Poznański Kongres Kultury odbył się 1-3 grudnia 2011 r. i było o nim głośno nie tylko w Poznaniu. Był kulminacją działań Sztabu antykryzysowego na rzecz poznańskiej kultury, skupiającego środowiska niezadowolone z polityki kulturalnej w Poznaniu. Kongres miał na celu przedstawienie diagnozy oraz wypracowanie nowych rozwiązań systemowych, które przedstawił w formie licznych rekomendacji. Powstała także Obywatelska Rada Kultury, która miała kontynuować prace w duchu uzgodnień Kongresu poprzez m.in. współpracę z lokalnymi władzami, dalsze integrowanie środowiska kultury oraz kolejne inicjatywy.
Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęli zaproszeni goście: reprezentanci władz samorządowych (Ryszard Grobelny - Prezydent Miasta Poznania, Dariusz Jaworski - jego zastępca, Antoni Szczuciński - przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Poznania, Agata Grenda - Dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego), organizatorów Kongresu i twórców kultury (Andrzej Maszewski, Marcin Maćkiewicz, Adam Ziajski) oraz reprezentant Obywatelskiej Rady Kultury Jan Zamojski. Każda z zaproszonych osób dzieliła się swoją oceną tego, czym Kongres był oraz tego, co po nim nastąpiło. Prezydent Grobelny podkreślił, że spodziewał się po środowisku Kongresu większej aktywności oraz stwierdził, że nie jest realizowany postulat współpracy międzysektorowej. Wskazał natomiast na duże zmiany organizacyjne i personalne w zarządzaniu kulturą na szczeblu Miasta, które w jakimś sensie były pokłosiem Kongresu. Adam Ziajski mówił o swoim rozczarowaniu efektami Kongresu, utratą energii oraz braku zainteresowania próbami wdrożenia rekomendacji Kongresu ze strony wszystkich potencjalnie zainteresowanych stron: twórców, władz i obywateli. Agata Grenda skupiła się na konkretnym wyliczeniu zmian, jaki wprowadził Urząd Marszałkowski, podkreślając jednak, że wielu z zaplanowanych działań nie udało się wdrożyć, m.in. wskutek jej absencji (urlop macierzyński).
Andrzej Maszewski w tonie pesymistycznym oceniał miniony rok. Podkreślał ożywczą rolę Kongresu, którą ten spełnił w grudniu 2011 roku, natomiast jego efekty uznał za mizerne. Wskazał na słabą aktywność środowiska Kongresu, źle ocenił współpracę z władzami. Jego zdaniem nie udało się stworzyć modelu partycypacyjnego, a raczej środowiskowy. Na zakończenie przytoczył zdanie wielkiego badacza kultury prof. Baumana, w myśl którego nie stworzono jeszcze żadnego obywatelskiego modelu zarządzania, który sprawdziłby się w praktyce. Odpowiedzialny za kulturę w zarządzie miasta, wiceprezydent Dariusz Jaworski krótko podsumował to, co udało się zrobić (konkursy na stanowiska dyrektorów w instytucjach kultury, zmiany organizacyjne i personalne, konkursy dla organizacji pozarządowych m.in. w ramach tzw. małych grantów). Raczej negatywnie ocenił współpracę ze środowiskiem Kongresu, podkreślając, że reprezentuje ono jedynie część szeroko pojętego środowiska kultury. Zapowiedział także dalsze zmiany, m.in. realizację koncepcji biura festiwalowego.
W wypowiedzi Marcina Maćkiewicza także dominował minorowy ton - zauważył spadek energii działania środowiska, wskazał na brak efektywnej współpracy ze strony Miasta, ale także krytycznie ocenił stopień zaangażowania środowiska i obywateli. Prof. Antoni Szczuciński zapowiedział powrót do formuły organizowania przez Komisję Kultury własnego forum kultury, na które Komisja zapraszała twórców. Forum to zostało zawieszone podczas działań Sztabu antykryzysowego, a potem Kongresu. Ponieważ jednak Komisja nie jest usatysfakcjonowana ze współpracy z gremiami reprezentującymi Kongres, wraca do dawnych form działania. Na zakończenie tej części spotkania Jan Zamojski źle ocenił miniony rok i podzielił zdanie innych mówców o wytracaniu energii Kongresu.
Następnie wywiązała się dyskusja z pozostałymi uczestnikami spotkania, której wydźwięk był smutny. Pytano m.in. o przesłanki dofinansowywania konkretnych imprez, o powody zainteresowania Miasta organizacją Targów Womax. Ubolewano nad rezygnacjami niektórych działaczy z dalszej działalności na rzecz wdrożenia postulatów Kongresu. Na sali widoczne było zniechęcenie i rozczarowanie.
Jedynym optymistycznym przesłaniem były informacje, że pewne zmiany, choć wolno, ewolucyjnie, i tak są przeprowadzane i dają nadzieję, na stworzenie w przyszłości lepszej formuły zarządzania organizacją kultury na szczeblu samorządowym. Należy jednak pamiętać, że bez aktywnego udziału środowisk kultury i obywateli będzie to trudne, tym bardziej, że zmiany przypadają na okres kryzysu ekonomicznego i coraz mniej komfortowej sytuacji finansowej samorządów.
Katarzyna Kamińska, Mateusz Malinowski
- Rok po kongresie - spotkanie Otwartego Forum Kultury
- 10.12, g. 19
- Centrum Kultury Zamek (Hol Balkonowy)