Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

JA TU TYLKO CZYTAM. Jak dobra czekolada z solą

Kto lubił na studiach statystykę albo metodykę badań naukowych - ręka w górę! Nie widzę. Słuchajcie, to dla nas Janina Bąk napisała książkę Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla.

.
rys. Marta Buczkowska

Janina Bąk to autorka popularnego Janina Daily - na Facebooku lubi tę stronę blisko 87 tys. ludzi, a kolejne niemal 93 tys. ją obserwują. Spróbujcie sprzedać papierową książkę w takich nakładach. No, nie da się. Albo inaczej: jeśli się uda, to tylko nielicznym. Czy Janina Bąk - młoda naukowczyni, zajmująca się statystyką i metodami badań naukowych - dołączy swoją debiutancką książką do tych nielicznych? Wątpię (dlaczego - o tym za chwilę). Ale i tak zrobiła mi dobrze, bo co się naśmiałam podczas lektury Statystycznie rzecz biorąc, to moje. A jak powszechnie wiadomo, śmiech to zdrowie.

Ucieszyły mnie więc obrazki z życia codziennego - czy to domowego, czy uczelnianego. Pisane - jak w Janina Daily - w stylu internetowej pasty, nie mogą nie cieszyć. Myśl ciągnie się niczym spaghetti, by za chwilę pociągnąć za sobą następną, a wszystko opowiada bohater, który jednocześnie jest narratorem... No dobrze się to czyta po prostu. Na tyle dobrze, że aż się zaczynam bać, żeby mi ta recenzja gdzieś formalnie też nie uciekła w stronę pastafarian. Niech więc wrócą obrazki z życia uczelnianego, dydaktycznego - niejeden wykładowca zapewne ma podobne obserwacje, zwłaszcza dotyczące studentów. Tak więc chichrałam się razy kilka, myśląc też o swoich studentach, lecz nie było mi do śmiechu, ilekroć chciałam przeczytać jakiś fragment mojej drugiej życiowej połówce, a w odpowiedzi słyszałam, że to już przecież było w Janina Daily. Kurczę, co jest?! Kolejna książka, w której autor przepisał internet?! Wygląda, że tak. Dla mnie żadna szkoda, bo Janina Daily nie czytam ani namiętnie, ani sporadycznie, tylko po prostu nie czytam. Liczyłam na ciekawą książkę popularnonaukową.

I tak, na szczęście jest tu też ciekawie. Autorka odważnie prezentuje przełomowe badania z szeroko pojętych nauk społecznych (choć ile można czytać o eksperymencie Milgrama z rażeniem ludzi prądem - litości; ale spokojnie, tu zaraz wyskakuję druga ja, cała na biało, i uspokajam siebie samą, że przecież mogą być czytelnicy, mogą być studenci, którzy właśnie dzięki Statystycznie rzecz biorąc poznają dopiero ten eksperyment, oddychaj, oddychaj, spokojnie... a nie, już szlag trafił spokój, bo nie miało być pasty, tymczasem zdanie ciągnie się jak wiadomo jaki makaron, ech...). Janina Bąk rozprawia się też z niektórymi "badaniami naukowymi" - m.in. tym, wedle którego szczepienie dzieci wpływa na rozwój autyzmu (wierutna bzdura!) czy zagadnieniem zawartym w podtytule. Gdyby wierzyć temu "badaniu", wyszłoby, że tylko czekoladowe obżartuchy mają jakiekolwiek szanse na Nagrodę Nobla. Tymczasem - wykłada Janina Bąk - ilość pochłanianej przez mieszkańców danego kraju czekolady oraz zdobytych statuetek to korelacja, a nie przyczyna. Jak często się to myli - każdy może sprawdzić sam. Wreszcie jest i o szczęściu, o tym, jak je badać i że różne są w skali globalnej indeksy szczęścia. Raz wyjdzie, że najszczęśliwsi są mieszkańcy Skandynawii, innym razem, że biedniutkiej jak mysz kościelna Ameryki Środkowej. Wystarczy im słońce i ludzka życzliwość. Jest też i o tym, jak fałszywie prezentuje się dane, i po co. Oraz o pytaniach sugerujących w ankietach.

Pomiędzy stronami Statystycznie rzecz biorąc widać olbrzymią wiedzę i erudycję autorki. Ach, gdybyż tylko potrafiła (chciała?) uwolnić się od tych ciągnących się niczym spaghetti anegdot! Trudno pozbyć się wrażenia, że Janina Bąk niemal stale buduje atmosferę, ale wciąż nie przechodzi do sedna. Napisała książkę, która raduje - i to dobrze. Mogła jednak napisać książkę, która bawiąc uczy - to byłoby o niebo lepsze. No chyba, że ja się nie znam (bo zakładam taką ewentualność) i jest to pozycja popularnonaukowa, która trafia do młodych ludzi, dzięki temu, że wiedza nie zaczyna się od jednej śmiesznej historyjki, lecz jest poowijana anegdotami niczym krzew róży chochołem.

Generalnie, jeśli nie śledzicie Janina Daily, to warto przeczytać Statystycznie rzecz biorąc. To sporo rozrywki i szczypta wiedzy. Coś jak dobra czekolada z solą.

Aleksandra Przybylska

  • Janina Bąk, Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla
  • Wydawnictwo W.A.B.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020