Jak do tego doszło? Wiemy!
Historia wydawnictwa rozpoczyna się w 1956 roku. Niemal od samego początku zaczynają w nim publikować autorzy i autorki, bez których trudno sobie dziś wyobrazić historię polskiej literatury, jak i niejeden regał książkowy: Kazimiera Iłłakowiczówna, Stanisław Barańczak, Arkady Fiedler, Michał Choromański, Edward Balcerzan. Powstają rozpoznawalne cykle wydawnicze, jak kultowa "Seria ze statkiem" (w 2018 roku wznowiona i przekształcona na "Serię dzieł pisarzy skandynawskich"), ale także "Poznańskie słowniki biograficzne", "Poznańska Biblioteka Niemiecka", "Zrozumieć literaturę", "Zrozumieć dzieje". Dużo miejsca poświęca się także esejom i poezji, również debiutom, których wydawnictwo publikuje na przestrzeni swojej wieloletniej działalności ponad 150.
W 2012 roku Wydawnictwo Poznańskie przechodzi w prywatne ręce poznańskiego biznesmena i mecenasa kultury Wojciecha Pawłowskiego i przekształca się w grupę wydawniczą. Teraz ma pod swoją pieczą takie marki jak publikująca literaturę gatunkową Czwarta Strona, młodzieżowa We need ya oraz dziecięce Zygzaki.
Na papierze wszystko wygląda jak naturalna kolej rzeczy w rozwijaniu wydawnictwa, ale w rzeczywistości niejedna decyzja wymagała podjęcia ryzyka i wzięcia kilku głębokich wdechów. Za przykład niech posłuży marka młodzieżowa We need ya, która powstała w 2018 roku, dokładnie w momencie, kiedy wielu krytyków wieszczyło zagładę literatury dla młodzieży. - Postanowiliśmy jednak zaryzykować i pójść pod prąd - wspomina Katarzyna Kończal, zastępczyni redaktora naczelnego wydawnictwa. - Kierowaliśmy się przeczuciem, że literatura young adult niebawem przestanie być niszą. Widzieliśmy też, że młodzi czytelnicy tworzą własne społeczności, mają własny język rozmowy o książkach i bardzo świadomie je wybierają. Podobnie wyglądała historia innych naszych marek i serii. Nie tworzyliśmy ich przy biurku, analizując wyłącznie tabele i wyniki sprzedaży. Najczęściej były odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby czytelników i obserwowane przez nas zmiany społeczne - dodaje.
W ten sposób zespół wydawnictwa powołał do życia Serię Reporterską, reprezentowaną przez coroczny konkurs na najlepszy reportaż oraz Dziką Serię (w której ukazują się ważne książki przyrodnicze i ekologiczne) czy serię Zrozum, gromadzącą książki popularnonaukowe polskich i zagranicznych autorów, nawet z niszowych dziedzin.
Kto pisze?
Powoływanie do życia nowych serii to niejedyne ryzyko, które podejmują osoby stojące za sterem wydawnictwa. Porażki nigdy nie są lekkie, a już zwłaszcza pod szyldem, który już od dawna chwali się wybitnymi autorami. O tym również opowiada Katarzyna Kończal: - Doświadczenie uczy nas pokory, bo trudno jednoznacznie przewidzieć, które książki przejdą do historii, a które będą jak kometa: odniosą błyskawiczny sukces, ale równie szybko ślad po nich zaginie. O tym ostatecznie decydują kolejne pokolenia czytelników. Jako wydawcy "akuszerujemy" książkom, w które mocno wierzymy, a następnie puszczamy je w świat. Staramy się jednak pozostać wierni pewnemu sposobowi myślenia, który charakteryzował dawne Wydawnictwo Poznańskie. Interesują nas autorki i autorzy, którzy mają coś ważnego do powiedzenia, potrafią wywoływać rozmowę wykraczającą poza bieżące mody czy trendy.
Nietrudno zauważyć, że ten sposób myślenia działa, bo dzięki uporowi redaktorów inicjujących do polskich czytelników trafili tacy głośni i nagradzani autorzy i autorki jak m.in. Rebecca Makkai, Mona Awad, Robert Macfarlane oraz literatura faktu, która na bieżąco komentuje bardzo zmienną rzeczywistość (jak wydane niedawno "Girl on girl" Sophie Gilbert oraz "Czy rzeka żyje" Roberta Macfarlane'a). Czy będą czytani i czytane w kolejnym pokoleniu - przekonamy się, ale na pewno nie sposób odmówić im realnego wpływu na literaturę tu i teraz. Katarzyna Kończal szczególnie cieszy się z wydania "Dziewczyny, kobiety, innej" Bernardine Evaristo: - Decyzja o zakupieniu praw do tej książki była ryzykowna. Wiedzieliśmy jednak, że jest wyjątkowa - literacko odważna, formalnie nowatorska i niezwykle poruszająca, a jednocześnie... daleka od doświadczenia polskiego czytelnika. Mimo to stała się bestsellerem i jest nim nadal. To pokazuje, że rolą wydawcy nie jest jedynie podążanie za istniejącymi trendami, ale także dostrzeganie książek, które mają potencjał bycia ważnym głosem swojej epoki.
Świętujemy!
Nie sposób pokrótce a wnikliwie przedstawić Wydawnictwo Poznańskie tym, którzy jeszcze nie są przekonani do wspólnego celebrowania jego 70. urodzin. Zapewniamy jednak, że jest co świętować. 29 czerwca miłośnicy pięknej (również wizualnie) literatury wezmą udział w warsztatach malowania brzegów książek. Autorskie ozdabianie własnych egzemplarzy staje się coraz bardziej popularnym sposobem na spędzanie wolnego czasu i upiększanie swojej biblioteczki, ale zanim zaczniemy robić to w domu, warto spróbować różnych modnych technik i wybrać najlepszą dla siebie. Na warsztaty obowiązują zapisy.
Najważniejszym punktem programu, z którego skorzystamy jeszcze długo po zakończeniu świętowania, będzie otwarcie 1 lipca księgarni przy ul. Fredry 8A. Towarzyszyć mu będzie kiermasz książek w godzinach od 10 do 18. Wstęp jest wolny. - Od wielu lat chodził nam po głowie pomysł stworzenia własnej przestrzeni książkowej w Poznaniu - mówi Kończal. - Oczywiście mamy świadomość, że otwieranie księgarni w czasach, gdy wiele niezależnych miejsc znika z mapy Polski, jest dość odważne. Właśnie dlatego nie myślimy o niej wyłącznie jako miejscu sprzedaży książek. Chcemy stworzyć miejsce, w którym będzie można uczestniczyć w spotkaniach autorskich, dołączyć do Dyskusyjnego Klubu Książki, wziąć udział w warsztatach książkowych, ale też po prostu usiąść z książką, napić się kawy i na chwilę zwolnić.
Wraz z otwarciem nowej księgarni Wydawnictwo Poznańskie zaprasza do Dyskusyjnego Klubu Książki - radzimy szybko zajmować miejsca, bo zainteresowanie ożywioną rozmową wokół literatury rośnie odwrotnie proporcjonalnie do wolnych krzeseł na spotkaniach! Z kolei 2 lipca Filip Czekała, dziennikarz, autor m.in. bestsellerowych Historii wartych Poznania, zaprasza na spacer tematyczny "Poznań. Historie nieznane i zapomniane". Zbiórka pod siedzibą Wydawnictwa Poznańskiego, wstęp wolny dla każdego.
Co teraz?
- Jubileusz 70-lecia jest dla nas zarówno okazją do spojrzenia wstecz na naszą długą tradycję, jak i otwarciem nowej dekady - mówi Katarzyna Kończal. - Myślimy zarówno o przywracaniu ważnych tekstów z przeszłości (mamy w czym wybierać), jak i o tworzeniu nowych serii wydawniczych. Do tej pory skupialiśmy się na autorach zagranicznych, ale mamy poczucie, że teraz warto silniej postawić na rodzime głosy. Chcemy rozwijać współpracę zarówno z uznanymi autorami - pod koniec sierpnia ukaże się w naszym wydawnictwie nowa powieść Anny Cieplak "Istoty zależne", jak i z debiutantami. Zamierzamy nadal przenosić na nasz rynek ważne zjawiska i tytuły wydawane na rynkach zagranicznych. Jednym z takich projektów w najbliższych latach będzie siedmiotomowy cykl Solvej Balle "O objętości czasu". Kolejne części tej serii są nominowane do najważniejszych nagród literackich świata, a lektura skłania do wielu refleksji. Na takich tytułach zależy nam najbardziej. Chcemy być także obecni w życiu miasta. Dlatego będziemy kontynuować współpracę z lokalnymi instytucjami, wspierać wydarzenia kulturalne oraz inicjatywy - tak jak od lat wspieramy Filharmonię Poznańską. Wierzymy, że wydawnictwo nie powinno funkcjonować w oderwaniu od swojego otoczenia.
Izabela Zagdan
- 70. urodziny Wydawnictwa Poznańskiego
- 29.06-2.07
- ul. Fredry 8
- więcej na stronie wydawnictwa
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026