- Dlaczego nie pamiętamy o kobietach, które tworzyły tożsamość naszych miast, regionów, kraju? - pytają organizatorki wydarzenia. - W Poznaniu jest tylko jeden pomnik kobiety podpisanej z imienia i nazwiska. To pedagożka Maria Grzegorzewska. W Fundacji im. Julii Woykowskiej bardzo chcemy przypominać życiorysy niezwykłych kobiet, bo jest ich całe mnóstwo - podkreślają.
- W sobotę 4 lipca poznamy poznanianki XIX wieku. Nie możemy nie zacząć od naszej patronki Julii Woykowskiej, pisarki, emancypantki, która szokowała ówczesny Poznań - zapowiadają cykl spacerów jego organizatorki. Julia Woykowska dążyła do tego, by społeczeństwo było równe. Sądziła, że to jedyna droga do wolności. Kolejna - Bibianna Moraczewska - działała w tym samym czasie co Woykowska. Czy kiedykolwiek się spotkały? Tego niestety nie wiemy. Moraczewska była jedną z pierwszych emancypantek, znaną z tego, że kolportowała nielegalne pisma polityczne, organizowała zbiórki pieniędzy na rzecz uczestników powstania wielkopolskiego oraz styczniowego. Podczas spaceru kroczyć będziemy również śladami sióstr Tułodzieckich, Anieli i Zofii, które angażowały się między innymi w organizację pierwszych poznańskich wieców dotyczących równouprawnienia kobiet i kwestii zawodowych. Dzięki działaniom Tułodzieckich poznańskie społeczeństwo nie poddało się germanizacji. To tylko krótkie wzmianki na temat poznańskich bohaterek herstorycznych, których śladami wyruszymy - uzupełniają.
Z kolei w sobotę 1 sierpnia organizatorki zapraszają na spacer śladami kobiet poznańskich i wielkopolskich powstań. Zwykle gdy myślimy o powstaniach wyobrażamy sobie bohaterskich dowódców, mężczyzn, chłopaków walczących o wolność z okupantem. Zapominamy, że kobiety odgrywały równie istotne role. Bardzo dużą cegiełkę w budowaniu ruchu narodowowyzwoleńczego dołożyły wcześniej wspomniane siostry Tułodzieckie, ale także Emilia Sczaniecka czy Izabela Drwęska.
- Gdy zastanawiam się nad Drwęską, to przede wszystkim myślę o jej potrzebie suwerenności. Nie chciała i nie lubiła być od nikogo zależna. I nigdy nie była. Wielka szkoda, że wspominamy o niej tylko dlatego, że była żoną pierwszego polskiego prezydenta Poznania po odzyskaniu niepodległości, a mało kto wie, że była jedną z organizatorek kuchni polowych w Poznaniu w czasie Powstania Wielkopolskiego - mówi Paulina Kirschke, prezeska Fundacji im. Julii Woykowskiej i pomysłodawczyni projektu. - Te i wiele innych kobiet, których pomników próżno szukać, będzie można poznać podczas "Spacerów po Poznaniu śladami kobiet".
oprac. as
- Cykl "Spacer po Poznaniu śladami kobiet"
- 4.07, g. 16, start: ul. Kurzanoga (przy Ratuszu)
- 18.07, g. 16, start: ul. Kurzanoga (przy Ratuszu)
- 1.08, g. 16, start: Wzgórze Św. Wojciecha
- wstęp wolny