- W 4.48 Psychosis bardzo chciałem pójść za autorką i odczytać to, co naprawdę zostało w tym tekście napisane - a pominąć to, co kojarzy się z nim poprzez dziwne konteksty, które narosły wokół Sarah Kane - mówi Paweł Demirski*. Premiera jego adaptacji 4.48 Psychosis miała się odbyć dziś w Teatrze Polskim w Poznaniu.
Piękny skwer, obficie obsadzony ciekawą roślinnością: krzewami, trawami i kwiatami, powstał w pobliżu Jeziora Maltańskiego. Od 2019 roku nosi imię arcybiskupa Edwarda Likowskiego.
Teatr U Przyjaciół otworzył po-pandemiczny sezon spektaklem na motywach powieści Mary Shelley pt. Frankenstein. Twórcy przedstawienia pozostali wierni estetyce, którą od lat kreują zarówno na deskach swojego teatru, jak i w Kawiarni U Przyjaciół. W klimacie grozy, przy przyciemnionych lampach, w przepychu rodem z prozy Brunona Schulza wystawili utwór kanoniczny dla wielbicieli fantastyki naukowej.
Najnowszej premierze Sceny Roboczej Have a Good Cry towarzyszy prezentacja artystycznych filmów krótkometrażowych. Tematyka Czy ty w ogóle płaczesz? dotyczy zjawiska i problemu płaczu. Pokaz odbędzie się w najbliższą środę.
Wczoraj w CK Zamek odbyła się Gala Poznańskiej Nagrody Literackiej. Spośród nominowanych do Nagrody im. Stanisława Barańczaka - Urszuli Honek, Katarzyny Szwedy oraz Igora Jarka kapituła postanowiła uhonorować ostatniego z wymienionych - autora nominowanej w konkursie powieści Halny. Z kolei tegorocznym laureatem Nagrody im. Adama Mickiewicza został Jan Gondowicz.
To fakt, że opera jest jak ser pleśniowy i oliwki - trzeba do nich dorosnąć, wyrobić sobie ucho lub podniebienie, by docenić to, co jeszcze do niedawna bezlitośnie wykrzywiało nam twarze. I ja się z tym stwierdzeniem zgadzam. Choć akurat opera, jako samo zjawisko, może być fascynująca nawet dla tych, którzy nie przepadają za jej brzmieniem.