Wieczorny pociąg z Warszawy, nocleg w hotelu Bazar, śniadanie w Złotej Sali ratusza, kwiaty pod pomnikiem Wilsona, a także zwiedzanie zakładów i urządzeń miejskich. Burmistrz Chicago Anton Cermak w Poznaniu.
Wieczorny pociąg z Warszawy, nocleg w hotelu Bazar, śniadanie w Złotej Sali ratusza, kwiaty pod pomnikiem Wilsona, a także zwiedzanie zakładów i urządzeń miejskich. Burmistrz Chicago Anton Cermak w Poznaniu.
Skwer przy ul. Hetmańskiej nosi od niedawna imię Zofii Ścibor-Rylskiej, niezwykle odważnej i błyskotliwej agentki polskiego wywiadu, działającej w okresie II wojny światowej.
Był legendą poznańskiego półświatka i postrachem Chwaliszewa. Zginął 80 lat temu, 26 czerwca 1943 roku, w śledztwie prowadzonym przez gestapo.
4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się pierwsze po II wojnie światowej częściowo wolne wybory. Tę datę, jedną z najważniejszych w historii naszego kraju, upamiętniono w nazwie skweru położonego nad jeziorem Malta w Poznaniu.
Są takie wydarzenia w życiu miasta, które nigdy się nie powtórzą, i miejsca, po których nie ma śladu. Dobrze, jeżeli zostały utrwalone w obrazach, a jeszcze lepiej, kiedy po latach te obrazy zostaną wprawione w ruch, dając dawnemu miastu drugie życie.
Deszcz kwiatów i gałązek bzu na dworcu głównym, bramy triumfalne, otwarte dla publiczności ćwiczenia na poligonie Biedrusku, gala na Uniwersytecie i blisko stutysięczny "hołd ludności" przed ratuszem. Sto lat temu Ferdinand Foch odwiedził Poznań.
Wielcy artyści przyzwyczajają swoich miłośników, że wszystko zawsze udaje im się doskonale. Niekiedy zdarza się jednak, że przynajmniej jeden ich utwór wzbudza pewne wątpliwości i kontrowersje - tak wśród wielbicieli, jak i krytyków. Zarówno jedni, jak i drudzy bywają czasami kapryśni.
Inflacja, liche zarobki i powszechna drożyzna napędzająca biedę. W efekcie strajk, uliczna bitwa z policją, rozbite więzienie, dziewięć ofiar oraz kilkudziesięciu rannych. Poznań w kwietniu 1920 roku.
O poznańskiej Głuszynie od kilku miesięcy mówi i pisze cały świat, od Irlandii i Anglii po Australię i Nową Zelandię. Tylko poznaniacy niewiele o niej wiedzą, bo daleko, mała i niepozorna, a droga, która przez nią przebiega, prowadzi właściwie donikąd.
"Przypomina mi się ojciec, w mundurze, jeszcze taka menażka się tak kołysała..." - to ostatnie wspomnienie ojca, jakie zachowała w pamięci Maria Łużyniecka - bohaterka filmu przygotowanego przez Poznańskie Archiwum Historii Mówionej.