Pod koniec lat 40. XX w. narzucony Polsce siłą stalinizm zdawał się wchodzić w swą szczytową fazę, powielając w zasadzie wszystkie wzorce wypracowane dlań w Związku Radzieckim.
"Ja męża nie widziałam za dużo w tamtych czasach" - mówi pani Wiktor o latach, w których jej mąż był fotografem Gazety Poznańskiej. "Przyjeżdżał z dziennikarzem z terenu i szedł do ciemni. Wywoływanie, odbitki - to trwało do nocy. Robił wszystko sam, od początku do końca. Tak to wtedy było".
Przełom października i listopada 1956 r. był niezmiernie rzadkim w dziejach PRL okresem, kiedy środki masowego przekazu, a zwłaszcza prasa, uzyskały odrobinę więcej swobody niż zwykle. W Poznaniu niekwestionowanym symbolem tego zjawiska było nieco dziś zapomniane pismo Wyboje.
O ślubie generała Jana Henryka Dąbrowskiego i Barbary Chłapowskiej pisze Daina Kolbuszewska.
10 lat temu odszedł Przemysław Bystrzycki. Pisarza wspomina Andrzej Sikorski.