Wieloletni dyrektor festiwalu Malta żegna się z nim po dwóch dekadach swoim tryptykiem rewolucyjnym, zrealizowanym w Teatrze im. H. Modrzejewskiej w Legnicy. To tam pracował najczęściej po rozstaniu z Teatrem Ósmego Dnia, z którym związany był od 1964 roku przez prawie 30 lat.
Pierwszą częścią tryptyku są "Dziady", które zobaczyłam we wtorek w Starej Rzeźni. Reżyser Lech Raczak zrobił z legnickim zespołem Jacka Głomba prawie trzygodzinny spektakl, który - o dziwo - nie nuży! Jak to możliwe?
Cztery raz tak
Po pierwsze - zadziałała przestrzeń! W Legnicy to Piekary, w Poznaniu zaś Stara Rzeźnia. Miejsce, w którym pokazano spektakl, przyprawia o dreszcze. Niepotrzebne były rekwizyty, widz od razu poczuł się jak w ciemnej i zimnej celi Gustawa/Konrada czy kaplicy, w której odprawiano gusła. Było szaro, buro, a na środku maszynowni rozstawiono drewniany podest. Wieńczyły go kraty, na których diabły i widma harcowały jak w klatce. Pojawił się także drewniany stół i masywne krzesła.
Po drugie - muzyka! Lech Jankowski spisał się na medal. Jego dzieło dopełniało surowe wnętrze Starej Rzeźni - tę idealną przestrzeń, w której Konrad przeżywał religijne i miłosne rozterki. Przenikliwe dźwięki wydobywane z półmroku wbijały w krzesło. Szumy, szepty oraz krzyki również były dozwolone.
Po trzecie - ruch! Moją uwagę przykuł taniec w maskach jak "dance macabre", czy powyginane, opętane i dzikie ciała, które zobaczyliśmy między innymi podczas egzorcyzmów odprawianych przez Księdza Piotra.
Po czwarte - światło! A czasem jego brak. Wcale nie czułam głodu koloru.
Modlitwa pokolenia
Reżyser wykorzystał wszystkie części dramatu. Pociął tekst, jednak zostawił to, co istotne, uniwersalne, ponadczasowe: zawód miłosny, więzienie, emigrację, zsyłki, rozmowy z Bogiem, wątpliwości, a także nieznikające z upływem czasu, co najwyżej zmieniające oblicze, problemy i doświadczenia społeczne. "Dziady" na szczęście pozostały "Dziadami", choć Konrada/Gustawa zagrało aż pięciu aktorów (pojawiło się czterech młodych i jeden stary bohater). Byliśmy świadkami jego rozmnożenia oraz walki wewnętrznej, której przysłuchiwał się Stary Konrad/Gustaw (genialny Lech Wołczyk), zmęczony tym, co szablonowe. Młodzi mieli różne twarze, a ich głosy stały się chóralnym wołaniem, pewną modlitwą pokolenia, a nie indywidualnym pragnieniem. Romantyczni bohaterowie mieli bose stopy i białe koszule. Byli zbuntowani oraz mieli dość polityki. Przypominali nas samych?
Polemika ze światem
W spektaklu pojawiły się także wspomniane dwa diabły, które w przeciwieństwie do Konrada/Gustawa, Widm, Senatora czy Rollisonowej (świetna kreacja Małgorzaty Urbańskiej) były groteskowe. Charakteryzowały ich białe twarze, wyraźne czarne brwi i czerwone paznokcie. Diabły, które ucieleśniały carat, były garbate. Nie przeszkadzało to jednak w tym, by jeden z nich szalał w butach na wysokich obcasach.
Jak dobrze zobaczyć w XXI wieku teatr, w którym nie ma gwiazdorstwa i efekciarstwa, a przede wszystkim tekst pozostawiono takim, jakiego życzyłby sobie sam Mickiewicz. Przestrzeń, gra światłem oraz choreografia oddały to, co było najistotniejsze - problem (wszech)rewolucji. Nie są to "Dziady", którymi katuje się dzieci na lekcjach języka polskiego. To polemika ze światem, pytanie o wartości i normy. Polecam wszystkim niewiernym, których polski wieszcz zmęczył w szkole.
Monika Nawrocka
Napisz do redakcji: kulturapoznan@wm.poznan.pl
- "Dziady" Adam Mickiewicz
- Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy
- adaptacja Maciej Rembarz i Lech Raczak
- reżyseria Lech Raczak
- scenografia Bohdan Cieślak
- kostiumy Izabela Rybacka
- muzyka Lech Jankowski
- choreografia Tomasz Wygoda
- obsada: Katarzyna Dworak (Sowa, Hrabina, Archanioł), Gabriela Fabian (Młoda Kobieta, Kmitowa), Ewa Galusińska (Diabeł I, Lokaj I, Mistrz ceremonii I), Joanna Gonschorek (Guślarz, Pelikanowa), Zuza Motorniuk (Aniołek I, Dziecię I, Dziewczyna I), Anita Poddębniak (Kobieta, Dama, Anioł Stróż), Magda Skiba (Aniołek II, Dziecię II, Dziewczyna II), Małgorzata Urbańska (Pani Rollisonowa), Rafał Cieluch (Pomocnik Guślarza, Ksiądz Piotr), Mateusz Krzyk (Kołatek, Literat, Bajkow), Bogdan Grzeszczak (Ksiądz, Pelikan), Jakub Kotyński (Gustaw, Jan, Konrad), Bartosz Bulanda (Kruk, Gustaw, Tomasz, Konrad), Paweł Palcat (Diabeł II, Lokaj II, Mistrz ceremonii II), Robert Gulaczyk (Pielęgniarz, Żegota), Tadeusz Ratuszniak (Widmo, Doktor), Łukasz Węgrzynowski (Gustaw, Konrad), Paweł Wolak (Puchacz, Senator), Lech Wołczyk (Stary Gustaw, Stary Konrad), Robert Zawadzki (Gustaw, Feliks, Konrad, Adolf), Mariusz Sikorski (Strażnik)