Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Prawdziwa wystawa o sztucznej inteligencji

Zbitek słów "sztuczna inteligencja" odmieniany jest aktualnie przez wszystkie przypadki we wszystkich ludzkich językach, a ona sama wkracza nieubłaganie do kolejnych dziedzin ludzkiego (jeszcze) życia. Opowiedzieć o tym spróbują artyści biorący udział w wystawie "AI - Algorytmy Iluzji" w Centrum Kultury Zamek.

Rzeźba, hybryda kwiata i czaszki z zębami. - grafika artykułu
Joanna Żylińska, "Flowers"

Wspomniane algorytmy wkraczają obecnie na obszar, który wydawał się dotąd najbardziej odporny na zdehumanizowanie - do świata kultury. Tymczasem mamy 2026 rok i być może część wielkich teorii humanistycznych możemy już wyrzucić do kosza. Bo gdy w 2022 roku firma OpenAI udostępniła publicznie swój model językowy o nazwie ChatGPT (GPT-3.5), dała potężne narzędzie kreacji każdemu chętnemu użytkownikowi internetu. Wystawa "AI - Algorytmy Iluzji" będzie próbą podsumowania tego, czym sztuczna inteligencja już jest i czym jeszcze może być. Od razu śpieszę z wyjaśnieniem: nie będzie zbiorem śmiesznych obrazków i filmików generowanych w mniej lub bardziej udany sposób przez kolejne aplikacje internetowe. Zamkowa prezentacja ma być poświęcona krytycznej refleksji nad AI jako fenomenie kulturowym i coraz bardziej wpływowej części społecznego porządku. Nad sztuczną inteligencją będącą narzędziem w rękach władzy i przemysłu. W ten symboliczny sposób zamkowi kuratorzy nawiązują do wystawy, która miała miejsce w tych samych przestrzeniach nieco ponad rok temu. Wówczas kuratorka Aleksandra Paradowska opowiadała o "Iluzjach wszechwładzy", a kluczowa dla ekspozycji instalacja Izy Tarasewicz prezentowana była w historycznych gabinetach Adolfa Hitlera. Teraz, w tym samym miejscu, pojawi się praca Kate Crawford i Vladana Jolera "Calculating Empires".

Kate Crawford to z pewnością najgłośniejsze nazwisko wystawy. Badaczka technologiczna, autorka "Atlasu sztucznej inteligencji" - głośnej książki o roli AI we współczesnym świecie. Stworzone wraz z serbskim naukowcem i artystą Vladanem Jolerem "Calculating Empires" to monumentalna mapa "technologii i siły" następujących po sobie na świecie od 1500 roku. Na olbrzymim diagramie możemy znaleźć odniesienia do takich dziedzin życia jak medycyna, edukacja, komunikacja, doktryny wojskowe czy internet. Jak przekonują sami autorzy, każde zetknięcie z ich pracą pozwoli znaleźć nowe połączenia między poszczególnymi dziedzinami, unikatowe dla każdego odwiedzającego. Co symptomatyczne, Crawford jest nie tylko artystką, ale również naukowczynią, a jej praca badawcza skupia się właśnie na sztucznej inteligencji. Sztuka służy jej za jeden ze sposobów opisu badanych problemów, jest też kanałem komunikacji ze społeczeństwem.

Do tematu władzy i opresji nawiąże także Przemysław Jasielski. Absolwent poznańskiej ASP (dziś UAP) zaprezentuje jedną ze swoich licznych autorskich maszyn: "Kontroler Osądu - urządzenie do monitorowania wymiaru sprawiedliwości". Fizyczna maszyna za pomocą sztucznej inteligencji ocenia prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa przez użytkownika, a następnie samodzielnie wymierza... sprawiedliwość. Jeszcze przed owego przestępstwa popełnieniem, na podstawie algorytmu, do którego my nie mamy wglądu i którego działania nie znamy. Zdawałoby się, że ta wizja niczym z orwellowskiego "Roku 1984" czy powieści Philippa K. Dicka jest tylko fantasmagorią artysty, ale przeczy temu rozwój oprogramowania z kategorii "pre crime", czyli przewidywania przestępczości.

Na uwagę zasługuje również cykl Agnieszki Kurant "Non-organic life". Pracująca w Nowym Jorku artystka w specjalnych akwariach "hoduje" pierwiastki i metale ziem rzadkich kluczowe dla nowych technologii, takie jak kobalt, nikiel itd. Tworzy w ten sposób wielobarwne kształty-instalacje. W Poznaniu artystka zaprezentuje pochodzące z tego cyklu fotografie. Jak tłumaczy Dorota Żaglewska, producentka wystawy w CK Zamek, hodowle te są nietrwałe i bardzo trudne w transporcie, stąd decyzja o pokazaniu dokumentacji. Fotografiom Kurant towarzyszyć będą wypożyczone z Muzeum Ziemi UAM skały, w których są obecne naturalnie występujące pierwiastki ziem rzadkich.

Nie zabraknie też przykładów wykorzystania sztucznej inteligencji jako narzędzia kreatywnego. Joanna Żylińska spytała AI, jak zwizualizowałaby tomik poetycki "Kwiaty zła" Charlesa Baudelaire'a. Otrzymane obrazy - w formie wideo i fotografii - dotykają kategorii niesamowitości i dehumanizacji. Chociaż na pierwszy rzut oka nierzeczywiste, w warstwie wizualnej niepokojąco przypominają prace Beksińskiego czy... niektóre postacie z uniwersum Warhammera.

W swoich pracach "okołofotograficznych" z dobrodziejstw sztucznej inteligencji korzysta również fotografka Weronika Gęsicka. Autorka chętnie posługuje się AI w kolażach, niejednokrotnie łącząc fotografie archiwalne oraz obrazy z banków zdjęć czy kartotek policyjnych z obrazami wygenerowanymi. Artystka nie broni się przed kreowaniem "imitacji archiwów", będących podstawą tworzonych przez nią kolaży, ale - jak sama zauważa - nie interesuje jej generowanie obrazów dla samego generowania. Algorytmy są dla niej narzędziem twórczym, jednym z wielu w ręku artysty, które po prostu pozwala urzeczywistnić naszkicowane wcześniej pomysły. W Zamku Gęsicka pokaże prace z nagradzanego cyklu "Encyklopedia", w którym odnosi się do zjawiska fałszywych haseł umieszczanych przez redaktorów w kompendiach w celu ochrony przed plagiatem. Dzięki dokonanym przez artystkę manipulacjom fałsz miesza się z prawdą, funkcjonując na równych zasadach. Świadomość użycia przez fotografkę wygenerowanych obrazów tylko to zmieszanie spotęguje.

Z pracą Gęsickiej będzie korespondowała umieszczona w oknach Holu Mozaikowego, przypominająca witraż ingerencja site-specific "True colour" dziekana Wydziału Fotografii UAP Jarosława Klupsia. Ogromny zbiór ponad 3 tysięcy umieszczonych w kolorowych ramkach slajdów będzie - wraz ze zmieniającym się kątem padania słońca - widoczny lepiej lub gorzej dla oglądających. To fotografie, których już nikt nie chce - ich autorzy je porzucili, a z racji ich niezdigitalizowania nie zostały zawłaszczone przez sztuczną inteligencję, nie posłużą zatem jako paliwo tworzenia w bazach danych. Opisując swoją pracę, Klupś używa pojęcia "fotografii soczewkowej". Stawia ją w opozycji do obrazów generatywnych, ale ostrzega jednocześnie przed traktowaniem fotografii analogowej jako prawdziwej i obiektywnej. Zdjęcia były retuszowane i ustawiane na długo przed pojawieniem się sztucznej inteligencji czy obróbki cyfrowej. Autor traktuje więc możliwości, jakie daje obrazowanie generatywne, jako kolejny, naturalny etap medium fotografii. By poprzeć swoją tezę, w witraż umieszczony w zamkowych oknach wplata również fotografie wykonane cyfrowo, nieposiadające swojego analogowego odpowiednika. Nie będą one w żaden sposób wyróżnione. Czy oglądającym uda się je odnaleźć?

Kuratorki wystawy, Sylwia Szykowna i Aleksandra Kosior, oprócz już wymienionych artystów do udziału zaprosiły również Cécile Babiole, Pawła Janickiego, Jakuba Koźniewskiego, Anię Malinowską, Trevora Paglena, Annę Ridler i kolektyw artystyczny RYBN.ORG. Wszyscy oni spróbują spojrzeć na AI krytycznym okiem, zdemitologizować ją i skonfrontować tak z przeszłością, jak i z przyszłością. Warto za nimi podążyć.

Adam Jastrzębowski

  • Wystawa "AI - Algorytmy Iluzji"
  • CK Zamek
  • czynna: 21.03-12.07

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026