Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Słowa jak powietrze

Monodram "Agłaja" w wykonaniu Doroty Abbe - do niedawna aktorki Teatru Współczesnego we Wrocławiu - miał swoją premierę ponad rok temu w Teatrze Konsekwentnym. Teraz zagościł na scenie Teatru Nowego.

Monodram oparty jest na tekstach pisarki rumuńskiego pochodzenia Agłaji Veteranyji - grafika artykułu
Monodram oparty jest na tekstach pisarki rumuńskiego pochodzenia Agłaji Veteranyji

Monodram oparty jest na tekstach pisarki rumuńskiego pochodzenia Agłaji Veteranyji, która znana jest w Polsce przede wszystkim dzięki powieści "Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze". Książka była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana przez środowisko literackie. Opowiada o dziewczynce, która wychowywała się w cyrku. Jej ojciec był klaunem, a mama akrobatką. Rodzice narratorki rozwiedli się, a ona wraz z przyrodnią siostrą trafiła do szkoły z internatem, w której nieustannie opowiadały sobie historię o dziecku gotującym się w mamałydze.

Agłaja objechała Europę, Afrykę i Amerykę Południową, aby na końcu zamieszkać w Zurychu. Tam w wieku siedemnastu lat rozpoczęła karierę aktorską, a kilka lat później zaczęła pisać.

Monodram "Agłaja" to opowieść, której zarówno bohaterką, jak i autorką jest sama Veteranyja. Jego akcja rozgrywa się na miniarenie cyrkowej. Na jej środku stoi wielki bęben przypominający kocioł, wokół którego krąży ubrana na czarno aktorka. Opowiada historię życia bohaterki. Jedynymi rekwizytami, którymi posługuje się podczas spektaklu, jest czapka oraz kucyk ciemnych, długich włosów. Ta skąpa scenografia bez wątpienia współgra z nieskomplikowanymi animacjami oraz wdzięcznym motywem muzycznym.

Gdyby Agłaja Veteranyja nie popełniła samobójstwa, w maju tego roku skończyłaby pięćdziesiąt lat. Jestem ciekawa, co powiedziałaby, gdyby zobaczyła ten monodram... Bo ja się zawiodłam. Dorota Abbe nie dźwignęła ciężaru emocji, którymi przeszyta jest proza rumuńskiej pisarki. Nie przekonał mnie także język oraz sposób, w jaki posługiwała się nim aktorka. Abbe używała słów Veteranyi, jednak te, poszatkowane i wyjęte z prozy, nie brzmiały dobrze.

Paradoksalnie za to samo trzeba pochwalić twórców - próbowali oddać na scenie to, że pisarka żyła dzięki słowom i to one były jej powietrzem. Bez nich Agłaja nie istniałaby.

Monika Nawrocka

  • "Agłaja"- spektakl gościnny w Teatrze Nowym
  • 26-28.10. g. 20.30 (Trzecia Scena)
Odwiedź także: