Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

NOSTALGIA FESTIVAL. Twórcza odtwórczość

Piotr "Pianohooligan" Orzechowski i Kuba Więcek to duet, o którym mówi się ostatnio dużo i głośno. Koncert wieńczący trzeci dzień festiwalu Nostalgia - Komeda Exposed, stał się muzyczną narracją odkrywania kompozytorskiego zamysłu. I choć muzycy rozłożyli na czynniki pierwsze wybrane kompozycje Komedy, to czy aby na pewno puzzle te stanowiły prawidłową układankę?

.
fot. Maciej Zakrzewski

Za mało Komedy w Komedzie. Tak pomyślałam, gdy opuszczałam mury poznańskiego Muzeum Narodowego, przed którym rozbrzmiewał jeszcze gwar pierwszego dnia świątecznego jarmarku. Muzeum Narodowe do tego typu koncertów jest miejscem idealnym. Nastrojowe klasycystyczne wnętrze z pogłosem, to idealna przestrzeń dla improwizacji. Dlaczego jednak zabrakło w tym wszystkim samego kompozytora?

Zarówno Orzechowski, jak i Więcek to świetni instrumentaliści, którzy wypracowali swój własny język muzyczny, który na dodatek pożądany jest na obecnym rynku muzycznym. Konwencja koncertu miała opierać się na eksplorowaniu wyimków twórczości Komedy (examples), zestawionym z subiektywnym komentarzem (commentary) artystów, który na wstępie Więcek nazwał "aneksem". Fortepian i saksofon to przecież dwa najważniejsze dla kompozytora instrumenty. Wobec tego duetu trudno było zatem przejść obojętnie. Eksponowanie przez jazzmanów obu instrumentów, jak również wzajemny dialog pomiędzy nimi, stanowiło z pewnością wnikliwe odkrywanie poszczególnych szczebli warsztatu kompozytorskiego.

I choć artyści założyli sobie plan na rekonstrukcję zamysłu twórczości Komedy, to umieli oddać w tej muzycznej narracji swoją nonszalanckość i indywidualizm. Dobudowywanie własnego pryzmatu stanowiło dialektykę pomiędzy zakorzenioną w przeszłości twórczością Komedy, a historycznym i kulturowym bagażem interpretacji i skojarzeń z tą muzyką. Czego więc zabrakło? Nie tyle techniki odpowiedniej dla kompozytorskiego warsztatu, a emocji związanych z jego kompozycjami. Tego wrażliwego, a jednocześnie niepokornego języka muzycznego Komedy. Ten kompozytorski duch poznańskiego twórcy subtelnie wybrzmiał dopiero na końcu - w komentarzu, kiedy Orzechowski i Więcek z energią i rozmachem z lirycznego brzemienia przechodzili do ukrytych w myślach kompozytora demonów. Tej komedowskiej wyrazistości, niepokorności i kontrastów, było wciąż jednak za mało.

Nie można jednak odmówić muzykom doskonałego warsztatu i wrażliwości muzycznej, a także swobody improwizacyjnej. Tego wieczoru bardziej zachwycił mnie Orzechowski, który odkrywał przez zgromadzoną publicznością pejzaż muzycznych brzmień fortepianu. Pianista bliższy był komedowskim kontrastom: od subtelnego, romantycznego brzmienia, przez ciemne zaułki plam dźwiękowych. To, co jeszcze broni tego koncertu, to z pewnością charyzma obu muzyków, którzy mają świadomość spektakularności swojej muzycznej wypowiedzi. Muszę jednak przyznać, iż najbardziej z całego wykonania podobał mi się bis, który niestety nie stanowił kompozycji Komedy. To w tym utworze czuć było niezwykłą nić porozumienia pomiędzy artystami.

Dwunasta edycja Festiwalu Nostalgia była eksplorowaniem twórczości poznańskiego kompozytora, jak i samej jego osoby. Ta cała muzyczna i osobowościowa układanka, została rozłożona przez Orzechowskiego i Więcka na poszczególne etapy. Wydaje mi się, że w całej narracji zabrakło jednak indywidualizmu kompozytora. Misterna układanka, nie ułożyła się zatem w jedną muzyczną, a przede wszystkim komedowską całość.

Katarzyna Nowicka

  • Nostalgia Festival Poznań: koncert Piotr Orzechowski "Pianohooligan" i Kuba Więcek Komeda Exposed
  • 16.11

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019