Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Niezmierne wydatki pogrzebowe

"Długo potem nie było w Poznaniu tak okazałego pogrzebu" - zapisano o uroczystościach pogrzebowych Barbary Kurozwęckiej, żony Andrzeja Górki, które odbyły się w marcu 1546 r.

. - grafika artykułu
Uroczystości pogrzebowe Barbary Kurozwęckiej, żony Andrzeja Górki odbyły się w marcu 1546 r. w katedrze, fot. Poznan Film Commision

16 sierpnia 1545 r. zmarła "w Poznaniu na wodnej ulicy w domu Górków Barbara z Kurozwęk, małżonka Andrzeja Górki (...) pani dla cnót swych domowych powszechnie wielbiona" (z akt miejskich). Przy jej "nabalsamowanych" zwłokach złożonych w sali "kirem czarnym obitej" czuwano aż do marca następnego roku, kiedy odbył się zapamiętany na długie lata dla swojej wspaniałości pogrzeb. Perspektywa śmierci wydawała się w owych czasach mniej przerażająca niż myśl o pogrzebie odprawionym pospiesznie i bez odpowiedniej oprawy - uroczystości pogrzebowe były demonstracją potęgi i pozycji rodziny zmarłego.

Zdaniem prof. Teresy Jakimowicz, ponieważ w latach 1545-1546 trwała gruntowna przebudowa pałacu Górków, Barbara prawdopodobnie zmarła w kamienicy przy Starym Rynku. Tam też odbyły się uroczystości żałobne.

Przepychem przewyższali innych

Od sierpnia do marca przy zwłokach zmarłej odbywało się "dzień i noc" nabożeństwo, a zgodnie ze zwyczajem "między innymi niezmiernymi wydatkami Górka żywił i odziewał przez ten czas 400 ubogich". Można sobie wyobrazić, że wśród owych "niezmiernych wydatków" był m.in. koszt setek, a może i nawet tysięcy świec, które stale musiały płonąć przy zwłokach.

Na pogrzeb w marcu 1546 r. (nie znamy dziennej daty) przybyła "wszystka niemal ślachta wielkopolska i liczne bardzo duchowieństwo". W uroczystym pochodzie ciało przeniesiono do katedry, w której Górkowie mieli swoją rodową kaplicę. Mary "na których ciało znakomici obywatele z pałacu Górków, aż do katedry nieśli, okryte było złotogłowiem". Zaproszonych na pogrzeb było tak wielu, że "gdy się orszak pogrzebowy ruszył, jedni z przytomnych sięgali już kościoła katedralnego, gdy tymczasem drudzy jeszcze na wodnej ulicy stali".

Szkoda, że nie wiemy, jak przystrojono na pogrzeb katedrę, jak wyglądał katafalk. Wiemy tylko, że Górkowie, chowając Barbarę, raz jeszcze pokazali, kim są: "Długo potem nie było w Poznaniu tak okazałego pogrzebu. Górkowie bowiem czy to na turniejach, czy też na pogrzebach wystawnością i przepychem przewyższali innych".

Będący wdzieczen

Syn Barbary i Andrzeja, Andrzej II Górka, ufundował rodzicom okazały nagrobek, który w 1574 r. stanął w Kaplicy Górków. Jego autorem był znakomity mediolański rzeźbiarz pracujący w Krakowie - Hieronim Canavesi. Na ścianie po lewej stronie nagrobka można znaleźć alabastrową tablicę fundacyjną, w języku polskim, z bardzo osobistym tekstem: "Będący wdzieczen dobrodziestw rodzicow swoich którymi onego y dom iego wszistek ozdobili y opatrzeli poruszoni milosczią powinną prszecziwko nim te pamiątkę wieczna im postawił".

Daina Kolbuszewska