To jedna z najbardziej wyrazistych grup na polskiej scenie folkowej, a jej barwna twórczość przyciąga także wielbicieli innych gatunków. Zespół Żywiołak - bo o nim mowa - będzie w klubie 2progi świętował 20-lecie działalności.
To jedna z najbardziej wyrazistych grup na polskiej scenie folkowej, a jej barwna twórczość przyciąga także wielbicieli innych gatunków. Zespół Żywiołak - bo o nim mowa - będzie w klubie 2progi świętował 20-lecie działalności.
"Muzyka zawsze jest u mnie na pierwszym miejscu" - tłumaczył Karinie Lachirmowicz z Newonce'a. "Zawsze przedstawiam sobie sprawę tak: są raperzy i chłopaki, którzy rapują. Ci pierwsi działają tak, jakby pracowali na etat i dla paru złotych czy wyświetleń zrobiliby wszystko". Drudzy to prawdziwi zajawkowicze, do których Młody West sam siebie zalicza. Ta wschodząca gwiazda nowej szkoły - a jednocześnie już gwiazda światowego formatu - w piątek zagra w B17.
- Manhünt to jedynie wizja przyszłości zwykłego młodego człowieka, obserwującego to, co dzieje się na świecie. Uważamy, że wszystko idzie ku najgorszemu, a nasze teksty są formą ostrzeżenia - mówią Mikołaj Wąsowicz, Sebastian Koput, Szymon Tempłowicz i Stanisław Gauza, tworzący poznański, thrashmetalowy zespół Manhünt, który niedawno wydał swoją debiutancką płytę "Offensive Characters".
Koncerty, panele dyskusyjne, prezentacje filmowe, a nawet pokaz mody z fortepianem w roli głównej, wreszcie także śniadanie przy dźwiękach tego instrumentu - takie między innymi punkty znalazły się w programie Piano Day Poznań 2026, który zaplanowano na ostatnią niedzielę marca.
Układając program ostatniego koncertu, Orkiestra Kameralna Polskiego Radia sporo ryzykowała. Dzieła dobrane wedle klucza wielkich mistrzów (Mozart, Mendelssohn, Szostakowicz) i uzupełnione o utwór współczesnego kompozytora, mogły nastręczać problemu z odpowiednim ułożeniem ich w programie. Ostateczny układ okazał się na szczęście najlepszym możliwym.
Hekla Magnúsdóttir należy dziś do bardzo wąskiego grona artystek, które potrafiły wyrwać theremin z muzeum skojarzeń i przywrócić mu pełną sprawczość. Ten instrument przez dekady obrósł grubą warstwą kulturowych klisz - od kina science fiction, przez estetykę niesamowitości, aż po rodzaj dźwiękowego efekciarstwa, które łatwo redukuje go do roli osobliwości. Tymczasem islandzka eksperymentatorka od lat prowadzi go w zupełnie inną stronę. W jej rękach theremin staje się osią kompozycji, źródłem napięcia, nośnikiem dramaturgii i - co chyba najważniejsze - instrumentem zdolnym zarówno do subtelnego śpiewu, jak i do generowania ciężaru przypominającego ruch płyt tektonicznych. Z całą mocą poczujemy to w Pawilonie.
Nie ma wątpliwości, że Lor od kilku lat zajmuje na polskiej scenie miejsce osobne i coraz trudniejsze do podrobienia. Z płyty na płytę ten żeński kwartet z Krakowa powoli odsłania swój coraz ciekawszy język, gdzie każda kolejna przynosi przesunięcie akcentów, poszerzenie formuły i nowy sposób opowiadania o emocjach.
Rozpoczyna się XXVI Festiwal Muzyki Pasyjnej i Paschalnej Gaudeamus - Feliks Nowowiejski in memoriam. Odbywa się w 80. rocznicę śmierci tego wybitnego kompozytora.