- Dla mnie nie ma znaczenia, czy śpiewam w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, czy w małym europejskim mieście. Zawsze staram się śpiewać tak, bym - choć to może zabrzmi dziwnie - to ja była zadowolona - mówiła w jednym z wywiadów. Jedna z najbardziej błyskotliwych karier ostatnich lat. Sopranistka, która mimo młodego wieku, już zdobyła "operową Koronę Ziemi" - jak pisał jeden z krytyków.
Czym dla niej jest śpiewanie? - Radością po prostu. Mam nieziemską frajdę, gdy kurtyna idzie w górę, a ja wchodzę na scenę. Zapominam, że stoję i śpiewam.
Podczas piątkowego koncertu w Auli UAM usłyszymy jej niezwykły głos w ariach m.in. z: "Wesela Figara", "Cosi fan tutte", "Cyrulika sewilskiego", "Traviaty" i "Cyganerii".