Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

250 filmów w 7 dni

Short Waves Festiwal wystartuje 14 czerwca. Motywem przewodnim trzynastej edycji będzie "Mirror Mirror / Lustrzane odbicie".

. - grafika artykułu
Konkurs Polskich Filmów Eksperymentalnych, fot. materiały prasowe

Short Waves Festival tym razem znów hybrydowo. - W zeszłym roku wypróbowaliśmy takie rozwiązanie, sprawdziło się i chcemy się go trzymać. To nasz priorytet - mówi dyrektorka festiwalu, Emila Mazik. W związku z tym hasłem przewodnim wydarzenia będzie "Mirror Mirror / Lustrzane odbicie". - Dotyczy ono naszej dualności, zanurzenia w świecie wirtualnym i rzeczywistym. Lustrzane odbicie to symbol tego, jak kreujemy swoją tożsamość w świecie, jak internet wpływa na relacje międzyludzkie, jak estetyka internetu wpływa na estetykę kina. Te wątki będą się splatały w programie fokusowym, ale też będą powracały w programie branżowym i edukacyjnym, który przygotowaliśmy dla różnych grup wiekowych odbiorców - wyjaśnia dalej. - Dualizm online/offline to dla nas obecnie najważniejsza oś narracyjna.

Dzięki takiej właśnie formule w wydarzeniu mogą wziąć udział również chętni spoza Poznania, ale plusem jest także to, że organizatorzy do festiwalowego karnetu dorzucają pełny dostęp do platformy This Is Short, za pomocą której udostępniać będą filmy w ramach 13. Short Waves. - Ta platforma już działa (dostępna od 1.04 do 30.06 - przyp. red.). Mamy kilka tysięcy widzów z całego świata - mówi Mazik. Uwaga! Wydarzenia na żywo nie będą prezentowane jednocześnie w sieci. - Takie kopiowanie się nie sprawdza. Nie wszystko, co dzieje się na żywo, prezentuje się dobrze w internecie. Wybraliśmy jakieś 70 tytułów z około 250 filmów - dodaje. This Is Short to wspólna inicjatywa czterech międzynarodowych festiwali filmów krótkometrażowych. Oprócz Short Waves zaangażowani w przedsięwzięcia są jeszcze Go Short (Holandia), International Short Film Festival Oberhausen (Niemcy) oraz Vienna Shorts (Austria). Platforma gwarantuje dostęp do indywidualnych programów każdego z nich.

Krótko i na temat

Short Waves Festival to ponad 70 wydarzeń w przestrzeni miejskiej Poznania. Najważniejsze są oczywiście pokazy konkursowe, czyli zestawy krótkich metraży, które prezentowane będą w pięciu kategoriach: Konkurs Międzynarodowy, Konkurs Polski, Dances with Camera, Urban View oraz po raz drugi Konkurs Polskich Filmów Eksperymentalnych. Czy widać, że  wśród nich są obrazy powstałe w czasie pandemii? - To specyficzne filmy, najczęściej wideopamiętniki - mówi Mazik. - Najwięcej jest ich w konkursie Urban View, o mieście. Tam najbardziej to widać -  dodaje. - Kamera rejestruje po prostu to, co się dzieje za oknem - kontynuuje. I nie ukrywa, że podczas selekcji szukali jednak takich tytułów, gdzie pandemia potraktowana została w sposób zniuansowany. - Filmy o pandemii są nudniejsze niż sama pandemia, każdy wie, jak to wyglądało. Ale mamy też produkcje, w których widać, że pandemia była warunkiem ich powstawania, bo ktoś np. kręcił z okna albo film jest złożony z relacji na Instagramie - tłumaczy. Jej zdaniem ewidentnie nastrój lockdownu znalazł odzwierciedlenie w kinie. - Przygotowaliśmy jeden zestaw, który traktuje o nowej duchowości, próbie ucieczki od tej pandemicznej rzeczywistości. Myślimy jednak, że nasi widzowie tęsknią za pięknem świata. Nie możemy podróżować, ale dostaliśmy filmy z ponad 30 krajów, więc chociaż w ten sposób możemy się wybrać na superwycieczkę - kontynuuje. - W niektórych filmach w końcu pojawiają się też maseczki.

W programie festiwalu jest ponad 250 filmów (w tym blisko 88 konkursowych) oraz spotkania z twórcami. - Zapowiedziało się sporo gości z Polski, ale nie tylko - zdradza Mazik. Wśród jurorów będą m.in. reżyserka Marta Prus oraz dyrektor artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Tomasz Kolankiewicz. Widzowie będą mieli okazję obejrzeć produkcje m.in. z Danii, Francji, Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Egiptu, Rosji, Ukrainy, Armenii, Wietnamu, Chin i aż 28 krótkich metraży z Polski.

Na pływalni i w ogrodzie

Oprócz tego w harmonogramie Short Waves są również filmy składające się na takie bloki tematyczne, jak: Comedy, Horror czy Kinky Shorts, oraz program fokusowy, segment branżowy, wydarzenia audiowizualne i muzyczne. Filmy będą pokazywane z napisami w języku polskim i angielskim. - Pula nagród to prawie 50 tys. złotych, więc bardzo nas to cieszy - zaznacza organizatorka.

Na co warto zwrócić uwagę? Czy przy takiej ilości filmów możemy polecić konkretny tytuł? - W przypadku krótkiego filmu łatwiej mówić o programach - wyjaśnia dyrektorka festiwalu. - Skłaniam się ku poleceniu filmów z bloku prezentującego kinematografię Austrii. Dyrektor Diagonale (Peter Schernhuber - przyp. red.), najważniejszego festiwalu filmowego w Austrii, zaprogramował dwa zestawy filmów, które można oglądać na platformie i w kinie Muza. To kapitalne tytuły - zachęca do oglądania Mazik. - Mogę je polecić w ciemno.

Short Waves nie pierwszy raz wyjdzie poza salę kinową. W planach są projekcje w plenerach, klubach, pokazy w galeriach sztuki, salach teatralnych oraz w czterech prywatnych ogrodach w ramach Random Garden Cinema. - Mamy rekordową liczbę miejsc plenerowych. Grać będziemy na Dziedzińcu Zamkowym, w Przystani Sztuki przy Concordia Design - wylicza Mazik. - Na pokaz krótkich horrorów zapraszamy z kolei do dawnej pływalni na Grunwaldzie. To będzie klimatyczne wydarzenia dla fanów kina grozy - zapowiada. Od rana do wieczora filmy prezentowane będą także w poznańskich kinach studyjnych: Rialto, Muzie i Pałacowym.

Monika Nawrocka-Leśnik

  • Short Waves Festival
  • 14-20.06
  • Poznań oraz online

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021