Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

W oczekiwaniu na wielokulturowość

Multikulturalizm, antysemityzm, islamofobia - wokół tych pojęć toczyło się piątkowe spotkanie w CK Zamek.

Dyskusja "Wielokulturowa Polska - szansa, niebezpieczeństwo czy utopia?" była jednym z elementów trwającego w Poznaniu Tygodnia Walki z Rasizmem, którego organizatorem jest Stowarzyszenie "Jeden Świat".

Na dobry początek piątkowego spotkania w zamku o "Wielokulturowości w polskim wydaniu" mówiła dr Izabela Czerniejewska z UMK w Toruniu. - Wielokulturowość w Polsce jest aktualnie jak wiosna: wierzymy, że przyjdzie, ale nie wiemy kiedy - żartowała. - Różnica polega tylko na tym, że wiosna przyjdzie na pewno, a wielokulturowość nie musi. My na nią jednak czekamy i kiedy już do nas zawita, będziemy gotowi - tłumaczyła.

Z kolei dr Monika Bobako z Pracownii Pytań Granicznych UAM w wykładzie o "Antysemityzmie i islamofobii: starych i nowych formach rasizmu w Europie" opowiadała: - Muzułmanów kojarzymy głównie z krajami arabskimi, ale przecież największy kraj, w którym wyznaje się islam to Indonezja. Wszystkich traktujemy tak samo, ale tak naprawdę istnieje 50 muzułmańskich krajów, a każdy z nich operuje innym językiem i charakteryzuje się inną kulturą - mówiła, wskazując jednocześnie podobieństwa między źródłami islamofobii i antysemityzmu: - Z żydami było podobnie: nie liczyło się pochodzenie, wykształcenie. Żyd był żydem i już. I tak pozostało: żyd jest bogatym kupcem albo bankowcem, a muzułmanin: bogatym szejkiem albo terrorystą - mówiła o stereotypach głęboko zakorzenionych w europejskim myśleniu.

Po części prelekcyjnej Izabela Czerniejewska i Monika Bobako oraz Katarzyna Chlewińska rozpoczęły dyskusję: - Co w ogóle w dobie kryzysu kryje się pod pojęciem multikulturalizmu? - pytała Monika Bobako. - Francja jest wielokulturowa, ale panuje tam tradycja republikańska. Obywatele są zuniwersalizowani, a szkoły - laickie. W Anglii natomiast definiuje się odrębność i w przeciwieństwie do Francji, nikomu nie przeszkadza tam chusta, którą nosi na głowie muzułmanka. Ale czegoś takiego jak "multikulturalizm europejski" nie ma - mówiła.

Izabela Czerniejewska próbowała przenieść dyskusję na grunt polski: - W Polsce pojęcie tożsamości kulturowej dopiero budujemy. Ale cieszę się, że na ostatnim spisie powszechnym można było zaznaczyć dwie grupy, z którymi się utożsamiamy - komentowała.

Uczestniczki rozmowy poruszyły też m.in. problem mniejszości seksualnych i celowości demonstracji oraz marszów w obronie ich praw. - Moim zdaniem mniejszości seksualne mogą i nawet powinny wychodzić na ulicę. Nie można mówić, że marsze i manifestacje szkodzą - mówiła jedna z uczestniczek dyskusji.

Spotkanie trafnie mogłyby spuentować słowa Moniki Bobako: - Przekonanie, że życie społeczne to harmonia, naprawdę jest zabawne. Każdy ma inną ścieżkę życia, a przejście przez nią polega na dyskusjach, wchodzeniu w konflikty i wychodzeniu z nich.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Monika Nawrocka-Leśnik, sk

  • Festiwal Kultur Polskich - Tydzień Walki z Rasizmem
  • 21-27.03.
  • w programie m.in. "Wielokulturowa Polska - szansa, niebezpieczeństwo czy utopia?" -debata z udziałem dr Moniki Bobako  z Pracowni Pytań Granicznych UAM oraz dr Izabeli Czerniejewskiej z UMK
  • CK Zamek, Sala Pod Zegarem
  • 22.03