W cyklu Wieniawski prezentuje... przypomni się Poznaniowi znakomity skrzypek Piotr Pławner, laureat I nagrody (ex aequo z Bartłomiejem Niziołem) X Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego w Poznaniu w 1991 roku.
W cyklu Wieniawski prezentuje... przypomni się Poznaniowi znakomity skrzypek Piotr Pławner, laureat I nagrody (ex aequo z Bartłomiejem Niziołem) X Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego w Poznaniu w 1991 roku.
Koncerty: Johna Mayalla, Piotra Pławnera i filmowej muzyki Hansa Zimmera. Sporo warsztatów, spektakle, spotkania. Co jeszcze przyniesie pierwszy marcowy weekend w poznańskiej kulturze?
Ponad 60 tys. kwiatów (w 11 gatunkach!) czekających w kwiaciarniach, nowy zapach Alicja od Polleny-Urody ("we flakonie z aerosolem, czyli do rozpylania") w drogeriach, szybko znikające ze sklepowych półek tzw. kobiece wina Mistella i Lacrima, nawał telegramów i oblężony punkt nagrywania pocztówek dźwiękowych w Okrąglaku.
Lider legendarnych Bluesbreakers, wybitny twórca i mentor całych pokoleń gwiazd bluesa oraz rocka - John Mayall wystąpi w sobotę w Sali Wielkiej CK Zamek.
Film to nie tylko obraz - to także dźwięk, który decyduje o atmosferze i emocjach. Specjalistą od dźwiękowych wrażeń w filmie jest Hans Zimmer. Jego kompozycje z "Gladiatora", "Incepcji" i innych filmowych hitów zabrzmią w najbliższą sobotę na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich podczas Hans Zimmer Tribute Show.
Impulsem do powstania tego spektaklu stały się wydarzenia ostatniego roku związane z napływem do Europy uchodźców oraz towarzyszące temu dyskusje i reakcje. "Narysowałam więcej niż tu widać" Strefy WolnoSłowa zaprezentowany zostanie gościnnie w najbliższą sobotę w Teatrze Ósmego Dnia.
Starzejące się, niedoskonałe, będące więzieniem duszy. Niepotrzebne? "Ciało jako źródło cierpień" - mógłby brzmieć alternatywny tytuł spektaklu "Na obraz i podobieństwo swoje" w reżyserii Piotra Trojana.
Jest wychowawcą w katowickim Areszcie Śledczym, więc osiem godzin dziennie spędza za kratami. Po pracy pisze wiersze i śpiewa. Wojciech Brzoska będzie gościem kolejnego spotkania z cyklu literuFKA.
Czy oglądanie czyjegoś umierania może być fascynujące? Ależ oczywiście! Zwłaszcza gdy umiera władca, patriarcha, człowiek wszechpotężny, którego jednak też wreszcie dorwała śmierć. Kino jest przecież formą voyeuryzmu. Czasami pozwala nam - z bezpiecznego dystansu "artystycznej" konwencji - podglądać to, co w kulturze stanowi tabu, budzi w nas grozę i przerażenie. O filmie "Śmierć Ludwika XIV" pisze Bartosz Żurawiecki.