Mówi Jerzy Moszkowicz, reżyser:
"Sięgnąłem po ten dramat, bo jest bardzo atrakcyjny literacko i daje szanse na ciekawe rozwiązania sceniczne. Wydaje mi się bardzo rosyjski, ma w sobie trochę z Bułhakowa, Czechowa czy Ilfa i Pietrowa. Po drugie dlatego, że ta chwilami bardzo zabawna i nieco awanturnicza opowieść, niesie niezwykle ważne przesłanie: o sile miłości, która potrafi przenosić góry. O miłości uniwersalnej, ponad wszystko. Poza tym, mocno wierzę, że Feniksy naprawdę istnieją i warto o nich opowiadać..."