Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

"Misterium Buffo" Lecha Raczaka [recenzja]

"Misterium Buffo" to tak naprawdę antymisterium. Złamanie konwencji uniżonego opowiadania o Bogu, który w kraju nad Wisłą zawsze spogląda na nas z góry, skąd grozi nam palcem. A przecież, jak głosi Biblia, nie po to jego syn stał się człowiekiem, żeby teraz nie być blisko ludzi - o najnowszym spektaklu Lecha Raczaka pisze Anna Solak.

. - grafika artykułu
Fot. materiały Orbis Tertius

Łacińskie mysterium zawsze zakładało jakąś świętość, kult religijny otoczony aurą tajemnicy. Średniowieczne misteria czerpały z tej zasady pełnymi garściami, oferując wiernym prawdziwie bolesne i pełne powagi dramaty religijne. Dopiero buffo może nadać takiej formie lekkości, uwolnić ją od sakralizacji, zbliżyć do ludzi. Wiedział o tym Dario Fo, znakomity reżyser i dramaturg, laureat literackiego Nobla, którego komedie cieszą się powodzeniem pod każdą szerokością geograficzną. To właśnie jedną z nich, tę najpopularniejszą (według danych włoskiej agencji autorskiej w ciągu 45 lat od premiery osiągnął zadziwiającą liczbę 5 tys. przedstawień!) pokazał Poznaniowi teatr Orbis Tertius.

Święty z winem i papierosem

Reżyser spektaklu, Lech Raczak, zdecydował się na jego realizację, bo jak mówi dość ma już jednostronnego postrzegania religii. Koncepcja Boga nie wszędzie zahacza o piedestał. Istnieją kultury, w których z bóstwem przebywa się na co dzień. W jego towarzystwie wykonuje się najbardziej prozaiczne czynności, pracuje, je czy śpi. I nikt nikogo nie posądza o profanację.

Więcej...