Autor głośnego "Z odzysku" po sześcioletniej przerwie zrobił swój drugi fabularny film. "Lepszy od pierwszego, co, jak wiadomo, nie jest normą, wręcz przeciwnie, niewielu początkującym twórcom się udaje - napisał w "Polityce" o filmie "Miłość" Zdzisław Pietrasik.
Tadeusz Sobolewski, krytyk "Gazety Wyborczej": Fabicki w "Miłości" odważnie (...) wchodzi w sferę życia intymnego, o której polskie kino, infantylne z natury, nie umie mówić inaczej niż na poziomie melodramatu, romansu, harlequina lub farsy. W tym filmie życie we dwoje ma swoją autonomię. Dramat zostaje rozegrany w cztery oczy".
Za inspirację filmu posłużyła reżyserowi notatka prasowa dotycząca afery w olsztyńskim ratuszu sprzed kilku lat: oskarżenie o molestowanie seksualne byłego już prezydenta miasta. - Przeczytałem reportaż na ten temat. Sprawa domniemanego molestowania przedstawiona była z punku widzenia męża. To mnie szalenie zainteresowało. Co dzieje się z mężczyzną, kiedy taki problem dotyka jego żonę i jego - w jednym z wywiadów mówił Sławomir Fabicki.
W rolach głównych w filmie wystąpili: Julia Kijowska i Marcin Dorociński.
W najbliższy poniedziałek o godz. 17.30 film będzie można zobaczyć w kinie Rialto. Po projekcji - ok. godz. 19 odbędzie się spotkanie reżysera z widzami.
sk