wstrząsające świadectwo sir Davida Attenborough przypomniało mi katastroficzny, eksperymentalny film Jóhanna Jóhannssona Ostatni i pierwsi ludzie (2020), w którym nasi tytułowi spadkobiercy próbują się z nami porozumieć poprzez dzielący nas rozległy okres czasu, zwracając się następująco: "My, którzy jesteśmy Ostatnimi Ludźmi, szczerze pragniemy nawiązać z wami kontakt. (...) Astronomowie dokonali przerażającego odkrycia, które zwiastuje szybki koniec rodzaju ludzkiego. Możemy wam pomóc - i potrzebujemy waszej pomocy". Jóhannsson na obrazy dla monologu ludzi z przyszłości wybrał ujęcia nakręcone na Bałkanach. Przedstawiają wielkie, betonowe pomniki upamiętniające partyzantów z II wojny światowej, które zostały wzniesione w czasach komunistycznych, a po latach wyglądają absurdalnie i nieziemsko w otaczającym je pustym krajobrazie. Z kolei sir Attenborough dla swojego wywodu wybrał naturę - to, co fascynowało go od dzieciństwa, a zarazem to, czym jak nikt inny potrafi sugestywnie oddziaływać na emocje widzów. Książkę wypełniają rysunki, czarno-białe, archiwalne zdjęcia biologa od czasów młodości po rok 2020, czy absurdalnie piękne widoki natury, które w kontekście tekstu o stale kurczącej się różnorodności biologicznej naszej planety działają na czytelnika w zgoła inny sposób, niż gdy w młodości kartkował pięknie wydawane albumy przyrodnicze i był oczarowany.

Publikacja towarzyszy produkcji dokumentalnej Netflixa David Attenborough: Życie na naszej planecie, który miał premierę w październiku ubiegłego roku. W książce i filmie kluczową rolę pełnią statystyki i dane procentowe, z pomocą których Attenborough buduje narrację o szybko postępującej ekspansji człowieka, zagrażającej życiu na Ziemi i jemu samemu. W dokumencie podsuwa choćby takie, dość upiorne w swej istocie zestawienie: "Ptactwo domowe stanowi 70% wszystkich ptaków na tej planecie. W zdecydowanej większości są to kurczaki. Ponad jedną trzecią łącznej wagi ssaków stanowią ludzie. Kolejne 60% to zwierzęta, które hodujemy jako pokarm. Reszta, od myszy po wieloryby, to tylko cztery procent. Tak wygląda teraz nasza planeta, rządzona przez ludzi dla ludzi. Dla reszty żyjącego świata pozostało bardzo niewiele".

Słysząc takie słowa wypowiadane przez sir Attenborough aż można poczuć się osobiście zażenowanym, wręcz współwinnym zaistniałej sytuacji. Robi się wstyd, że należy się do gatunku, który przejada i niszczy tę niegdyś tak piękną i dziką planetę.

W przyszłości czeka nas zagłada

Książka i film dopełniają się doskonale i błędne byłoby skupienie się wyłącznie na tekście lub obrazie... choć ja wybieram książkę - po części dlatego, że można bardzo, a nawet i zbyt nieswojo poczuć się oglądając dokument o zmierzchu dzikiej natury, postrzegając jej piękno jako syreni śpiew zagłady. Lektura i seans uruchamia wspomnienia z różnych, minionych "spotkań" z autorem, gdy zahipnotyzowani słuchaliśmy go siedząc przed telewizorem... Konfrontując się z tym swoistym testamentem starszego, już 94-letniego pana - dżentelmena, biologa, idealisty, popularyzatora, podróżnika, człowieka o niezwykle rozpoznawalnym głosie... mamy poczucie, że taka wypowiedź punktuje koniec epoki w cywilizacji ludzkiej. Sir Attenborough spogląda wstecz i uświadamia sobie, że za jego życia dokonała się nieodwracalna zmiana. Ta konstatacja złowróżbnie zbiegła się z wybuchem pandemii.

Z tych różnych podsumowań kluczowe wydają mi się dwa cytaty, pochodzące z filmu:

 "Gdy w 1979 roku zaczęto emisję Życia na Ziemi, miałem ponad 50 lat. Na Ziemi żyło dwa razy więcej ludzi, niż gdy się urodziłem".

"Świat nie jest tak dziki jak kiedyś. Zniszczyliśmy go. Nie popsuliśmy go, tylko całkowicie... zniszczyliśmy ten świat. Świat inny niż ludzki przestał istnieć. Ludzie opanowali ten świat".

A poniższy fragment książki mrocznie zapowiada przyszłość:

"Za życia ludzi, którzy obecnie przychodzą na świat, nasz gatunek powiedzie Ziemię jednokierunkową uliczką. Nie da się odwrócić zmian, które w tym czasie zajdą. Utracimy nasz rajski ogród - stabilne i bezpieczne środowisko holocenu".

Jakie zatem remedium proponuje sir David Attenborough - co powinniśmy zrobić, aby zawrócić z trasy wiodącej nas ku końcowi? Polecam przeczytać o tym w jego książce.

Marek S. Bochniarz

  • David Attenborough Życie na naszej planecie. Moja historia, wasza przyszłość
  • tłum. Paulina Surniak
  • Wydawnictwo Poznańskie

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021