Kultura Poznań.pl

Festiwale

opublikowano:

Najważniejsza jest jakość

- Interesują nas sytuacje artystyczne, w których twórcy pracują z dziećmi w momencie powstawania dzieła. W związku z tym szukamy kolektywów, grup artystów, którzy na co dzień pracują z dziećmi albo też na pewnym etapie pracy włączają je do swoich działań, czyli np. są one konsultantami scenariusza albo autorami jakiegoś elementu dzieła - o konkursie w ramach 23. Biennale Sztuki dla Dziecka opowiada Joanna Żygowska* z Centrum Sztuki Dziecka.

.
Joanna Żygowska, fot. Piotr Bedliński

Czym dla Pani jest Biennale Sztuki dla Dziecka?

To przede wszystkim wyjątkowe wydarzenie dla dzieci, ale też platforma spotkań dla dorosłych, zajmujących się sztuką dla młodych odbiorców. Istotne w Biennale jest również to, że łączy w sobie różne dziedziny sztuki.

Ogłoszono już Konkurs - można zostać twórcą 23. Biennale. Czy możemy w związku z tym mówić o konkretnych datach wydarzenia?

Tradycyjnie biennale odbywa się co dwa lata. My jednak postanowiliśmy inaczej potraktować tę formułę, w związku z czym w ostatnich latach Biennale Sztuki dla Dziecka stało się projektem dwuletnim. Dla nas to proces, który ma swoje punkty kulminacyjne. Półmetek odbędzie się w dniach 22-25 października. Miejmy nadzieję, że w tradycyjnej, znanej nam formule. Jeśli jednak pandemia pokrzyżuje nam plany, poszukamy innych form, które pozwolą na spotkanie i wymianę myśli. Największym świętem jest oczywiście sam festiwal, który planujemy na 24-30 maja 2021 roku. Podsumowaniem wydarzenia natomiast jest Finale Biennale, które odbędzie się jesienią.

A co z Obserwatorium Sztuki dla Dziecka?

Oczywiście, że się odbędzie, to moja ulubiona część Biennale! Obserwatorium ma dwie odsłony. Obserwatorium w czasie Półmetka Biennale to spotkania osób zainteresowanych sztuką dla dziecka, takie konferencyjno-warsztatowe, które połączone są z prezentacjami dla dzieci. W poprzednich latach w formule tej brało udział około 60-70 uczestników. Obserwatorium festiwalowe liczy natomiast 15-20 osób. To grupa, która uczestniczy we wszystkich wydarzeniach, potem dyskutuje we własnym gronie i rozmawia z twórcami, czego efektem są eseje i wywiady, które później pojawiają się w katalogu Biennale.

Wygląda na to, że pandemia nie przeszkadza w organizacji imprezy...

Prace związane z przygotowaniem wydarzeń w drugiej połowie roku trwają bez przerwy, więc czasami mam wrażenie, że niewiele się zmieniło. Jedynie to, że pracujemy z domu i doszły nam nowe działania, które są reakcją na sytuację pandemii. Taka forma mnie samej pozwala na większe skupienie, ale wiąże się jednak z ryzykiem pracy od rana do wieczora. Planowaliśmy wiosną ogłosić plan Półmetka Biennale, ale wciąż nie wiemy, co będzie realnie możliwe. Niemniej, Półmetek się odbędzie, to pewne. Jeśli nie na Scenie Wspólnej to w sieci. Obiecuję, że w każdej formie propozycje spotkań będą bardzo ciekawe.

Możemy już mówić o jakiś nazwiskach, tytułach? W zeszłym roku specjalnie dla dzieci zagrały Muchy, odbyła się premiera Gwiezdnika...

W ramach festiwalu zaprosimy m.in. na koncerty z udziałem Natalii Kukulskiej, a także Leszka Możdżera współpracującego z dziećmi. Zaprosimy na wydarzenia już "gotowe" i te, które powstają specjalnie z myślą o 23. Biennale.

Wróćmy do Konkursu, bo jednym z punktów programu Biennale będzie też projekt, który w nim zwycięży.

Konkurs towarzyszy Biennale już od trzech edycji. Jesteśmy każdorazowo ciekawi, jak artyści i artystki odczytują hasło Biennale. Swoje propozycje, do końca czerwca, może zgłaszać każdy: zarówno osoba fizyczna, jak i np. fundacja albo centrum kultury.

Konkurs ma dwa etapy. Na początku zewnętrzni eksperci opiniują projekty, po czym pracownicy CSD decydują o tym, które z nich przechodzą do drugiego etapu. Następnie w czasie Półmetka Biennale odbywają się spotkania z artystami - to II etap Konkursu. Dopiero wtedy decydujemy, kto ostatecznie pokaże swoje dzieło na Biennale.

Wkład CSD w jeden projekt to maksymalnie 50 tys. zł. Ale w trakcie konkursu zdecydujemy dopiero czy zrealizujemy jedno czy może więcej przedsięwzięć. Być może ważne okaże się to, że nie jest wymagany wkład własny artystów. Swój pomysł można zrealizować tylko za pieniądze CSD.

Hasłem ostatniego Biennale była "Sztuka jako spotkanie". Z jaka myślą w tym roku będą musieli się zmierzyć twórcy, a potem odbiory?

Już podczas pracy nad poprzednim hasłem wiedzieliśmy, że wymyślamy dwie edycje Biennale. Ostatnio zajmowaliśmy się sytuacją, w której artyści włączają widzów do współtworzenia wydarzenia przez interakcję. Teraz z kolei artyści mierzyć się będą z hasłem Spotkanie jako sztuka. Interesują nas sytuacje artystyczne, w których twórcy pracują z dziećmi w momencie powstawania dzieła. Szukamy w związku z tym kolektywów, grup artystów, którzy na co dzień pracują z dziećmi albo też na pewnym etapie pracy włączają je do swoich działań, czyli np. są one konsultantami scenariusza albo autorami jakiegoś elementu dzieła. Temat ten też pozwala na poszukiwania tego, co jest wspólne w procesie tworzenia dla dzieci i dorosłych. Ale jest też to taka sytuacja wzajemności, w której dorośli uczą się dzieci, a dzieci od dorosłych.

Czas pandemii nadał też nowe znaczenie tematowi Spotkanie jako sztuka. Wiemy, że spotkanie międzyludzkie, nie tylko w kontekście sztuki, jest nam po prostu potrzebne. Hasło to podkreśla relacyjność.

Będziecie dalej odświeżać idee sztuki familijnej?

Robimy to już od dawna, a teraz kładziemy nacisk na sytuację, kiedy dziecko i dorosły są jednocześnie twórcami. Szukamy nowych sposobów aktywizowania, tworzenia relacji. W związku z tym też uruchomimy za chwilę projekt Stwórz swój kawałek Biennale, w ramach którego zaprosimy do aktywności twórczej dzieci i bliskich im dorosłych.

Wpisanie się wydarzenia w hasło jest najbardziej punktowane w konkursie? Co będzie oceniane?

Wpisanie się w hasło jest ważne, ale oczywiście będziemy zwracać uwagę też na inne rzeczy. Punktować będziemy m.in. za jakość artystyczną, innowacyjność pomysłu na proces pracy i adekwatność środków przekazu do wieku odbiorców danego wydarzenia.

To właśnie jest najważniejsze w sztuce dla dzieci?

Dla mnie zawsze najważniejsza jest jakość. Sama bardzo cenię dzieła i wydarzenia, w których jest miejsce dla wyobraźni odbiorców, mojej własnej interpretacji.

Rozmawiała Monika Nawrocka-Leśnik

*Joanna Żygowska - polonistka, teatrolożka, doktorantka na WFPiK UAM w Poznaniu, gdzie przygotowuje pracę o polskiej poezji dla dzieci. Kierowniczka Działu Sztuki i Edukacji Kulturowej w Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu. Autorka książki Skrzydła dla dzieci. Teatr poetycki Krystyny Miłobędzkiej (Kraków, 2018), jurorka literacka w Konkursie "Książka Roku 2019" PS IBBY.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020