Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

JA TU TYLKO CZYTAM. Noblistka przygląda się światu i ludziom

Na tę książkę Olgi Tokarczuk czekali nie tylko jej wyznawcy, ale i czytelnicy, których ciekawi, co może pokazać polska pisarka po otrzymaniu literackiej Nagrody Nobla.

. - grafika artykułu
rys. Marta Buczkowska

Dla niejednego artysty to zadanie karkołomne. Nagrody - zwłaszcza te najwyższej rangi - niektórych wręcz paraliżują. Twórca dźwięku do Gwiezdnych wojen dostał Oscara przed trzydziestką. Potem nie był w stanie normalnie pracować, przeżył nawet załamanie nerwowe. Trwało zanim wrócił do pracy nad dźwiękiem w filmach. Nie przez przypadek piszę o młodym twórcy z USA - wszak w kategoriach literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk jest wciąż młodą pisarką. Na szczęście twórczy paraliż jej nie dopadł.

Czuły narrator, pierwsza książka po Noblu, to eseje, w których Olga Tokarczuk przygląda się ludziom i światu, przygląda się swojemu pisaniu, temu jak w jej wykonaniu wygląda proces twórczy. Zbiór zamyka mowa noblowska, od której książka bierze swój tytuł. I Czuły narrator zdaje się być tutaj wisienką na torcie, która niemal musi zwieńczyć wcześniejsze rozważania. Nie są to bowiem eseje nowe, np. pisane w tym niezwykłym roku pandemii koronawirusa. Dostaliśmy zbiór refleksji Olgi Tokarczuk z ostatnich kilku lat. To eseje ciekawe, wciągające, nieraz zmuszające do myślenia, a jednak trudno chwilami pozbyć się wrażenia, że "to już było grane". Wielbicieli pisarki nie zaskoczą bowiem ani jej poszukiwania, ani drobiazgowa praca nad kolejnymi powieściami, ani trwające niemal w nieskończoność historyczne czy psychologiczne wędrówki, dzięki którym Tokarczuk buduje świat i postacie w swoich powieściach.

Czy więc Czuły narrator jest rozczarowaniem? Oczywiście złośliwi mogą powiedzieć, że tak, że ta książka to owoc jedynie dyktowanej przez rynek wydawniczy konieczności opublikowania czegoś po Noblu, i to jak najszybciej. Ale czy to jest prawda o Czułym narratorze? Nie powiedziałabym. Dość ciekawa jest lektura refleksji noblistki o tym, jak dziś sami o siebie muszą dbać, a nawet walczyć młodzi pisarze na wspomnianym już rynku wydawniczym, jeszcze ciekawsze są przemyślenia o początku końca literatury. Tak! Poważnie! Tokarczuk do bólu słusznie diagnozuje, że czytamy dziś chętniej książki non-fiction, że gdzieś na osi życia sporo czytelników odchodzi od literatury, od świata po brzegi wypełnionego wyobraźnią do zwykłej, niefikcyjnej, otaczającej nas przyziemności. Efekt jest nieraz taki, że w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie mieszka autorka, nie brak gorliwców szukających w różnych miejscach konkretnych domów czy ludzi opisanych na kartach książek. A potem jest zdziwienie i zaskoczenie, że tych domostw czy bohaterów w rzeczywistości nie ma, gdyż jedynym światem, w którym mieszkają, jest wyobraźnia Tokarczuk. Tylko dlaczego tak się dzieje? Skąd to odchodzenie od literatury w początkach XXI wieku? I czy to jest stała tendencja? - oto są pytania.

Jednocześnie tytuł całego zbioru - Czuły narrator - zdaje się być swego rodzaju refrenem tej książki. Ten, ta, to (bo i nad płcią lub jej brakiem u narratora zastanawia się Tokarczuk) wielki opowiadacz świata przewija się przez eseje noblistki na najróżniejsze sposoby. Poczytamy więc i o roli niejednego narratora w Księgach Jakubowych, poczytamy o Janinie Duszejko, której jeśli ktoś nie zna z Prowadź swój pług przez kości umarłych, to może z filmowego Pokotu w reżyserii Agnieszki Holland.

Last but not least Olga Tokaurczuk pisze piękną polszczyzną, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością, a momentami nawet z zachwytem. Jeśli więc ktoś jeszcze nie ma pomysłu na prezent pod choinkę dla najbliższych, to Czuły narrator naprawdę wart jest rozważenia.

Aleksandra Przybylska

  • Olga Tokarczuk, Czuły narrator
  • Wydawnictwo Literackie

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020