Niedziela to ostatnia okazja do obejrzenia "Paparazzi" (2011) - filmu sekcji Nowe polskie dokumenty (g. 17). Film opisuje kulisy tego kontrowersyjnego zawodu na przykładzie Przemysława Stoppy - jednego z najskuteczniejszych polskich paparazzi. Jego wątpliwa renoma wynika z faktu, że dla "dobrego" zdjęcia jest w stanie zrobić naprawdę wiele - od czajenia się w przysłowiowych krzakach po kilkanaście godzin, do fotografowania aparatem ukrytym w paczce papierosów. Celebryci go nienawidzą. Twórcy filmu natomiast przyglądają się realiom, w których funkcjonuje. "»Paparazzi« to film o świecie pogubionych wartości i nagiętych zasad - pokazuje jednak, że zawsze mamy szansę, aby zdecydować, jakim człowiekiem będziemy jutro" - piszą. Film powstał w ramach Programu Dokumentalnego prowadzonego przez Szkołę Wajdy.
Alternatywa na warzywnym rynku
Niedzielna sekcja Transatlantyk Eko - poruszająca problemy związane z ochroną środowiska, alternatywnymi sposobami pozyskiwania energii czy ochroną gatunków - zapowiada się interesująco. Obok "Atomowych Stanów Ameryki" oraz multimedialnego wykładu Grahama White'a "Requiem dla pszczół i wojna przeciwko życiu" pojawi się dokument Coline Serreau "Myśl globalnie, działaj agrarnie".
Wchodząc do supermarketu warto czasem przyjrzeć się etykiecie i sprawdzić, skąd pochodzą świeże produkty eksponowane w koszach. Podczas gdy na warzywnych ryneczkach królują obecnie świeże polskie morele i brzoskwinie, te same owoce sprzedawane w jednej z większych sieci marketów pochodzą z Hiszpanii. Rzekomo "świeżo złowione", serwowane nad Bałtykiem sole w rzeczywistości są mrożonkami sprowadzonymi z Chin. Przemysłowe uprawy nie tylko produkują warzywa i owoce, które są nafaszerowane pestycydami, ale prowadzą do szybkiego wyjałowienia ziemi. W "Myśl globalnie, działaj agrarnie" Caroline Serreau odsłania związki między uprawą ziemi i produkcją pieniędzy. Pokazuje skutki społeczne i ekologiczne zindustrializowanego rolnictwa i poszukuje alternatyw. Odwiedza Maroko, Indie, Ukrainę, rozmawia z rolnikami, którzy prowadzą małe gospodarstwa i uprawiają ziemię w tradycyjny sposób. "Lokalne" znaczy często smaczniejsze, lepsze dla środowiska i ekonomii. Warto o tym pamiętać.
Skandynawia tak blisko
W niedzielę widzowie będą mieli także aż dwie okazje by przenieść się do Skandynawii... "She Monkeys" Lisy Aschan to szwedzka opowieść o trudnym okresie dorastania. Emma i Cassandra - młode, atrakcyjne dziewczyny, które lubią rywalizować, zwyciężać i mieć wszystko pod kontrolą - nie wiedzą jeszcze, że los wystawi je na próbę. Kiedy się poznają, dochodzi do wzajemnej fascynacji, także seksualnej. Sytuacje, jakie obie nastolatki prowokują, mają dowieść, która z nich jest silniejsza. Stawianie poprzeczki coraz wyżej i nieustanna próba sił muszą w końcu doprowadzić do wybuchu. "Synowie Norwegii" z kolei stanowią norweski kontrapunkt w dyskusji o granicach młodzieńczego buntu. Nicolaj, który wchodzi w czas dojrzewania, w naturalny sposób zmienia się. Wyraża to za pomocą zachowania, muzyki i wyglądu. I nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie postać ojca, który zamiast potępiać bunt syna, sam pragnie go przeżyć. A wszystko to na tle małego, cichego miasteczka, które również popada w stan chaosu.
W ramach Sezonu - "Gainsburg", historia życia słynnego francuskiego piosenkarza, który zrobił błyskotliwą karierę w latach 60. XX w. To film o tym, jak skandale w życiu przekładają się na te w sztuce.
Zagadkowe morderstwo w klasycznym wydaniu
W Plenerowym Kinie Bałtyk w niedzielę film Alfreda Hitchcocka "Starsza pani znika" z 1938 r. To kryminalna, choć jednocześnie zabawna historia, która wydarzyła się w pociągu na trasie Bałkany-Londyn. Pada śnieg, pociąg utyka w zaspach, zostaje popełnione morderstwo, a pewna starsza dama - Miss Froy - znika... Druga propozycja kina w plenerze to "Pan Lazar" w reżyserii Kanadyjczyka Philippe'a Falardeau, który przegrał tegoroczną walkę o statuetkę Oscara z irańskim "Rozstaniem". Film powstał w oparciu o sztukę "Bachir Lazar" autorstwa Évelyne de la Chenelière, ale jest jej swobodną adaptacją. Bahir Lazar - algierski emigrant przybywa do kanadyjskiej szkoły, by zająć się dziećmi po tym, jak ich nauczycielka popełniła samobójstwo... Rodzice jednak wymagają od niego tylko tego, by uczył, a nie wyprowadzał ich dzieci z traumy.
Jak brzmi wieczny łowca?
O tym, że Transatlantyk to także festiwal muzyki przypomni widzom niedzielny koncert w Teatrze Wielkim. Jego bohaterem będzie Mark Isham - uznany amerykański kompozytor, który stworzył muzykę do ponad 50 filmów: "Blade - wieczny łowca", "Luz blues", "Dotyk miłości", "Kolekcjoner", "Quiz Show", "Strażnik czasu", "Ucieczka gangstera", "Na skróty", "Myszy i ludzie", "Mały Tate" czy "Moderniści" (to tylko niewielki fragment jego bogatego dorobku). W 1992 r. za "Rzekę wspomnień" został nominowany do Oskara i Grammy, a za film "Nell" z 1994 r. do Złotego Globu.
Pochodzi z muzycznej rodziny. Mama była skrzypaczką, a ojciec nauczycielem muzyki i historii. Jako młody chłopiec grał na fortepianie, skrzypcach i trąbce. A jako nastolatek występował w orkiestrach: Oakland Symphonies i San Francisco Opera Orchestra. Wtedy też zainteresował się jazzem i rockiem. W latach 70. współpracował m.in. z Vanem Morrisonem. American Film Institute uznał Ishama za jednego z trzech najlepszych kompozytorów lat 80. Podczas niedzielnego koncertu (początek o godz. 20) utwory Ishama wykona poznańska Orkiestra Kameralna l'Autunno pod wodzą Adama Banaszaka.
ng, ag, as, mn, sk