- Coś trzeba robić, aby nie zakopać się w beznadziei, w nic-nie-robieniu - mówi performerka Monika Wińczyk*. - Jednak próba ratowania sytuacji artystów i przenoszenie wszystkich działań do sieci nie zadziała równo, bo pewne formy bardziej się nadają do tego, a inne mniej - dodaje artysta dźwiękowy Hubert Wińczyk**.
Instytucje kultury stopniowo wracają do normalności. Od 4 maja wybrane z nich, takie jak biblioteki czy galerie sztuki, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności z powrotem otworzą się na odwiedzających. Wciąż jednak nie wszystkie miejsca, w których szukaliśmy dotąd kontaktu z kulturą będą mogły to zrobić. Nie każdy z nas odważy się też od razu do nich powrócić. Na ten swoisty moment przejścia przedstawiamy zatem ostatni zestaw kulturalnych propozycji dostępnych z zasięgu kanapy.
"Poszedłbym z córką na lody w waflu. Do teatru bym poszedł jak zwykle. Zajrzałbym do Pana Gara, Dragona i Czarnego Kota. Po mieście bym się szwendał z ludźmi (...). Przytulałbym się bez końca na powitanie i na pożegnanie też bez końca..." - zanotował w dwunastym dniu #zostanwdomu w prowadzonym na Facebooku dzienniku Adam Ziajski - reżyser teatralny, aktor, twórca i kierownik artystyczny Sceny Roboczej. Publikujemy obszerne fragmenty jego dziennika.
Rok 2020 miał być doskonały dla poznańskiej turystyki. Spodziewaliśmy się wzrostu rocznego na poziomie 8-10 procent, mieliśmy potwierdzoną organizację prestiżowych kongresów i konferencji - mówi Jan Mazurczak*, prezes zarządu Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, twórca akcji Poznań za pół ceny.
Konkurs na najlepsze wydarzenie kulturalne w sieci, nowy program stypendialny dla twórców, kolejne granty wspierające poznańską kulturę i badanie potrzeb publiczności to miejski plan działania w obszarze kultury na najbliższe miesiące. - Nie mamy tylko złych informacji. W najbliższych dniach chcemy przedstawić całemu środowisku nasz mini program działań, który chcielibyśmy zrealizować - deklarują Justyna Makowska i Marcin Kostaszuk z poznańskiego Wydziału Kultury.
To ciekawe, że w dobie podejmowania kroków zapewniających bezpieczeństwo i ochronę zdrowia, intensywnego śledzenia informacji na temat epidemii w Polsce i na świecie, a także rygorystycznych obostrzeń, które z konieczności znacząco zmieniły nasze dotychczasowe życie, wciąż istnieje tak duża potrzeba kontaktu z kulturą. Póki co może się to odbywać właściwie w jeden tylko sposób - poprzez internet. Czy to dla muzeów przekleństwo, czy może szansa?
Koronawirus w jednej chwili zanegował wszystkie plany poznańskich twórców kultury i wywrócił do góry nogami kalendarze organizatorów wydarzeń. Jak bardzo zmieniło się ich życie w sytuacji epidemii? Jak sobie z nią radzą?