Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Co prawda premiera najnowszej, bardzo oczekiwanej, nowej płyty zespołu Voo Voo została przesunięta o tydzień - na  27 marca - ale przedpremierowy (jak się okazuje) poznański koncert tego niezwykle ważnego zespołu odbędzie się zgodnie z planem - już w najbliższą sobotę!

Czterech mężczyzn w łaźni, dwóch młodych, dwóch starszych, eleganckie ubrania - grafika artykułu
Zespół Voo Voo, fot. materiały prasowe

"To ośmiopiosenkowy pamiętnik Wojciecha Waglewskiego z czasów, gdy »Bóg był jakby nie tak blisko jak zwykle«" - czytamy w zapowiedzi najnowszego albumu zespołu Voo Voo. A rok ubiegły był mało łaskawy dla tego wybitnego artysty. W oczekiwaniu na premierę wspomnianego krążka, zatytułowanego "Dźwięczność", Waglewski ze swym zespołem wystąpi w poznańskim Blue Note. A jako że mówimy o najważniejszym zespole kilku ostatnich dekad na polskiej scenie rockowej, można się spodziewać prawdziwego artystycznego wydarzenia...

Ta historia ma swoje prapoczątki na przełomie roku 1982 i 1983. Wtedy to będący u szczytów popularności - a i w znakomitej formie artystycznej - Zbigniew Hołdys, jeszcze jako lider zespołu Perfect, powołał do istnienia swoistą supergrupę polskiego rocka, realizującą niezwykłą sesję "I Ching". Jej płytowy efekt jest, moim zdaniem, albumem tyleż wielkim, ile wciąż niedocenionym. Do współpracy - poza członkami bardzo popularnych wówczas zespołów - zaprosił m.in. Wojciecha Waglewskiego. Ten, choć był wspaniałym instrumentalistą, jednym z najlepszych gitarzystów w kraju, nie był specjalnie znany szerokiej publiczności, choć przecież przez lata współpracował z wybitnymi wokalistkami,  m.in. Ewą Bem czy Krystyną Prońko, czołówką polskiego jazzu, a wreszcie legendarną wręcz grupą Osjan. Efektem sesji "I Ching" było powstanie niezwykłej grupy Morawski Waglewski Nowicki Hołdys, w skrócie MWNH (której członkowie nagrali większość repertuaru na płytę "I Ching").

W roku 1985 kwartet MWNH wydał jeden z najważniejszych krążków polskiego rocka - "Świnie" - a wkrótce potem zakończył działalność. Jesienią tego samego roku w radiowej Trójce i Rozgłośni Harcerskiej pojawiły się pierwsze nagrania awizowane początkowo jako "Morawski Waglewski Nowicki Hołdys bez Hołdysa", czyli Voo Voo. Jeśli mnie pamięć nie myli (a chyba nie) były to cztery utwory zatytułowane lapidarnie: "F", "Fa", "Faz" i "Faza" - niektóre przetrwały na dłużej w repertuarze zespołu.

Rok później - czyli dokładnie cztery dekady temu - ukazała się pierwsza płyta grupy, zatytułowana znów lakonicznie "Voo Voo", która do dziś stanowi jeden z najwspanialszych fonograficznych debiutów w kraju. Wspomnianych Wojciecha Waglewskiego, Wojciecha Morawskiego i Andrzeja Nowickiego wsparli w nagraniach: znany z pierwotnego składu Maanamu, Izraela czy Osjana - Milo Kurtis oraz perkusista Śmierci Klinicznej - Marek Czapelski. Płyta była prawdziwym objawieniem pod każdym względem (muzycznym, tekstowym, wykonawczym, koncepcyjnym, etc.) dystansując wszystkie - lub prawie wszystkie - rockowe dokonania w naszym kraju. A to był tylko początek...

Dopiero rok później, czyli w roku 1987 poznaliśmy dwie kolejne płyty ("Koncert" i "Sno-Powiązałka") konstytuujące zasadniczy styl zespołu i prezentujące jego "właściwy", to znaczy utwierdzony na lata (a w sensie instrumentalnym poniekąd do dziś), skład. Wówczas współtworzyli go: Mateusz Pospieszalski - saksofony (później też akordeon, instrumenty klawiszowe), Jan Pospieszalski - gitara basowa, kontrabas i Andrzej Ryszka - perkusja. By podsumować kwestie personalne (choć są one niebywale ważne) wspomnijmy w tym miejscu, że w 1998 roku Jana Pospieszalskiego zastąpił Karim Martusewicz, a  wcześniej, bo już w 1990 roku w miejsce Ryszki, który wyjechał z Polski, pojawił się świetnie znany z Armii czy Izraela rewelacyjny perkusista Piotr "Stopa" Żyżelewicz. Po jego przedwczesnej śmierci skład zespołu fantastycznie uzupełnił w 2011 roku Michał Bryndal (wcześniej znany choćby z grup Gribojedow czy Sofa).

Od końca lat 80. do dziś  Voo Voo nagrało kilkadziesiąt (tak! dokładna liczba pozostaje dyskusyjna) płyt studyjnych i koncertowych, własnych i we współpracy z innymi artystami - od Antoniny Krzysztoń i Renaty Przemyk przez Martynę Jakubowicz, Marię i Jana Peszków, Haydamaky, a dalej pochodzące z Buriacji i Królewca zespoły Ajałga, Dabesman, Chór Matica, aż po wspaniałe nagrania z Trebuniami-Tutkami. Potwierdzają to fantastyczne nagrania z Anną Marią Jopek i Urszulą Dudziak, aż po arcymistrza world music, wybitnego azerskiego pieśniarza Alima Qasimova i jego córkę Farghanę. Ich wspólne nagranie "Gdybym" dotarło na pierwsze miejsce kultowej listy przebojów Trójki (dopóki ona jeszcze istniała)...   

Otwartość na różne muzyczne inspiracje, gotowość do dialogu - wyrażająca się zarówno w chęci współpracy z innymi muzykami, jak i niepospolitych umiejętnościach - sprawiają, że Voo Voo jest zespołem, który od lat trudno porównywać z jakimkolwiek polskim wykonawcą.  Rock i jego klasyczna tradycja, jazz, a i nu jazz, world music i wiele innych nurtów pozostają dla nich inspiracją do tworzenia  własnych, oryginalnych, odmiennych  od wszystkiego opowieści. Przykłady? Ot, choćby konkretne, zaskakująco różnorodne i spójne zarazem płyty, takie jak: "Z środy na czwartek", "Zespół gitar elektrycznych", "Łobi jabi", "Zapłacono", "Oov Oov", "Płyta z muzyką", "Voo Voo z kobietami", "Nowa płyta", "Dobry wieczór". Potwierdzają to też wspaniałe (tak, wspaniałe), albumy z ostatniej dekady: "7", "Za niebawem" czy "Premiera". Kto ma wątpliwości co do wyrażanych tu zachwytów, może je łatwo zweryfikować.

Szczególne wrażenie robią też pierwsze ujawnione utwory z oczekiwanej najnowszej płyty: tytułowy "Dźwięczność" (nagrany z Samitrą Suwannarit), "Ulatam" i "Na moment" (zrealizowany z Darią ze Śląska). Utwory dotknięte bólem, stratą, tęsknotą, przepełnione czułością... Czekajmy na nową płytę. Czkajmy na sobotni koncert... 

Tomasz Janas

  • Voo Voo
  • 21.03, g. 19
  • Blue Note
  • bilety: 99-129 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na grafice plakat wydarzenia.
Na grafice plakat wydarzenia.

Voo Voo: Dźwięczność - koncert

Blue Note, ul. Kościuszki 79