Kultura Poznań.pl

Sztuka

Wzajemne porozumienie
 

- Moja fotografia dokumentalna jest sposobem na pozostawienie komentarza. Z pomocą serii Dzienników miejskich staram się stworzyć archiwum współczesnych miast - mówi Peter Bialobrzeski*, którego wystawa Cities zostanie otwarta w sobotę w Centrali.

Nawet sobie tego nie wyobrażam!
 

- Jeśli chodzi o malowanie, to mam tendencje do zrywów. Narwany jestem. Wybrałem pejzaże, bo chciałem zmierzyć się z jednym tematem, przepracować go i pewne rzeczy w ten sposób uporządkować - ze względu na pracę i dom, a także różne obowiązki - mówi malarz Przemysław Szydłowski*. Jego indywidualna wystawa Zawsze coś zostanie otwarta w piątek w Galerii Jak.

Magia, aktywizm i łosoś wiślany
 

- Gdy planowaliśmy tę wystawę, to spotkanie z człowiekiem było dla nas bardzo istotne - mówi Zofia nierodzińska*, jedna z czterech przewodników po Magicznym zaangażowaniu. Wystawa zostanie otwarta w piątek 18 września w Galerii Miejskiej Arsenał.

Oko w oko
 

Malarstwo czy rzeźba, tradycyjne formy artystycznego wyrazu, robią na nas ogromne wrażenie, często jeszcze zanim zdążymy dostrzec szczegóły. Przyglądamy się im z dystansu, by ogarnąć wzrokiem całość. Z grafiką jest inaczej. Gdyby ująć rzecz nieco bardziej poetycko - między odbiorcą a przedstawieniem wytwarza się specyficzna, intymna relacja. Grafika zaprasza do bliskiego kontaktu.

Istotny język
 

- Wystawa Narysowane głową, pomyślane ołówkiem albo czymkolwiek nie jest nostalgiczna, lecz przypomina to, co było właściwie początkiem sztuki. Rysunek był przecież pierwszym językiem i zapisem - patykiem na piasku, na ścianach w grocie w Lascaux, czy gdziekolwiek indziej - mówi prof. Jarosław Kozłowski o nowej wystawie w Archiwum Idei.

Trzeba trzymać horyzont
 

- Na dzień dobry mówię wszystkim uczestnikom warsztatów, żeby pamiętali o pionach. Bo zachowywać muszą je nie tylko budowlańcy, ale też fotografowie. Nie można skrzywiać kadru, to maniera początkujących fotografów - mówi Marcin Muth* z Manufaktury Obrazów, współinicjator założenia Galerii w Bramie.

Ten stres jest też we mnie
 

- Dziś określenia "marksizm kulturowy" używa prezydent Polski i inne osoby, które są na szczycie władzy. A jeśli takie słowa wypowiadają osoby u władzy, to są one opiniotwórcze, kulturotwórcze i prawotwórcze - mówi artystka Liliana Piskorska*. Jej wystawa Łagodny bieg w dół w ramach programu Rezydenci w rezydencji w Centrum Kultury Zamek zostanie otwarta 3 września. Odbędą się również trzy spotkania, z których pierwsze pt. Dziwne narzędzia - już w tę środę.

RzeczyViste - zabrane na Sybir
 

Rodzinne fotografie, samochodzik-zabawka, pamiętnik, okulary, pluszowy miś - takie przedmioty zabierali ze sobą Polacy wywożeni przez Sowietów na Syberię. Obudzeni w środku nocy mieli najwyżej kilkanaście minut na spakowanie walizki. W sobotę na Placu Wolności będzie można zobaczyć instalację RzeczyViste przypominającą o losach deportowanych.

Aura tamtych dni
 

- Zależało mi na surowości niedoskonałego obrazu, oddającego niepokój czasów - mówi Adrian Wykrota*, którego wystawa poświęcona sytuacji pandemii i lockdownowi pt. Interferencje w Galerii Intymnej w Katowicach została otwarta w ubiegły piątek.

Lekcja zapomnianego języka
 

Tak doskonałe, że bezinteresowne, a czasem równie wielkie, co niedostrzegalne urządzenia. Neutralne informacje. Przedmioty sobie będące i na nic nie wskazujące. Formy o funkcji bezwzględnej. Bezczasowy i enigmatyczny świat twórczości Jerzego Rosołowicza powraca na wystawie Działanie neutralne w galerii Piekary.

Utracony potencjał
 

This Summer vol.1, wydarzenie przygotowane przez Fundację Katedry Intermediów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, a odbywające się w centrum miasta w okolicach ulicy Św. Marcin w pierwszej połowie lipca, tylko pozornie sprawiało wrażenie wielkiego, międzynarodowego projektu z pola sztuk wizualnych. I choć w jego ramach zaprezentowano wiele ciekawych, niekiedy nawet wybitnych prac - to pod względem organizacyjnym i ekspozycyjnym okazało się działaniem chaotycznym, częściowo jakby pozorowanym, a przy tym praktycznie pozbawionym publiczności.

Ryciny historii
 

Muzeum Narodowe w Poznaniu z dumą zapowiada otwarcie kolejnej czasowej wystawy. Już w przyszłym tygodniu będzie można zwiedzić ekspozycję grafik Albrechta Dürera, a także jego mistrzów i uczniów. Otwarcie wystawy Dürer i inni. Grafika niemiecka XV i XVI w. ze zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu jest szczególnie istotnym punktem kulturalnego programu poznańskiego muzeum, ponieważ uzupełnia cykl trzech wystaw temporalnych dostępnych do zwiedzania w tym samym terminie.

Rzeczy, których nie widzimy
 

Formy w przestrzeni. Poznańskie rzeźby plenerowe z lat 60. i 70. XX wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu to wystawa kameralna, jednak generująca bardzo poważne refleksje nie tylko na temat rzeźby plenerowej w Poznaniu, ale rzeźby funkcjonującej w przestrzeni miasta w ogóle i rzeźby jako takiej.

Z betonu w pył się obrócisz
 

Wystawa Kamili Kobierzyńskiej Piątkowo to wizualna opowieść o odszukiwaniu minionego piękna idealnej dzielnicy Poznania. Dziś Piątkowo jest architektonicznie zabałaganione, kulturalnie wykluczone, a także zdegradowane przez upływ czasu. Subtelne, senne fotografie artystki wraz z trwaniem ekspozycji podlegają coraz dalej idącym procesom chemicznym. Stopniowo tracąc swą czytelność, giną na naszych oczach - tak, jak imponująca koncepcja osiedla modernistycznego utonęła w jej postmodernistycznych, nierzadko chaotycznych rozbudowach i przybudówkach.

Historia, której nie ma
 

Przez całe wakacje w witrynie Rodríguez Gallery będzie można zobaczyć instalację Agnieszki Grodzińskiej Summer Bankrupt. Artystka odwołuje się do konwencji tworzenia witryn sklepowych - układów form czy obiektów ustawianych na widoku w celach komercyjno-promocyjnych, a często będących przy tym intrygującymi dioramami. Te działania, dawniej wykonywane najczęściej przez zatrudnionych przez sklepy artystów, obecnie wydają się coraz bardziej marginalne. W przypadku większych galerii handlowych czy sieci sklepów przybierają formy sztywnych i narzuconych odgórnie schematów wystawowych, wyznaczanych przez centrale korporacji.

Okładki z prawdziwego zdarzenia
 

Do końca XIX wieku muzyki można było doświadczyć tylko na żywo. Dopiero wtedy, za sprawą inwencji m.in. Thomasa Edisona, doczekała się pierwszego nośnika. To na ebonitowe walce, a potem krążki trafiały pionierskie nagrania, zamykane następnie w szafach grających. 

Strona 1 2 24