Powiększ tekst
Na grafice jedna z prac prezentowanych na wystawie.

Piotr Kotlicki. Podła książka - wystawa

27.03 – 30.04.2026
Galeria Piekary, ul. Święty Marcin 80/82 Zobacz na mapie
Wstęp wolny
Opis

"Świat składa się z przypadkowych przedmiotów i obrazów. Rozsypanych liter. Możemy je układać jak kawałki rozbitego samolotu, ale już nie ustalimy przyczyn katastrofy". Ten cytat pochodzący z książki Marcina Wichy "Kierunek zwiedzania" przychodzi mi na myśl, ilekroć oglądam obrazy Piotra Kotlickiego. Uczuciem, które zawsze mi wówczas towarzyszy, jest niepokój. Artysta to wnikliwy obserwator zastanej rzeczywistości, często banalnej, niedostrzegalnej, jakoby niewymagającej komentarza lub interpretacji. twórca wskazuje jednak na nią palcem i próbuje przełożyć na język malarskiego gestu, pytając o ukrytą w niej prawdę. Jaka ona jest?

W malarstwie Piotra Kotlickiego zauważam swoisty bezwład narracyjny - tak jakby historia, którą oglądamy nie miała początku, środka lub końca. Domniemany bohater jest przedstawiany w obrazach artysty zwykle w wyizolowanej, opresyjnej, przemocowej sytuacji (na przykład bójka), zostaje w niej uchwycony, jak na taśmie filmowej i w taki sposób, aby widz-odbiorca miał poczucie nietrwałości/ulotności. Najciekawsza jest jednak ukazywana wątpliwość. Przypuszczenie. Czy sportretowani w konkretnej scenie na pewno czują się niekomfortowo? Może odpowiada im sytuacja w jakiej się znaleźli? Nic tu nie jest oczywiste, niczego nie można wykluczać.

Także obecność bohatera - pomimo, że zamierzona - może być odbierana przez widza jako przypadkowa. Sam artysta w tekście "Bezzacisze" tak opisuje pracę nad jednym ze swoich obrazów "Prawdę znają tylko paprotki": dostrzegłem sylwetkę człowiek z płonącym udem, choć zamierzałem namalować w tym miejscu coś zupełnie innego. Jeden fragment przyciemniłem, inny rozjaśniłem, coś dodałem, coś ująłem - nie było sensu niczego wymyślać, skoro już ktoś tam płonął. Te zdania nie tylko ilustrują metodę twórczą artysty. Wiele mówią o jego podejściu do kreowania, jakby ręka była o krok za tym co już pojawiło się na obrazie. To, co namalowane, ujawnia się niespodziewanie i w nie do końca przewidywalny sposób. Z czasem znajduje jednak swoje miejsce. Czy jest jednak prawdziwe?  

tekst: Adam Jaśkiewicz

Piotr Kotlicki (ur.1972) - polski malarz, autor filmów. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W roku 2000 uzyskał dyplom w pracowni profesora Ryszarda Hungera, a w roku 2015 otrzymał stopień doktora. Od 2007 jest wykładowcą na Wydziale Reżyserii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Wystawiał m.in. w Warszawie oraz w Galerii Narodowej Zachęta (Polska); w Ningbo Museum of Art (Chiny), na Festiwalu Videomedja w Nowym Sadzie (Serbia); na Festiwalu MADATAC w Madrycie (Hiszpania); w Drei Ringe (Niemcy); w Galerii Olimpus (Polska); w Narodowym Instytucie Audiowizualnym; w Assembly Gallery w Poznaniu, w Nachtspeicher 23 w Hamburgu. Laureat Grand Prix, na III Interference Festival oraz Grand Prix IV Piotrkowskiego Biennale Sztuki. 

Wernisaż - 27 marca, o godzinie 19.

Wystawa czynna pon. - pt. 10 - 18
Wstęp wolny

Baner
Na grafice jedna z prac prezentowanych na wystawie. Pobierz baner (JPEG, 315,99 kB)