Kultura w Poznaniu

Opinie

opublikowano:

JA TU TYLKO CZYTAM. Takie życie

Olive powraca, czyli o samotności między ludźmi.

. - grafika artykułu
rys. Marta Buczkowska

Tytułowa Olive jest bohaterką starszej powieści Elizabeth Strout, nagrodzonej Pulitzerem i zekranizowanej w miniserialu HBO Olive Kitteridge. Szorstka, powściągliwa, niezależna, często arogancka - a jednak polubili ją i czytelnicy, i widzowie. Sama autorka też musi mieć do niej spory sentyment, bo postanowiła powrócić do tamtej historii i domknąć ją dalszym ciągiem losów prostych ludzi w miasteczku Crosby w amerykańskim stanie Maine. Dziesięć lat później znów opowiada więc o samotności w małżeństwie i w chorobie, tym razem opisując bardziej dojrzałych bohaterów. Jej postaci się starzeją, rozwodzą, chorują, tracą bliskich, a wszystkie te graniczne doświadczenia sprawiają, że stają się jeszcze bardziej ułomni i ludzcy.

Olive powraca ma nieco rozliczeniowy wydźwięk. Przede wszystkim Strout domyka w niej porzucone w poprzednich powieściach wątki i zamyka otwarte zakończenia. W najnowszej książce pojawiają się bohaterowie z kilku poprzednich - jak na przykład rodzeństwo z Braci Burgess. Jednocześnie też autorka pisze powieść będącą kwintesencją jej twórczości. Taka "Strout w pigułce" nie jest jednak podsumowaniem dorobku, a raczej zaproszeniem do bliższego spotkania z innymi postaciami. Tutaj wszyscy są już starsi, doświadczeni, bardziej pogodzeni ze sobą i ze światem. Autorka większość swoich postaci obdarza w wieku dojrzałym życiową mądrością i wewnętrznym spokojem. Również Olive, którą dotykają śmierć i choroba bliskich oraz znajomych, z wiekiem łagodnieje. Zaczyna się interesować innymi ludźmi, analizować swoje uczucia i działania, doceniać obecność drugiego człowieka. Nie jest to jednak radosna bajka o szczęśliwej staruszce, która pod koniec życia zapałała do niego miłością, tylko opowieść o kobiecie, której nie było i nie jest łatwo odnaleźć się w świecie. Olive od zawsze jest szczera do bólu i nikogo nie oszukuje, że z czasem robi się łatwiej. Do codziennych wyzwań podchodzi jednak z charakterystycznym dla siebie dystansem i humorem, które osładzają gorycz starzejącej się duszy i ciała.

Olive żyje też własnym, pozaliterackim życiem. W serialu zagrała ją Frances McDormand, nagrodzona za tę rolę Emmy - i czytając o powściągliwej pani Kitteridge, trudno już nie kojarzyć jej z tą aktorką. Olive zresztą blisko też do Mildred, głównej bohaterki Trzech billboardów za Ebbing, Missouri, za którą McDormand dostała Oscara. Obie te postaci - dojrzałe, złośliwe, bezkompromisowe i wrażliwe - to jedne z ciekawszych i bardziej skomplikowanych portretów kobiecych ostatnich lat. Nic dziwnego, że Strout trudno jest się z nią rozstać i wreszcie odprowadza swoją ulubioną Olive do samego - dosłownie - końca. Odejmując jej u schyłku życia nieco pazura, a dodając czułości, przeprowadza ją bezpiecznie przez kolejne zakręty.

Olive powraca jest w gruncie rzeczy księgą dalszych ciągów i zakończeń - nie przesadnie szczęśliwych, ale też nie dramatycznych. Okazuje się, że nawet najbardziej spektakularne wydarzenia, ostatecznie blakną w obliczu przemijania. Samotność, kruchość relacji międzyludzkich, proza codzienności - nie są to porywające scenariusze, ale... takie życie. To właśnie one, choć w rzeczywistości niepozorne i pozostawiające często niedosyt, na papierze i ekranie wygrywają Emmy, Oscary oraz Pulitzery.

Anna Tomczyk

  • Elizabeth Strout, Olive powraca
  • tłum. Ewa Horodyska
  • Wydawnictwo: Wielka Litera

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019