Czy znacie zespoły Hoi Polloi i Underage? To dwie młode poznańskie kapele, z którymi będziemy świętować pierwszy dzień lata w Blue Note.
Czy znacie zespoły Hoi Polloi i Underage? To dwie młode poznańskie kapele, z którymi będziemy świętować pierwszy dzień lata w Blue Note.
Jedna mieści w sobie chrzest Mieszka I i początek dominacji kościoła katolickiego, 123 lata niewoli, romantyzm, mesjanizm, Wielką Emigrację, kilka przegranych i jedno zwycięskie powstanie, pogromy Żydów i smoleńską katastrofę. Druga musi pomieścić Żyda, narodowego wieszcza, jego kochankę i ciężarną żonę, powstańców listopadowych i wielki, drewniany krzyż. Polska i scena spektaklu Mesjasze. Nic dziwnego, że w obu panuje chaos.
Zakończył się sezon artystyczny w Filharmonii Poznańskiej. Zabrzmiały znane i lubiane dzieła Moniuszki, Beethovena i Szymanowskiego z solistą Nikołajem Znaiderem. Ale dopiero zagrana na finał Beethovenowska V Symfonia, pulsująca emocjami i precyzyjna wykonawczo, potwierdziła wysoką klasę naszej orkiestry.
Kilkadziesiąt pociągów specjalnych, tysiące autobusów, służby w stanie najwyższego pogotowia, wreszcie blisko milion wiernych na Łęgach Dębińskich. 35 lat temu papież Jan Paweł II odwiedził Poznań.
- Sztuka nie jest filozofią, nie jest polityką, sztuka powinna być sztuką. W Skoku w wiarę właśnie o to chodzi - pokażmy sztukę, która odkrywa coś, czego jeszcze nie wiemy, nie znamy - mówił kilka miesięcy temu w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Jan Lauwers, jeden z kuratorów idiomu Malty. Festiwal pod artystyczną opieką twórców z legendarnej grupy Needcompany rozpocznie się 15 czerwca.
Blisko trzy godziny trwał czwartkowy koncert zespołu King Crimson w Sali Ziemi. Usłyszeliśmy - rzecz swego czasu niewyobrażalna - sporo hitów z wielkiej przeszłości legendarnej grupy. Publiczność reagowała owacyjnie.
Amerykański zespół Black Stone Cherry 18 czerwca zagra U Bazyla. To na pozór jeszcze jedna kapela spod znaku mocniejszego rocka. Istnieje dostatecznie długo, żeby nie tylko prześledzić jej kilkunastoletnią drogę na szczyty, lecz także rozgryźć bardziej złożoną substancję muzyczną.
Czym są antywzorce i jak działają w obszarze sztuki i kultury wizualnej? Czy w ich charakter wpisane jest wykraczanie poza świat wizualny, a jeśli tak, to w jaki sposób się to objawia i czy w ogóle objawiać się powinno? Jakie niebezpieczeństwa może napotkać artysta eksperymentujący i wychodzący poza pewne już przyjęte normy? Na te i inne pytania próbowano odpowiedzieć w trakcie spotkania w Galerii Miejskiej Arsenał, będącego zarazem promocją książki "Antywzorce" wydanej pod redakcją Karoliny Sikorskiej.
Nie należę do nocnych marków, a bezsennych nocy nie z wyboru miałam w swoim życiu niewiele. A jednak doskonale rozumiem organizatorów festiwalu Bezsenność, iż ten nocny krąg skojarzeń połączyli z muzyką.
Twórczość Gaetano Donizettiego trudno ocenić całościowo. Jego spuścizna jest niezwykle nierówna, a utwory wybitne sąsiadują z miernymi, a nawet kiczowatymi. Taka różnorodność jakości świadczy przede wszystkim o ciągłych poszukiwaniach kompozytora. I chociaż przedwczesna śmierć nie pozwoliła mu na osiągnięcie w pełni dojrzałego stylu, ma on w swoim dorobku kompozycje nowatorskie, które na zawsze odmieniły historię opery. Jednym z nich jest Napój miłosny.