Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Krakowski zespół Omasta przyjeżdża do Poznania i zaprasza na Omasta Block Party. Ta młoda formacja, która od początku myśli o jazzie przez pryzmat rytmu ulicy, a o hip-hopie przez żywe instrumenty, powraca do najstarszej logiki czarnych brzmień: spotkajmy się, włączmy sprzęt, złapmy groove i puśćmy energię w obieg. Towarzyszyć im w tym będą Wildchild, Believe i Stacy Epps - dwóch raperów i jedna wokalistka, których biografie prowadzą przez współprace z Madlibem i MF Doomem, kontrakty w Sugar Hill Records, Atlantę i cały underground Los Angeles.

Lekko niewyraźne selfie pięciu młodych mężczyzn. - grafika artykułu
Omasta, fot. Róża Sasor

Omasta to pięciu młodych muzyków z Krakowa - Paweł Kowalik na trąbce, Antoni Blumhoff na flecie i saksofonie sopranowym, Bruno Sikorski na fortepianie, Wojciech Roman na gitarze basowej oraz Nikodem Wikieł na perkusji. Ich oficjalny początek przypada na luty 2024 roku, kiedy zespół zagrał koncert w hołdzie dla rapera J Dilli. Jego twórczość była dla nich ważnym punktem orientacyjnym - nauczyła, że o rytmie warto myśleć jako o czymś organicznym, lekko przesuniętym, pulsującym nieco obok siatki. Ich debiutancki album "Jazz Report from the Hood" (2025), wydany nakładem Astigmatic Records, wytwórni, która od lat kreśli nową mapę polskiego jazzu, sprawił, że chłopaki szybko zaczęli budować pozycję na polskiej i europejskiej scenie. Ma on w sobie jazzową dyscyplinę, beatową powtarzalność, fascynację spiritual jazzem, a zarazem bardzo konkretną lokalność - jest zbiorem dźwiękowych kadrów z małych krakowskich sal prób, klubowych zapleczy i osiedlowej codzienności. Zgodnie z tytułem to materiał będący swego rodzaju raportem z dzielnicy, sporządzonym przez uzdolnionych, zupełnie nieakademickich instrumentalistów, którzy niepozorny loop z łatwością potrafią przerobić w duży temat. Oczywiście największym żywiołem Omasty pozostaje koncert na żywo, a dziś w CV grupy znajdują się zarówno występy na London Jazz Festival i Gent Jazz Festival, jak i wspólne sceny ze Slum Village, Aquilesem Navarro, Tenderloniousem i Leszkiem Żądło, co pokazuje, że droga tej piątki przebiega od hip-hopowej mitologii Detroit, przez nową improwizację, aż po najstarsze polskie tradycje jazzu.

Najważniejsze jednak w przypadku nadchodzącej imprezy jest to, że "Jazz Report from the Hood" wydaje się materiałem tworzącym dla niej naturalne, żywe tło - płytą, która brzmi jak zaproszenie do spotkania z MC. Jej kompozycje zostawiają miejsce na niejeden wers, improwizowany refren, zawołanie i odpowiedź, w których prym z pewnością będzie wiódł kalifornijski raper Wildchild. Wielu osobom jest on najbardziej znany z działalności z Madlibem i DJ-em Romesem w ramach projektu Lootpack - jednego z tych składów, dzięki którym hip-hop lat dziewięćdziesiątych pokazał swoje bardziej producenckie i jazzujące oblicze. Jego najnowszy album "Child of a Kingsman" (2025) pokazuje go jako twórcę myślącego o tym gatunku - a przede wszystkim o tej kulturze - bardzo szeroko: przez neo-soul, kulturę czterech elementów, pamięć o mistrzach i międzypokoleniową rozmowę. Płyta, na której pojawiają się choćby Keyon Harrold, Aaron Green czy Amber Navran, powstała po okresie, w którym Wildchild skupił się na ojcostwie i synu Milesie, i rzeczywiście brzmi jak płyta człowieka wracającego do mikrofonu z konkretnym zasobem doświadczenia.

Nie zabraknie też piosenkarki Stacy Epps, jednego z głosów "Madvillainy" (2004), kultowego albumu duetu MF Doom-Madlib, tworzących projekt Madvillain. Soulowa miękkość i duchowa aura to dwie najmocniejsze strony jej wokalu, który w pełnej krasie rozbrzmiał niedawno na albumie "Flowheart" (2025), wydanym przez organizację non-profit LOVElikeWATER, założoną przez artystów i aktywistów, łączącą działalność społeczną, sztukę i duchowość wokół tematu globalnego kryzysu wodnego. Dla Stacy muzyka jest właśnie jak woda - wie, jak ważny jest jej swobodny obieg, w którym dźwięk, społeczność i praktyka wzajemnego wsparcia pozostają ze sobą połączone, co zresztą dobrze słychać już w singlowych piosenkach "Letthe...", "Feels Like" i "Away". Trzecim gościem Omasty będzie Believe - MC o szerokim i zdecydowanie bardzo "amerykańskim" przebiegu kariery. Mixtape'y zaczął nagrywać już w wieku piętnastu lat, a świeżo po liceum podpisał kontrakt z Sylvią Robinson - legendarną pionierką hip-hopu związaną z Sugar Hill Records. Niedługo później założył wielogatunkowy zespół Grand Prize Winners From Last Year, który wkrótce stał się jedną z ważnych ekip z Atlanty, występującą między innymi z The Roots, Kid Cudim, Three 6 Mafią czy De La Soul. Magazyn "Rolling Stone" trafnie opisał ich jako coś w rodzaju "zespołowego Outkastu" - z giętkimi rymami, wyjątkowo zakręconym funkiem, dęciakami i rockową szorstkością.

Krakowska Omasta, organizując swoje koncertowe projekty, ma pełną świadomość, że jej publiczność jest szersza niż środowiskowy krąg jazzfanów. W jednym z wywiadów Antoni Blumhoff przyznał: "Chcielibyśmy po prostu grać dla wszystkich. Świadomie podejmujemy takie decyzje, żeby móc połączyć wszystkich ludzi. Spotkałem już na naszych koncertach metali, emerytów, niemowlęta - każdy »rodzaj człowieka«". W tym kontekście warto podkreślić, że polski jazz ostatnich lat coraz mocniej rozmawia z hip-hopem, a najciekawsze rzeczy dzieją się tam, gdzie toczy się ożywiona dialog tych gatunków. Przy takim składzie jak ten na Omasta Block Party są ku temu spełnione chyba wszystkie warunki.

Sebastian Gabryel

  • Omasta Block Party: Omasta, Wildchild, Stacy Epps, Believe
  • 12.06, g. 19
  • 2progi
  • bilety

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026