Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

-  Nie robimy klasycznego "Hamleta" - mówią Dominika Knapik i Patrycja Kowańska, które pokażą w Teatrze Polskim swój nowy spektakl.  - To propozycja, która rozśmieszy i zaboli - dodają. Premiera "Very Very Hamlet" już 17 kwietnia.

Dwie młode kobiety trzymają w rękach sztuczny fioletowy ludzki szkielet. - grafika artykułu
Dominika Knapik i Patrycja Kowańska, fot. Grzegorz Dembiński

Dominika Knapik i Patrycja Kowańska, przez wielu identyfikowane jako duet Gruba i Głupia, po stworzeniu pod własnymi nazwiskami docenianego przez krytyków i widzów spektaklu "Very Ibsen" w Teatrze Współczesnym w Szczecinie zostały zaproszone do współpracy z poznańskim zespołem Teatru Polskiego. Wynikiem poszukiwań inspiracji i dobrego tematu będzie spotkanie z Szekspirem, przynajmniej pozorne. Jak mówi reżyserka Dominika Knapik: - Robimy mieszankę języka Szekspira, języka Patrycji Kowańskiej oraz interdyscyplinarnego języka scenicznego. Pasożytujemy na klasyce, aby opowiedzieć coś swojego.

Artystki nie chcą zdradzać zbyt wiele, by przyjemność odkrywania pozostawić widzom. Zainteresowały je jednak dwa główne tematy: śmierć i aktorstwo. - Hamlet to, stereotypowo myśląc, aktorski materiał na rolę życia. Jest to też "sprawdzian" dla reżysera - przekonuje Dominika Knapik. - Sama jednak wycofuję się z tego wyścigu na interpretacje. Osobiście nie czuję też powodu, żeby "opowiedzieć przez ten tekst o bolączkach świata". Postanowiłyśmy zatem zbadać w naszym spektaklu poziom zużycia tej roli.

Z kolei autorka scenariusza Patrycja Kowańska zwraca uwagę na kwestię śmierci w dramacie. - W "Hamlecie" umierają Ofelia, Poloniusz, Laertes, Gertruda, Klaudiusz. Te śmierci są dość kuriozalne, chociażby ze względu na prędkość wydarzeń. Po tym jak umrze Poloniusz, kolejni bohaterowie padają jak muchy, w końcu ginie sam Hamlet. Przy tym, jak wiele uwagi poświęca treści w swoich monologach, koniec jego życia jest bezlitosny i trywialny zarazem - tego pojedynku nie da się wygrać - mówi. - W pewnym sensie dopiero tutaj zaczyna się "Very Very Hamlet", bo właśnie to martwe ciało Hamleta zainteresowało nas najbardziej. Co roku dramat Szekspira jest adaptowany na tysiące sposobów, czy coś jeszcze w tym ciele Hamletowi zostało? Sekcja zwłok tej postaci w naszym wykonaniu przeprowadzana jest bezpośrednio na scenie - tłumaczy dalej.

Knapik i Kowańska chcą przekłuć balonik wielkiej klasyki, posługując się własnym, komiksowo-karykaturalnym językiem. W spektaklu Hamletów ma być sześcioro. Na scenie zobaczymy znane twarze Teatru Polskiego: Monikę Roszko, Ewę Szumską, Kornelię Trawkowską, Mariusza Adamskiego, Michała Kaletę i Alana Al-Murtathę. Czy będą mówić językiem Szekspira? - Jeżeli ktoś chciałby usłyszeć pełnoprawne godziny adaptacji dramatu, tutaj tego nie znajdzie - mówi Patrycja Kowańska. - W spektaklu pojawiają się fragmenty wyjęte bezpośrednio z Szekspira. Natomiast jest to na przykład kilka scen w jednej. Świadomie operujemy nie tyle skrótem, co kondensacją. Dużo napisane jest na nowo, nie tylko à propos Hamleta. Spektakl prowadzony jest narracją pozornie niemającą z Szekspirem nic wspólnego.

- Zaprosiliśmy aktorów do spektaklu, który opiera się na grotesce i dystansie, używamy w nim między innymi lipsyncu (technika dopasowywania ruchu warg aktora do ścieżki dźwiękowej - przyp. red.) oraz precyzyjnej  partytury choreograficznej - mówi  Dominika Knapik. W spektaklu ma pojawić się też sporo cytatów z filmów. Reżyserka przekonuje, że w temacie odtwarzania, powtarzania i zużywania się roli Hamleta konieczne jest odwołanie się do popkultury. Tę przestrzeń ma współtworzyć muzyka Szymona Lechowicza, która dialoguje z różnymi konwencjami, korzysta z wielu estetyk. Warstwa muzyczna ściśle powiązana z projekcjami wideo nawiązywać będzie więc do różnych gatunków filmowych: horrorów, westernów, a nawet kreskówek.

"Very Very Hamlet" jest wypowiedzią autorską. Nie należy spodziewać się tradycyjnie zagranego psychologicznie spektaklu, ale podszytej grozą komedii zamieszkanej przez zmultiplikowanych Hamletów. - Posługujemy się teatralnymi narzędziami, które wyglądają na pozornie zabawne, żenujące, trashowe, ale robimy to w konkretnej sprawie. Obiecujemy zarówno monolog "To be or not to be" jak i scenę z czaszką Yoricka na cmentarzu - zapowiadają.

Agnieszka Nawrocka

  • "Very Very Hamlet"
  • reż. Dominika Knapik
  • scen. Patrycja Kowańska
  • premiera: 17.04, g. 19
  • Teatr Polski

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na czerwonym tle plakatu złoty napis Very Very Hamlet. Z liter słowa Hamlet ścieka złota farba.
Na czerwonym tle plakatu złoty napis Very Very Hamlet. Z liter słowa Hamlet ścieka złota farba.
Teatr Polski, Malarnia, ul. 27 Grudnia 8/10, Poznań