Kultura Poznań.pl

Książki

Autentyk

Mistrzowie poezji uważali - bo przecież coraz więcej ich odeszło, ostatnio pożegnaliśmy z bólem Adama Zagajewskiego - że rzeczywistości nie da się włączać do opisu poetyckiego bez odpowiedniego "namysłu". Przetworzenie, konieczność zmetaforyzowania, nabycia odpowiedniego języka stawiane były jako warunki konieczne powstawania "poezji prawdziwej".

JA TU TYLKO CZYTAM. Traktowani jak cytryny

Jeśli raz na jakiś czas macie wrażenie, że Wasze drogi z pracą już się nie przecinają, nie splatają, lecz coraz bardziej przypominają proste równoległe, albo macie to wrażenie dziwnie często, to być może czas na lekturę Korposzczurów Dana Lyonsa.

Ptasie życie w mieście

Centrum Kultury Zamek zaprasza do spędzenia sobotniego poranka z Pawłem Pstrokońskim, ornitologiem i popularyzatorem wiedzy o przyrodzie. Przyrodnik zabierze nas na spacer śladami ptaków, które żyją w samym centrum miasta, na terenie zamkowego kompleksu i w jego pobliżu.

Zrób sobie państwo

- Mam obywatelstwo Kabuto, składałem też wniosek o obywatelstwo Liberlandu, ale jako że było to w okresie wielkiej popularności tego tycipaństwa i w dniach, w których do rządu spływały tysiące takich próśb, wniosek zawisł w próżni. Z kolei moja rodzina posiada paszporty seborskie, które im kupiłem w sklepiku z pamiątkami - mówi Maciej Grzenkowicz*, autor książki Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone.

JA TU TYLKO CZYTAM. Operacja się udała, pacjent nie umarł

Gdy byłam mała, marzyłam o zostaniu weterynarzem i nie byłam w tym odosobniona. Bardzo wiele dzieciaków zalicza w życiu ten etap, kiedy ukradkiem przynoszą do domu ranne niebożątko i ratują ten piszczący żywot jak mogą - co często kończy się jak w powiedzeniu "operacja się udała, pacjent umarł".

Pogrzeb w sobie

- Bardzo długo czułam się winna z powodu radykalnej niechęci do podążania tym normatywnym szlakiem, czyli w pewnym momencie mam dzieci, zostaję matką. I część mojej dorosłości była poświęcona na to, aby tego poczucia winy, zaszczepionego mi w związku z ideałem matki, Matki Polki, po prostu się pozbyć. I stawić czoło faktowi, że jestem kobietą, która po prostu nie chciała być matką i ani przez moment nie żałowała tego pragnienia niebycia - opowiadała na spotkaniu w Bibliotece Raczyńskich Joanna Bator.

JA TU TYLKO CZYTAM. Oby to nie był tylko sen

Jakoś a priori nie przepadam za wsiami i małymi miasteczkami. Mogę tam wpaść na chwilę, ale całe życie? Bałabym się, że każdy każdego zna, że mi ktoś w życie włazi z butami, że nie mam dla siebie żadnej przestrzeni. Aż tu nagle przychodzi do mnie Sen o okapi Mariany Leky, który cały zdaje się być hymnem na cześć małych wspólnot.

Jest zagadka

Ukazał się właśnie nowy tom Tomasza Bąka O, tu jestem. Upragniony, wyczekiwany głos poety, którego twórczość łączy artystyczne obszary.

Lepiej kryminały niż erotyki

- Przyznam się, że kryją się w nich moje lata obserwowania ludzi przy okazji różnych  zawodów, jakie wykonywałem. Tylko podkręcone o 200% - mówi Tomasz Żak*, autor powieści kryminalnej Trzydziestka.

Jeśli nagroda literacka wzbudza emocje - fantastycznie!

Wczoraj w CK Zamek odbyła się Gala Poznańskiej Nagrody Literackiej. Spośród nominowanych do Nagrody im. Stanisława Barańczaka - Urszuli Honek, Katarzyny Szwedy oraz Igora Jarka kapituła postanowiła uhonorować ostatniego z wymienionych - autora nominowanej w konkursie powieści Halny. Z kolei tegorocznym laureatem Nagrody im. Adama Mickiewicza został Jan Gondowicz.

JA TU TYLKO CZYTAM. Opera i szaleństwo

To fakt, że opera jest jak ser pleśniowy i oliwki - trzeba do nich dorosnąć, wyrobić sobie ucho lub podniebienie, by docenić to, co jeszcze do niedawna bezlitośnie wykrzywiało nam twarze. I ja się z tym stwierdzeniem zgadzam. Choć akurat opera, jako samo zjawisko, może być fascynująca nawet dla tych, którzy nie przepadają za jej brzmieniem.

Historyczna Apteka

Dumni jesteśmy z naszej apteki Pod Złotym Lwem, która - to ewenement! - szczyci się trzema wiekami działalności w tym samym miejscu! - mówi Jan Majewski*, współzałożyciel Muzeum Farmacji w Poznaniu, jeden z autorów książki Apteka "Pod Złotym Lwem" na tle krótkiej historii aptekarstwa poznańskiego.

Zamek Różewicza

W czasach pandemii obcowanie z poezją stało się ważnym doświadczeniem wspólnotowym, ona sama zaś - narzędziem przydatnym do oswajania lęków i nowego oblicza świata. I to właśnie ukazaniu niesłabnącej więzi między światem lirycznym a nielirycznym, diagnozie stanu najnowszej polskiej poezji i omówieniu aktualnych tendencji w poezji światowej poświęcony będzie X Festiwal Poznań Poetów w zamku. W dniach 28-29 maja wszystkim tym, którym bliska jest poezja, patronować będzie - w stulecie swoich narodzin - Tadeusz Różewicz.

JA TU TYLKO CZYTAM. Cały świat w awangardzie

Kierunek zwiedzania Marcina Wichy jest książką niezwykłą na kilku poziomach. Autor bierze z historii sztuki tyle, ile chce, z historii świata tyle, ile mu się podoba, raz czy dwa pojawiają się tu powidoki ze współczesności i to, czego nie było, ale co wspaniale podpowiedziała wyobraźnia.

Czy da się pogodzić szare z zielonym?

Jan Mencwel odwiedził Poznań, aby porozmawiać o swojej słynnej książce Betonoza. Spotkanie, transmitowane online z Sali Pod Zegarem Centrum Kultury Zamek, było również okazją do podjęcia kwestii, na ile reportaż może otworzyć oczy na patologiczne zjawisko betonowania miast, które objęło praktycznie całą Polskę. I przekonać czytelników do tego, by zaczęli cenić miejską zieleń.

Figle

Zastanawia mnie, czy bycie najpopularniejszym od lat 90. poetą może wywoływać w czytelnikach niechęć i brak zainteresowania? Czy poczytność jest czymś niechcianym, świadczącym o "nieświeżości" języka?

Odzyskiwanie podmiotowości

- Pracując nad książką, chciałem, żeby miała demokratyczny charakter, dlatego znajdziemy w niej zarówno wypowiedzi znanych osób, takich jak Agnieszka Holland, Robert Biedroń czy Sylwia Chutnik, jak i historie "zwykłych ludzi", którzy podzielili się z "Repliką" swoimi doświadczeniami - mówi Bartosz Żurawiecki*, redaktor książki Ludzie, nie ideologia.

Bajka o kraju zamienionym w beton

Jan Mencwel w reportażu Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta opowiada o obsesji polskich władz na punkcie wycinki drzew i betonowania przestrzeni wspólnych. Spotkanie online z autorem, które poprowadzą Maria Krześlak-Kandziora i Adam Robiński, odbędzie się we wtorek 18 maja w ramach nowego cyklu wydarzeń Centrum Kultury Zamek Dzikie miasto.

Czy tam straszy?

- Sprzeciwiam się podkreślaniu okrucieństwa baśni Grimmowskich zwłaszcza wtedy, gdy utożsamiamy ową "brutalność" z narodowością autorów, bo stąd blisko już do fałszywego przekonania o ich "typowo niemieckim" czy wręcz "germańskim" okrucieństwie - mówi Eliza Pieciul-Karmińska*, tłumaczka Baśni braci Grimm z języka niemieckiego.

Strona 1 2 39