Eksperci są zgodni: kultura będzie jedną z dziedzin, które najbardziej ucierpią wskutek epidemii COVID-19. Trudny czas izolacji pokazał słabości sektora kultury, a straty w tej dziedzinie nie będą miały charakteru wyłącznie ekonomicznego.
Eksperci są zgodni: kultura będzie jedną z dziedzin, które najbardziej ucierpią wskutek epidemii COVID-19. Trudny czas izolacji pokazał słabości sektora kultury, a straty w tej dziedzinie nie będą miały charakteru wyłącznie ekonomicznego.
Czy w dniach 11 marca-15 czerwca udostępniliście (lub planujecie udostępnić) swoją twórczość za pośrednictwem sieci? Jeśli tak, możecie wziąć udział w wyjątkowym konkursie Kultura na wynos, do którego poznański Wydział Kultury zaprasza artystów (zwłaszcza nieetatowych), ale też organizacje pozarządowe i przedsiębiorców.
Apel wielkopolskich artystek i artystów, który od wtorku 12 maja został podpisany już przez ponad 200 artystów i animatorów kultury oraz osób ich wspierających jest skierowany do lokalnych władz miejskich i wojewódzkich oraz instytucji kultury. - W najbliższych dniach będziemy rozmawiać z osobami, które były jego inicjatorami. Chcemy wspólnie uszczegółowić zapisane w nim postulaty - zapowiada poznański Wydział Kultury.
- Coś trzeba robić, aby nie zakopać się w beznadziei, w nic-nie-robieniu - mówi performerka Monika Wińczyk*. - Jednak próba ratowania sytuacji artystów i przenoszenie wszystkich działań do sieci nie zadziała równo, bo pewne formy bardziej się nadają do tego, a inne mniej - dodaje artysta dźwiękowy Hubert Wińczyk**.
Instytucje kultury stopniowo wracają do normalności. Od 4 maja wybrane z nich, takie jak biblioteki czy galerie sztuki, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności z powrotem otworzą się na odwiedzających. Wciąż jednak nie wszystkie miejsca, w których szukaliśmy dotąd kontaktu z kulturą będą mogły to zrobić. Nie każdy z nas odważy się też od razu do nich powrócić. Na ten swoisty moment przejścia przedstawiamy zatem ostatni zestaw kulturalnych propozycji dostępnych z zasięgu kanapy.
"Poszedłbym z córką na lody w waflu. Do teatru bym poszedł jak zwykle. Zajrzałbym do Pana Gara, Dragona i Czarnego Kota. Po mieście bym się szwendał z ludźmi (...). Przytulałbym się bez końca na powitanie i na pożegnanie też bez końca..." - zanotował w dwunastym dniu #zostanwdomu w prowadzonym na Facebooku dzienniku Adam Ziajski - reżyser teatralny, aktor, twórca i kierownik artystyczny Sceny Roboczej. Publikujemy obszerne fragmenty jego dziennika.