Czym jest Chór Mam?
Maria Urbanek: To na pewno coś więcej niż grupa śpiewających razem osób. Każda mama może do nas przyjść i poczuć się we wspólnocie. Znajdzie tu zrozumienie i wsparcie innych kobiet, które są na podobnym etapie życia lub niedługo go zaczną. To też miejsce, w którym mamy czerpią ze śpiewu radość i energię i dzielą się nimi. Robią to w bezpiecznej przestrzeni przyjaznej dla nich i dla ich dzieci, które można zabrać na próbę. Przeciwdziałamy w ten sposób osamotnieniu kobiet na każdym etapie macierzyństwa: tym będącym na urlopie macierzyńskim, a także tym oczekującym przyjścia na świat dziecka. Tym, które wybierają drogę macierzyństwa na pełen etat, jak również mamom aktywnym zawodowo, którym pora prób po prostu pasuje i pozwala na uczestnictwo ze swoimi małymi dziećmi.
Paulina Rogowska-Serwa: To miejsce dla każdej mamy. Oprócz wartości samych spotkań, znajdą tu muzykę, która daje radość i wyrzut endorfin. Dzielimy się pasją: wiele mam lubi śpiewać lub od dawna chciało to robić, ale nie miało dotąd możliwości.
Z jakimi wyzwaniami mierzą się matki małych dzieci? Na które z tych wyzwań odpowiada Chór?
P.R.-S-: Podzielę się swoją perspektywą. Mam dzieci w wieku 8 i 10 lat. Gdy zostałam mamą, największą trudnością była dla mnie samotność i brak miejsca do wspólnych rozmów z innymi mamami. Z koleżanką, która również wtedy urodziła dziecko, spotykałyśmy się tylko u siebie w domach, na dwóch różnych końcach miasta. Szukałam miejsca, gdzie mogłabym pójść z maluchem, i byłam przeświadczona, że to miejsce musi być dopasowane do dziecka, nie wyobrażałam sobie, że może to być też przestrzeń dla mnie. Chciałam też poznać inne mamy. Dzisiaj odbywa się wiele zajęć dla mam i najmłodszych, wtedy brakowało takich możliwości. Zostawały mi samotne spacery i zakupy. W Chórze tworzymy przestrzeń do spotkań mam z dziećmi i poznawania się. Rozmawiamy o dzieciach, ale też o naszych pasjach i świecie poza macierzyństwem.
M.U.: Chór Mam wypełnia pewną lukę. Przykładowo, jest wiele miejsc, które zrzeszają seniorów, a ciągle brakuje takich przestrzeni dla kobiet z małymi dziećmi. Standardowe próby chórów odbywają się wieczorami, co dla mamy z małymi dziećmi jest zazwyczaj barierą nie do przejścia. Jeśli nie ma wsparcia rodziny, z którą można zostawić dziecko, nie ma też możliwości wyjścia na taką próbę. Nasze próby odbywają się do południa, można przyjść na nie razem z dzieckiem, rozwijać pasję i napełniać swój kubeczek potrzeb emocjonalnych i społecznych.
Wykluczenie i samotność matek to duży problem?
M.U.: Coraz częściej pojawia się u mam depresja, powodowana różnymi czynnikami, m.in. właśnie osamotnieniem. Co więcej, w dużych miastach brakuje często wsparcia rodziców i rodziny, która mieszka daleko. Tworząc Chór Mam, staramy się temu przeciwdziałać. Mama nie jest skazana na samotność, może do nas przyjść i poznać inne kobiety w podobnej sytuacji i na podobnym etapie życia. Działamy w myśl zasady, że do wychowania dziecka potrzeba całej wioski. U nas można tę wioskę tworzyć razem z innymi mamami.
P.R.-S.: Żyjemy w świecie, w którym social media wpychają nam różne schematy do głowy. Spójrzmy na reklamy: jesteśmy karmione tym, co robimy źle jako mamy, i powinnyśmy kupować produkt za produktem, żeby to naprawić. Wiele mam w to wierzy. Gdy się spotykamy i rozmawiamy, okazuje się, że każda z nas ma podobne rozterki. Wspieramy się też w takich problemach emocjonalnych.
Powszechnie pokutuje przekonanie, że trzeba już umieć śpiewać, żeby w ogóle przyjść na próbę chóru. Czy to prawda?
P.R.-S.: Wiele osób nie wie, że potrafi śpiewać, bo nawet nie próbują. Mamy z pokolenia milenialsów mają przekonanie, że muszą się na czymś znać, żeby tego spróbować. A tak nie jest. Dajemy w Chórze swobodną przestrzeń do sprawdzenia, co potrafimy, a czego nie. Nie robimy przesłuchań, repertuar dopasowujemy do zainteresowań, w taki sposób, żeby każda z pań mogła go zaśpiewać. Naszą rolą z Marysią, która też jest muzykiem i mocno mnie wspiera, jest poprowadzić Chór tak, żeby każda mama znalazła tu muzyczną przestrzeń dla siebie.
M.U.: Przychodzące do nas mamy są na różnym poziomie muzycznym. Niektóre uwielbiały śpiewać jako dzieci, ale później ktoś je zablokował. Nasz Chór jest dla nich też formą terapii i powrotu do dawnych marzeń. Każdy może zacząć śpiewać, nawet jako dorosły i nawet jeśli twierdzi, że nie potrafi. Dajemy możliwość do tego, żeby spróbować i zobaczyć, czy to coś dla nas. Niektóre mamy przychodzą tylko raz, by zobaczyć, jak to wygląda, inne są z Chórem od samego początku.
Jak powstał Chór Mam?
M.U.: Jestem liderką od września 2025 roku, a Chór powstał rok wcześniej z inicjatywy Kamili Lenczewskiej, która działa w Centrum Inicjatyw Międzykulturowych "Horyzonty". Kamila usłyszała o Chórze Mam z Warszawy i zdecydowała się utworzyć taki chór w Poznaniu. Chór Mam to inicjatywa ogólnopolska i już w wielu większych miastach mamy mogą znaleźć taki zespół i do niego dołączyć. Każdy Chór Mam jest odrębną jednostką ale jako liderki i dyrygentki wspieramy się nawzajem, mamy ze sobą kontakt, czasami są też wspólne inicjatywy. A przyświeca nam wspólny cel - radość ze wspólnego śpiewu i spotkań, a przez to dobrostan każdej mamy.
Jak wyglądają próby Chóru?
M.U.: Nasze próby są bezpłatne i nie wymagają żadnych zapisów. We wtorki o g. 11 otwieramy nasze miejsce spotkań, czyli Przystanek Pireus przy ul. Głogowskiej 35. Można tam bez problemu wjechać wózkiem. Najpierw dajemy sobie pół godziny na zebranie się, wypicie kawy, rozmowy. O g. 11.30 zaczynamy próbę. Śpiewnik tworzymy na bieżąco. Żeby do nas dołączyć, nie trzeba znać nut. Jeśli któraś mama czyta nuty, może z nich korzystać, ale w śpiewnikach mamy też wersje samych tekstów piosenek.
P.R.-S.: Próby trwają do g. 13. Mamy dużo repertuaru i czas nam tak szybko mija, że ostatnio zapomniałyśmy nawet o zwyczajowej kawie w ramach przerwy!
Jak pogodzić aspekt czysto muzyczny ze społecznym: wspólnotą i obecnością dzieci na próbach?
M.U.: Gdy na próbie pojawia się nowa mama, witamy się i dajemy przestrzeń, by się przedstawić i opowiedzieć o sobie: o dzieciach, o zainteresowaniach, o tym, skąd się jest. Mamy przyjeżdżają na Łazarz z różnych części Poznania. Bywa też tak, że spotykają na próbie mamę z sąsiedztwa i już mają bliżej siebie nową koleżankę. Pierwsze pół godziny na rozruch to okazja, by porozmawiać i się poznać. Często w trakcie próby rozmowy rodzą się same. Zainicjuje je piosenka, jakieś skojarzenie albo zachowanie któregoś z dzieci. One są cały czas przy nas: trzeba je nieraz przewinąć, nakarmić, pomóc sobie nawzajem w opiece. Nie robimy sztywnych prób, ale reagujemy spontanicznie na to, co się dzieje. Wtedy społeczność tworzy się sama.
P.R.-S.: Pojedyncze słowa potrafią inspirować rozmowy i wymianę doświadczeń między mamami. To ważne rozmowy, bo mamy dzielą się swoimi uczuciami i przeżyciami. Możemy wspierać się nawzajem - nawet między zwrotkami piosenki. Musimy być otwarte na to, co robią dzieci. Na próbach są bardzo kochane i radosne i także czerpią dużo dobra z naszych spotkań. Mimochodem dostają to, co najlepsze, czyli muzykę. Reagują na piosenki, więc pracujemy w atmosferze spontaniczności i radości. Sama wychodzę ze spotkań z ogromnym uśmiechem i pozytywną energią. Nawzajem się tym ładujemy.
M.U.: Mamy same nam mówią, że czekają na każdą próbę. Gdy musimy czasem ją odwołać, są zawiedzione. Chcą z nami być, a spotkania i wspólny śpiew mają dla nich ogromne znaczenie. My z kolei widzimy sens w tym, co robimy.
To wspaniała zachęta do dołączenia! Jakie plany ma Chór na przyszłość? Gdzie będzie można Was posłuchać?
P.R.-S.: W zeszłym roku miałyśmy koncerty dla seniorów, występ na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, a także koncert świąteczny. W tym roku mamy już pewne plany, ale nie zdradzimy jeszcze wszystkich pomysłów. Na pewno będziemy organizować koncert podsumowujący nasz obecny projekt z piosenkami z bajek. Nie mamy jeszcze dokładnej daty, ale planujemy go na wiosnę.
M.U.: Specyfika naszego chóru zakłada też pewną zmienność składu. Jeśli dziecko zachoruje, to wiadomo, że mama zostanie z nim w domu. Gdy mama wraca do pracy zawodowej, to najczęściej przestaje również przychodzić na próby. Jesteśmy młodym chórem i dopiero się rozwijamy. Nasze plany koncertowe są pomyślane raczej na mniejszą skalę, ale zakładamy, że w każdym projekcie będzie przynajmniej jeden występ. Dzięki temu mamy mają możliwość stanięcia na scenie i zaśpiewania przed widownią, a to jest dla nich zawsze cenne doświadczenie i wspaniała przygoda.
Rozmawiał Paweł Binek
- Spotkania Chóru Mam
- wtorki o g. 11
- Przystanek Pireus, ul. Głogowska 35
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026