Kultura w Poznaniu

Książki

JA TU TYLKO CZYTAM. Powrót do domu złego

Przechodząc przez próg, zagwiżdżę stanowi odważną próbę zmierzenia się z traumami przeszłości. Debiut powieściowy Wiktorii Bieżuńskiej to brutalna, bynajmniej nie wyzuta z piękna, opowieść o doświadczanej w dzieciństwie przemocy - fizycznej i psychicznej - która wypala piętno na psychice. I choć zostawia też bruzdy na języku, autorka udowadnia, że należy o niej mówić. Choćby dla zyskania przez ofiary poczucia sprawczości.

Wyjść z domu

- Co do Poznania zaś, czy może Wielkopolski, bo urodziłem się w Kaliszu, to fascynuje mnie ich poetycka specyfika, czyli język i krajobraz. Ich powściągliwość, schludność i rzeczowość. To nieprawda, że wszystko, co najlepsze, przyszło do polskiej poezji XX wieku z różnorodnych językowo Kresów - mówi Dariusz Sośnicki*, poeta i redaktor, autor książki Po domu.

JA TU TYLKO CZYTAM. To nie jest jedynie kwestia feminatywów

Jeżeli byliście ostatnio w teatrze na sztuce jakiejś dramaturżki, a nie pani dramaturg albo zdarzyło Wam się usłyszeć w szkole, że dziecko ma iść do podagożki, a nie pani pedagog, to naprawdę uwierzę, że bolą Was uszy, a po drodze i aparat mowy dostał ostro w kość. Szkopuł w tym, że kobiety mają rację.

Dlaczego kibice syczą?

- Najczęściej przyjmuje się, że antysemityzm istniał w piłce nożnej przed wojną, a po wojnie, gdy żydowskie kluby piłkarskie zniknęły, odium żydowskości przerzucono na kluby tzw. demokratyczne, które przyjmowały żydowskich piłkarzy. Pisząc książkę, doszedłem jednak do wniosku, że było inaczej - mówi Rafał Rosół*, badacz antysemityzmu w piłce nożnej.

Katastrofa z rytmem

Ukazał się tom wierszy Pawła Harlendera, poety i grafika, a po lekturze Nielegalnych kopii i wizjonera, ironicznego profety. Doskonały jest to zbiór do czytania w mieście, gdzieś pomiędzy tramwajowym skrzyżowaniem, zakorkowanym rondem i tłumem ludzi w pośpiechu. Sam tak poznawałem te teksty - ich rytm, poczucie frazy są nadzwyczajne. Dynamizm, wersyfikacja, tonika wyprowadzają czytelnika z jakichś bezpiecznych sprawdzonych przestrzeni wynosząc tę poezję do hałasu, sztucznych przestrzeni. Nie chciałbym pozbawić się lektury uczestniczącej i pochłaniać tych tekstów w ciszy i melancholijnym namyśle.

Zadania przyszłości

- Praca seksualna cały czas pozostaje w szarej strefie i to widać w sposobie mówienia, pisania i korzystania z rynku usług seksualnych. Przez to, że pracownicy często są kryminalizowani, usuwani na margines i pozbawieni prawa pracy, to naturalnie nasiąkają też mówieniem o sobie w kategoriach wykluczonych - mówi Karolina Rogaska*, autorka książki reporterskiej Bez wstydu. Sekspraca w Polsce wydanej nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

JA TU TYLKO CZYTAM. Podglądacze obnażeni

"Emocje sięgają zera!" - grzmiała Maria Magierska w recenzji dla "Książek. Magazynu do czytania", opisując ładunek emocjonalny debiutu Małgorzaty Żarów. O wiele więcej entuzjazmu wykazała Emilia Dłużewska w "Wysokich Obcasach". "A jednak się udała" - pisała o książce. A zatem czytać czy nie czytać Zaklinanie węży w gorące wieczory? Czytać. Ale mając na uwadze, że to jedna z tych pozycji, które żyją krwistymi kawałkami, a nie misterną konstrukcją fabuły. To, co w książce o przygodach pre-apokaliptycznej sexworkerki najlepsze, autorka przemyca bowiem w interludiach, niezręcznych momentach, gdy obiektyw skierowany zostaje na podglądających.

Odwrócenie perspektywy

- Ciekawi mnie próba, właśnie ta próba odzyskania perspektywy dziecka, czy też osoby dojrzewającej, która przeżywa pewne rzeczy po raz pierwszy - mówi Andrzej Błażewicz*, autor przetłumaczonej na język migowy książki poetyckiej Ostatnie zimy.

JA TU TYLKO CZYTAM. Miłość w czasach UFO

Łukasz Orbitowski, autor Innej duszy i Kultu, a zarazem najsilniejsza persona polskiej literatury, wziął na swoje wyćwiczone barki ciężar opowieści o trudnych relacjach matki i syna. Relacjach naznaczonych nieobecnością ojca, ostracyzmem, rozgrywkami wywiadów światowych mocarstw oraz wodowaniem UFO na Bałtyku. Chodź ze mną to powieść międzygatunkowa, która jako thriller ze szczyptą sci-fi okazuje się nieco zbyt przewidywalna. Jako książka o różnych obliczach miłości angażuje zaś jak mało która.

O Basi, Mirku i lisach

- Zależy mi, aby każdy mógł przejrzeć się w moich wierszach, żeby były uniwersalne. Chcę, aby każdy mógł pomyśleć: znam to, widziałem, czułem podobnie. Może stąd rodzi się owa przestrzeń empatii? - mówi Urszula Honek*, laureatka Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka.

Historia jest przednia

Wiecie, o czym pomyślałam, kończąc Wokół świata na wariata Łukasza Wierzbickiego? Że kolej na przynajmniej kilkuodcinkowy serial animowany! Sukces gwarantowany.

JA TU TYLKO CZYTAM. Wegańska bestia. Geneza

"Jest tu kilku zawodników MMA / ja jestem zawodnikiem MDMA" - rapował kiedyś Kaz Bałagane. A Jaś Kapela jest jednym i drugim. Choć kreski o nieodgadnionym składzie zastąpił legalnym (ale z receptą!) Medikinetem, a uliczne utarczki pojedynkami w formule MMA, nadal realizuje znany etos poety-chuligana. Wojownik MDMA to nie tylko świeże wyznania liryczne trefnisia-aktywisty naszprycowanego internetowym rozgłosem, lecz również przypomnienie, że Kapela nie wziął się znikąd. I ma coś do przekazania.

Brutalnie, szczerze, dla młodzieży

- Niczego nie wygładzałam, chciałam napisać prawdę - tak, nastolatki naprawdę dużo przeklinają, naprawdę mają dużo problemów i naprawdę czasem fatalnie sobie z nimi radzą - mówi Aga Pawlikowska* o swojej debiutanckiej powieści Nie zwalaj winy na blond.

Mój styl ruszył własną drogą

- Wskoczycie w realia ludzkości "wieloplanetarnej", ale poznacie raptem wycinek tego świata - planetę wulkaniczną i tonącą w długach kopalnię Infernopolis - mówi o swojej debiutanckiej powieści Diabeł już tu nie mieszka Mikołaj Manicki*.

JA TU TYLKO CZYTAM. Zagrajmy w starożytny Egipt

Jeśli nie Grecja czy Turcja, to najprawdopodobniej Egipt. Kraj Omara Sharifa i Mohameda Salaha to od dłuższego czasu jeden z najchętniej odwiedzanych przez naszych rodaków rajów turystycznych. Jeśli jednak Polak w tym roku nie pojedzie do Egiptu, to Egipt przyjedzie do Polaka. A to dzięki Maciejowi Miłkowskiemu, który dla Wydawnictwa Poznańskiego przetłumaczył książkę Charlotte Booth. Jak przeżyć w starożytnym Egipcie? Nie tak łatwo.

Smutna historia zabawnego Smolenia

Symboliczny tytuł biografii - A tam, cicho być! - cytat ze słynnego monologu kabareciarza z roku 1983, był też, jak się okazuje, ulubionym powiedzeniem jednego z synów Smolenia, Piotra, który tak odpowiadał, gdy ktoś mu przeszkadzał w zabawie.

Strona 1 2 47