Toksyczne relacje córka-matka w kinie widziałem już dziesiątki razy. Marokańska reżyserka Maryam Touzani w filmie "Drugie życie" ukazuje traumę córki, której matka jest prawdziwą królową życia, kradnącą duchową manę każdemu, kogo napotka na swej drodze. Reżyserka i jednocześnie współautorka scenariusza na miejsce akcji wybrała rodzinny Tanger. Miasto w Maroku o tyle istotne dla fabuły filmu, iż to właśnie do Tangeru wielu zwolenników republiki uciekło po wojnie domowej w Hiszpanii w obawie przed krwawymi represjami reżimu generała Franco.
W głównej roli, jako matka - Maria Angeles, wystąpiła Carmen Maura, jedna z najsłynniejszych hiszpańskich aktorek. Na ekranie zobaczyłem ją po raz pierwszy 40 lat temu, w filmie "Matador" Pedra Almodóvara, potem były "Kobiety na skraju załamania nerwowego" czy "Volver" słynnego hiszpańskiego reżysera. Wybór reżyserki, by to właśnie Carmen Maura zagrała dwuznaczną postać w jej filmie, jest więc prawie oczywisty. Z kolei córkę - Clarę zagrała Marta Etura, hiszpańska artystka, która potrafi na ekranie, choćby gestem, stawić czoła aktorskiemu tornadu Carmen Maury.
A zadanie nie było proste, gdyż poznajemy nasze bohaterki w dramatycznym momencie życia obu kobiet. Maria Angeles żyje sobie spokojnie na Calle Malaga w Tangerze, każdego dnia piękna i czarująca dla wszystkich sąsiadów, którzy spieszą jej z pomocą na jedno skinienie jej wypielęgnowanego palca. Mieszka sama w dużym, staromodnie umeblowanym mieszkaniu, pełnym pięknych bibelotów. Clara uciekła do Madrytu już jako 17-latka, zaraz po śmierci ojca, który mieszkanie zapisał córce, nie żonie. Niespodziewanie przyjeżdża do matki i oznajmia, że sprzeda mieszkanie jak najszybciej, bo potrzebuje pieniędzy na życie jako rozwiedziona pielęgniarka z dwójką dzieci...
Przemysław Toboła
- "Drugie życie"
- reż. Maryam Touzani
- premiera: 12.06
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026