- Nazwa festiwalu "Prowincjonalia" ma jakieś takie ciepło w sobie. Rafałowi Góreckiemu udaje się ściągnąć tutaj sławnych aktorów i reżyserów, żeby przyjechali i porozmawiali z publicznością - mówił o wrzesińskim festiwalu reżyser, Paweł Łoziński. A wybitny aktor Janusz Gajos dodawał: - W prowincji jest coś wartościowego, czego nie należy ani zostawić, ani zgubić...
W przypadku wrzesińskiego festiwalu słowo "prowincjonalny" nie ma pejoratywnego znaczenia. Na "Prowincjonalia" co roku przyjeżdża najlepsze polskie kino, a w kalendarzu ważnych imprez filmowych w Polsce, z roku na rok festiwal coraz mocniej zaznacza swoją obecność. W środę rozpocznie się w kinie Trójka jubileuszowa, 20 edycja.