Kilkadziesiąt lat po wydarzeniach, które do dziś mrożą krew w żyłach, niemieccy artyści wymierzą porządny prztyczek w nos dyktatorowi, pokonując go jego własną bronią. Pierwsza w Polsce wystawa duetu Hoheisel i Knitz, który zasłynął z bardzo nietypowych pomników, będzie nawiązywać do podwójnego aktu zbezczeszczenia miejsc sakralnych, jakiego dopuścili się naziści podczas II wojny światowej, przerabiając poznańską synagogę na basen, a kaplicę w dawnym zamku cesarskim - na gabinet dla Führera. Tym razem sprofanowane i poniekąd wyśmiane zostaną działania oprawców - oryginalne fragmenty basenu (a zarazem byłej synagogi) znajdą się w przestrzeniach Zamku i to dokładnie w tych, które kilka dekad wstecz przygotowywano specjalnie z myślą o wodzu (Sala Kominkowa). Działania artystów na terenie Poznania określa się jako sztukę site-specific, która może zaistnieć tylko w danym miejscu. Wystawa "Oko pamięci", otwarta dla widzów od 13 września do 12 października, ma nam otworzyć oczy i raz jeszcze przywołać pamięć ofiar Holocaustu. Miejmy nadzieję, że złośliwy chichot historii będzie na tyle głośny, że zdoła dotrzeć do uszu samego Hitlera.
Zamek otwiera wystawę "Oko pamięci"
Zobacz również
Ścigany przez mrok
Argentyna w 16 obrazach
Bloki na warzywach