Jedenastoletnia rezolutna Florentyna należy do tych dziewczynek, które lubią mieć wszystko starannie zaplanowane i pod kontrolą. Dlatego nadchodzące wakacje ma zamiar wypełnić po brzegi nauką języka włoskiego, jogą, kursem zielarskim i wieloma innymi zajęciami. Samotnie wychowuje ją ojciec, wzięty psychiatra. Najlepszym przyjacielem Florki jest Leo, który jest pod wieloma względami całkowitym przeciwieństwem dziewczyny. Wychowuje go mama. Podczas gdy Florce brakuje spontaniczności, Leo jest impulsywny i nieporadny, często daje się ponieść fantazji, przez co nieustannie pakuje się w kłopoty.
W wyjątkowe tarapaty bohater wpada w noc przesilenia letniego, kiedy - przebywając na nadmorskim obozie karate, który nie do końca przypadł mu do gustu - zwiedziony przez kwitnący kwiat paproci, spada z Klifu Orłowskiego. Incydent mógłby skończyć się jak w "Braciach Lwie Serce", gdyby nie to, że w trakcie niespodziewanego lotu Leo równie niespodziewanie... zamienia się w gołębia. Choć nie potrafi ani na powrót transformować się w chłopca, ani rozmawiać z napotkanymi ludźmi, którzy słyszą tylko jego ptasie gruchanie, niektóre zwierzęta i wybrane osoby (w tym na szczęście Flora) mogą się z nim komunikować. Jak się okazuje, dziewczynka, choć zachowuje swoją ludzką powłokę, posiada inne wspaniałe zdolności - między innymi dostrzegania magicznych elementów otaczającego świata. Tego zazdrości jej zresztą Leo. Flo jest Widzącą.
Przewodnikiem Florentyny i Leo zostaje cudem uratowana z paszczy kotki puchata ćma, Ber. To właśnie ona tłumaczy chłopcu, że został anikambem, a Florentynie, że dołączyła do grona Widzących. To nomenklatura należąca do Animarium, czyli ŻywoŚwiata. Ten ukryty wymiar zamieszkują dodatkowo animanty (obdarzone świadomością podobną do ludzkiej zwierzęta, rośliny i skały), aniresy (ożywione przedmioty) i kreujący je Tworzyciele oraz znikańce (istoty tymczasowe). Więcej o tym świecie i swojej misji bohaterowie mają dowiedzieć się od Burej Mistrzyni. Na drodze do celu staną im jednak złowrogie istoty, fatamorgi, stanowiące emanację ciemnej strony Animarium. Co więcej, śladem duetu wyrusza pewien turkuć podjadek...
Powieść Prześlugi, pisarki i dramaturżki na co dzień związanej z poznańskim Teatrem Animacji, pełna jest zwrotów akcji, błyskotliwego humoru i fantastycznych istot. Same zalety. Może mieć jednak dodatkowy atut w oczach lokalnych czytelników i czytelniczek. Akcja znacznej jej części rozgrywa się bowiem w sercu Wielkopolski. Można nawet, startując na Moście Teatralnym, pokusić się o spacer miejski śladami Leo i Florki. Nie będę tu szczegółowo go rozpisywać, skupmy się na największych atrakcjach. Na gmachu Teatru Wielkiego żyje prawdziwy pegaz z zabetonowanymi (ale tylko pozornie) kopytami, smoki wyrzeźbione na bramie Dziedzińca Różanego Zamku zaczynają gonić po ścianie, a stary, wysłużony tramwaj linii nr 8 przysięga sobie, że z tym wszystkim kończy. Podążajmy dalej. Z dziesiątek elewacji spogląda na nas Pan Peryskop Noriakiego, a posąg tejże postaci z Placu Bernardyńskiego jest najprawdziwszym strażnikiem Burej Mistrzyni. W tym samym czasie osobówki na strzeżonych parkingach urządzają sobie przepychanki... Jestem pewien, że literacka wizja miasta zachęci do jego poznawania najmłodszych, a tym nieco starszym pozwoli spojrzeć na doskonale znane fyrtle z nieco innej perspektywy niż zwykle.
Choć nie jestem bezpośrednim adresatem książki skierowanej do osób w okolicach 10. roku życia, przyznam, że losy Leo i Florki bardzo mnie wciągnęły i dały odetchnąć od wycieńczającej dorosłej literatury, która włada życiem zawodowego krytyka. Czekam na kolejne tomy cyklu. Warto podkreślić, że książka jest pięknie wydana. Mam na myśli nie tylko zdobioną motywami florystycznymi okładkę i wyklejkę, ale też zadrukowane brzegi kartek, które składają się na piękny roślinny obrazek. Za projekt okładki i ilustracje odpowiada ceniona graficzka Urszula Gireń - warto zapamiętać to nazwisko.
Czy pisałem już o tym, że Prześluga ze znawstwem pisze o gołębiach i ich zwyczajach, a sam jestem wielkim fanem gołębi i ich zwyczajów? Ocieplajmy ich wizerunek!
Jacek Adamiec
- Malina Prześluga, "Animarium. Wybrańcy ukrytego świata"
- wyd. Dwie Siostry
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026