Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

O tym, co może wyjść z połączenia piosenek Maanamu i historii Poznańskiego Czerwca 1956 roku, przekonają się widzowie i widzki najnowszej produkcji Teatru Muzycznego. Scenariusz do spektaklu "Rewolta" według koncepcji Przemysława Kieliszewskiego napisał Przemysław Pilarski, reżyserii podjął się Jerzy Jan Połoński. A wszystko to z powodu obchodzonej w tym roku 70. rocznicy wydarzeń nazywanych "Poznańskim Czarnym Czwartkiem".

. - grafika artykułu
Jerzy Jan Połoński (po prawej) podczas czytania "Rewolty", fot. materiały prasowe

W październiku 2025 roku Rada Miasta Poznania uchwaliła, że 2026 będzie Rokiem Bohaterów Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Z okazji 70. rocznicy wydarzenia - robotnicy wyszli wówczas na ulice i wystąpili przeciwko władzy komunistycznej - zaplanowano wiele atrakcji Jedną z pierwszych będzie spektakl muzyczny "Rewolta", którego premierę zaplanowano już na 14 marca. A główne uroczystości odbędą się oczywiście w czerwcu.

Ile w historii Poznańskiego Czerwca przedstawionej w "Rewolcie" jest prawdy, a ile fikcji? - To jest sto procent prawdy, tylko niekiedy prawda ta jest przetworzona - mówi autor scenariusza Przemysław Pilarski. - Nie mówimy wprost, że chodzi o wydarzenia z czerwca 1956 roku. Ale mocno trzymamy się prawdy emocjonalnej i historycznej, bardziej swobodnie podchodząc do nazwisk i miejsc - wyjaśnia dalej.

Przyznaje też, że kiedy myślał o tej historii, widział mapę Poznania, która o niej "opowiada". Zdradza, że na czele strajku stanie w spektaklu inny bohater niż ten znany z podręczników, ale że nie jest on kompletnie zmyślony. Franek był przed wojną nauczycielem w gimnazjum, a po wojnie nie ufał "nowemu porządkowi" i przez swoje poglądy musiał zmienić pracę... na taką przy maszynie. Mietek natomiast "wierzył w zmianę", był uprzywilejowanym aparatczykiem. Ten braterski konflikt - mężczyzn zaciekle broniących swoich stanowisk -  twórcy usytuowali w samym centrum zbiorowego oporu przeciw opresji.

- Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego, opowiedział mi swoją rodzinną historię o dwóch braciach, którzy po wojnie znaleźli się po przeciwnych stronach barykady. Jeden z nich został komunistą, a drugi nie. Poznań ich ze sobą skonfrontował. Od tego zaczęła się nasza "Rewolta". Trochę tę historię zmieniliśmy na potrzeby spektaklu, a trochę uprościliśmy. Pojawi się wątek miłosny, ale też taki trochę sensacyjny - zdradza Pilarski. - Będziemy wywoływać duchy - kontynuuje z kolei reżyser Jerzy Jan Połoński. - Bawimy się konwencją, przeskakujemy między czasami, bohaterowie rozmawiają z narratorem, a za chwilę stają się pełnoprawnymi postaciami scenicznymi - mówi.

Czy "Rewoltę" można nazwać spektaklem edukacyjnym? Czy powinni go zobaczyć pamiętający ten czas mieszkańcy Poznania czy raczej młodzież? - Na ile zdołałem się zorientować, młodzież kojarzy, że coś ważnego wtedy się wydarzyło, ale nie do końca wie, co takiego... Chciałem stworzyć na tyle atrakcyjną historię, żeby zaintrygowała do dalszych poszukiwań, żeby widz poszedł z teatru do Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956. Nie każdy Poznaniak w ogóle wie o jego istnieniu, jak się okazało - wyjaśnia autor scenariusza. Pilarski, pracując nad tekstem, korzystał ze źródeł, w spektaklu pojawią się autentyczne fragmenty np. przemów obrońców, zeznań robotników. - To było ciekawe doświadczenie, bo nie jestem z Poznania, więc obcowałem z czymś dla mnie zupełnie nowym - przyznaje.

Poznaniakiem nie jest również Jerzy Jan Połoński, który podobnie jak Pilarski uważa, że wiedza na temat tego, co się wydarzyło w czerwcu 1956 roku, nie jest duża. - Pamiętam, jak przyjechałem z tatą do Poznania i zapytałem o dwa krzyże koło Zamku. Nie wiedziałem o Poznańskim Czerwcu nic. Nie wiedziałem, że to właśnie w Poznaniu odbył się pierwszy powojenny strajk robotników. Że bez Czerwca '56 nie byłoby zapewne Solidarności. To nie jest wiedza powszechna - wyjaśnia. - W spektaklu nie skupiamy się na Poznaniu jako bohaterze, tylko na Poznaniakach, którzy w pewnym momencie zaczęli walczyć o swoją godność. A sprawa godności, równości, sprawiedliwości i ludzkiego traktowania jest uniwersalna. To spektakl o prawdziwych ludziach i prawdziwych emocjach - mówi dalej.

- Wymyśliłem, że to miasto opowiada tę historię. Ale co to znaczy? Znalazłem informacje o szczunach poznańskich, takich chłopakach z ulicy... trochę chuliganach. Pojawiają się w tekście i mają wprowadzić element humorystyczny. Każdy z nich zapamiętał inaczej tę historię - zdradza Pilarski. - Szczuny to opowiadacze historii, symbol miasta, które raz na rok przypomina wydarzenia i ludzi. Idziemy ulicą Matyi, mijamy dwa krzyże na Placu Mickiewicza... To teatralny hołd złożony bohaterom Czerwca 1956 roku. Dobrze się czasem skonfrontować z historią - kontynuuje Połoński.

W spektaklu wykorzystano piosenki Maanamu, m.in. "Krakowski spleen", "Kocham cię kochanie moje", "Żądza pieniądza" czy "Kreon" albo "Stoję, stoję". - Niektórzy je znają, inni nie. Na pewno dodadzą tej opowieści lekkości, ale kiedy będzie trzeba - docisną emocjonalnie - mówi autor scenariusza. - Wydaje mi się, że z muzyką Maanamu jest trochę jak z istotą buntu w 1956 roku. Ta anarchia, rodzaj sprzeciwu, bardzo poetyckie ubieranie rzeczywistości... Maanam świetnie oddaje energię tamtych czasów. To nie tajemnica, że Maanam i Kora tworzyli w czasach, kiedy wielu rzeczy nie wolno było mówić wprost. Ich muzyka jest ponadczasowa i ponadwymiarowa - puentuje Połoński.

Monika Nawrocka-Leśnik

  • "Rewolta"
  • reż. Jerzy Jan Połoński
  • premiera: 14.03, g. 19
  • Teatr Muzyczny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Plakat w stonowanej kolorystyce przedstawia tlum ludzi stojących na ulicy, z wyciągniętymi w górę rękoma z zaciśniętymi pięściami. Ponad tlumem widoczny mężczyzna, również trzyma rękę w górze, wyróżnia się, górna część jego sylwetki jest w kolorze czerwonym.
Plakat w stonowanej kolorystyce przedstawia tlum ludzi stojących na ulicy, z wyciągniętymi w górę rękoma z zaciśniętymi pięściami. Ponad tlumem widoczny mężczyzna, również trzyma rękę w górze, wyróżnia się, górna część jego sylwetki jest w kolorze czerwonym.

Rewolta - spektakl muzyczny - premiera

Teatr Muzyczny, ul. Niezłomnych 1e, Poznań