Łacińskie mysterium zawsze zakładało jakąś świętość, kult religijny otoczony aurą tajemnicy. Średniowieczne misteria czerpały z tej zasady pełnymi garściami, oferując wiernym prawdziwie bolesne i pełne powagi dramaty religijne. Dopiero buffo może nadać takiej formie lekkości, uwolnić ją od sakralizacji, zbliżyć do ludzi. Wiedział o tym Dario Fo, znakomity reżyser i dramaturg, laureat literackiego Nobla, którego komedie cieszą się powodzeniem pod każdą szerokością geograficzną. To właśnie jedną z nich, tę najpopularniejszą (według danych włoskiej agencji autorskiej w ciągu 45 lat od premiery osiągnął zadziwiającą liczbę 5 tys. przedstawień!) pokazał Poznaniowi teatr Orbis Tertius.
Święty z winem i papierosem
Reżyser spektaklu, Lech Raczak, zdecydował się na jego realizację, bo jak mówi dość ma już jednostronnego postrzegania religii. Koncepcja Boga nie wszędzie zahacza o piedestał. Istnieją kultury, w których z bóstwem przebywa się na co dzień. W jego towarzystwie wykonuje się najbardziej prozaiczne czynności, pracuje, je czy śpi. I nikt nikogo nie posądza o profanację.